Kościół jako Wspólnota - spotkania ks. Przemysława - Tydzień pierwszy

Wstęp

1. Przez najbliższy miesiąc w czasie naszych cotygodniowych spotkań, będziemy przyglądać się właściwie tylko jednemu zdaniu: Kościół jest wspólnotą. Wszystkie katechezy będą miały ten sam tytuł i będą omawiać ten sam temat: Kościół jest wspólnotą. Przez ten czas będziemy uczyć się właściwie tylko jednego - tego, że Kościół jest wspólnotą.

2. W związku z pewną monotonią tematyczną katechez ostrzec muszę słuchaczy przed pewnym niebezpieczeństwem. Wydawać się bowiem może, że skoro do opanowania mamy tylko jedną rzecz, to można to zrobić bardzo szybko. Możemy na przykład teraz powtórzyć sobie na głos trzy albo cztery razy, że Kościół jest wspólnotą i już wiemy. Zapamiętaliśmy, że Kościół jest wspólnotą. Nauczyliśmy się.
Przypomnijcie jednak sobie sytuację, gdy dwaj uczniowie Jana Chrzciciela zachęceni przez swojego dotychczasowego mistrza chcieli poznać Jezusa. Pobiegli za Nim, gdy przechodził w pobliżu Jordanu i zapytali: "Nauczycielu, gdzie mieszkasz?". Gdyby poznanie wyczerpywało się w zdobyciu wiadomości, Jezus odpowiedziałby: "w Nazarecie... ulica ta czy ta...." On jednak powiedział im: "Chodźcie, a zobaczycie". Poznanie bowiem jest wejściem w jakąś rzeczywistość, chłonięcie jej zmysłami, umysłem i sercem.
O takie poznanie tajemnicy Kościoła-wspólnoty nam chodzi. Katechezy nie będą prostym podawaniem informacji teologicznych, które trzeba będzie zapamiętać. Będziemy roztrząsać to jedno zdanie: Kościół jest wspólnotą, żeby wejść w nie, nasycić się nim, wchłonąć jak najwięcej z tego, co się w nim mieści - żeby wręcz zamieszkać w nim. Te trzy słowa: Kościół jest wspólnotą są jak źródło, z którego wypływa woda. Po to podchodzimy do źródła, żeby pić wodę, która nieustannie z niego wypływa. Po to też będziemy podchodzić do tego jednego zdania, żeby pić wypływającą z niego mądrość i wiedzę, święte poznanie.
Dlatego zachęcam wszystkich, którzy chcą słuchać katechez, do cierpliwości. Tylko pozornie temat jest monotonny a katecheta monotematyczny. Żródło może i jest jedno i ciągle to samo, ale woda z niego płynąca jest zawsze świeża.

198689c957ae53726cda77cef9f506b1.jpg3. Nauczenie się, że Kościół jest wspólnotą jest bardzo ważne dla chrześcijan. Jest to sprawa kluczowa. Dopiero zrozumienie tajemnicy wspólnoty otwiera dostęp do największych skarbów Kościoła: Eucharystii i modlitwy.
Św. Łukasz, autor Dziejów Apostolskich opisując grupę pierszych uczniów mówi o nich, że "trwali w nauce Apostołów i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach". W jego rozumieniu nauka Apostołów i wspólnota są ze sobą bardzo mocno powiązane, skoro wymienia je obok siebie, niejako jednym tchem. Kto przyjmuje Ewangelię wchodzi do wspólnoty. Kościół bowiem to ci, którzy trwają w jednej nauce i wspólnocie.
Kościół przez całe wieki żył tajemnicą wspólnoty, odkrywając i podziwiając dzieło Boga, który łączy ludzi różnych narodów i kultur jedną nauką i wspólnotą. Dość wspomnieć św. Pawła, który Kościół postrzegał jako ciało składające się z wielu członków lub budowlę wznoszoną z różnych kamieni. Z wielkim zapałem pisał do Kościoła, który żył w Efezie: "Usiłujcie zachować jedność Ducha dzięki więzi jaką jest pokój. Jedno jest Ciało i jeden Duch..." (Ef 4,3n). Podobnie zachwycał się tajemnicą Kościoła-wspólnoty autor starożytnego tekstu Didache, który śpiewamy podczas Eucharystii. Według niego z Kościołem jest jak z chlebem, który najpierw - w postaci pszenicy - rozsiany był po górach a teraz stanowi jedno. Tak samo jest z ludźmi, którzy najpierw żyli oddzielnie, rozsiani po świecie, a Jezus uczynił z nich wspólnotę.
Prawdę, że Kościół jest wspólnotą odkrył z wielką mocą i radością ostatni Sobór Powszechny. Jego nauczanie jest jasne: "Pierworodny między wielu braćmi, między wszystkimi, którzy przyjmują Go w wierze i miłości, ustanowił po swojej śmierci i zmartwychwstaniu swoim przez dar Ducha Świętego nową braterską wspólnotę. Ustanowił ją mianowicie w swoim ciele - Kościele (...)" (KDK, 32)
Temat, którym się będziemy zajmować w najbliższym czasie nie jest jednym z wielu ciekawych i wartych uwagi tematów. Nauczanie się, że Kościół jest wspólnotą jest bardzo, bardzo ważne.

4. Polecajmy zatem te nasze ketechezy Panu Bogu. Pamiętajmy o naszym uczeniu się wspólnoty w naszych codziennych modlitwach. Przedstawiajmy codziennie Panu w modlitwie prośby za braci i siostry, za wszystkich, którzy razem z nami przyjęli Ewangelię na Święcie Sukkot, abyśmy podjęli wysiłek rozważania tajemnicy Kościoła-wspólnoty i żeby Pan udzielił nam łaski. Tylko dzięki Jego pomocy, możemy wejść w prawdę o Kościele.

5. Rozważania o tym, że Kościół jest wspólnotą, można prowadzić dwoma drogami: odgórnie (teologicznie) lub oddolnie (antropologicznie). Przyznam, że długo się zastanawiałem, którą drogę podjąć. Droga oddolna przez to, że bazuje na doświadczeniu ludzkim - na tym, co przeżywamy w naszych sercach - jest łatwa i praktyczna. Stosunkowo wygodnie się nią idzie i obserwować można związek poznawanej prawdy z codziennym życiem. Droga teologiczna jest trudniejsza. Rozpoczyna się bowiem w świecie Boga, którego myśli nie są myślami naszymi. Może sprawić wrażenie abstrakcyjnej, oderwanej od rzeczywistości. Wiedzie bowiem przez niebo do ziemi, a powiedzenie komuś, że buja w obłokach, raczej nie jest komplementem. Ostateczną zachętą do odważnego wkroczenia na drogę teologii były dla mnie - a ufam, że staną się i dla was - słowa Ojca Świętego Benedykta XVI, który podczas uroczystości Apostołów Piotra i Pawła w 2006 roku powiedział: "Tylko kierując spojrzenie ku Bogu, tylko otwierając się na Niego możemy rzeczywiście stać się jednym". Jeśli więc chcemy zrozumieć tajemnicę wspólnoty, która jest tajemnicą jedności, musimy otworzyć się na Boga, na teologię.
Plan zatem jest następujący. Zgłębianie prawdy, że Kościół jest wspólnotą, odbywać się będzie dwoma drogami. Teologię będziemy uprawiać na katechezie podczas naszych spotkań. Po każdej katechezie jej treści będziemy też rozważać indywidualnie, czytając teksty Ojców i Doktorów Kościoła, pisarzy kościelnych oraz innych teologów dotyczące zagadnień omawianych na katechezie. Chodzi bowiem o to, żeby przez cały czas nie spuszczać oczu z Boga, z Jezusa Chrystusa. Wzrok musimy utkwić w Nim i w Jego sprawach. On bowiem jest Mistrzem i Nauczycielem, który nie zawodzi, i tylko przez Niego możemy dojść do zrozumienia i przyjęcia tajemnic.
Żebyśmy jednak nie stracili kontaktu z tym światem utkwimy też wzrok w człowieku, w Jezusie Chrystusie, do którego mamy upodobnić nasze życie. Podejmiemy też pewien wysiłek antropologiczny zmierzający do poznania naszej natury, naszego serca, żeby również tą drogą zmierzać do poznania prawdy, że Kościół jest wspólnotą, że my - ludzie z krwi i kości - jesteśmy wspólnotą.

 

x. Przemysław Szewczyk


Kolejne rozważania ks. Przemysława rozwijające temat Kościoła jako Wspólnoty już za tydzień.

Kościół jako Wspólnota - spotkania ks. Przemysława - Tydzień drugi

Kościół jako Wspólnota - spotkania ks. Przemysława - Tydzień trzeci

Kościół jako Wspólnota - spotkania ks. Przemysława - Tydzień czwarty  

Kościół jako Wspólnota - spotkania ks. Przemysława - Tydzień piąty

 

Źródło: ks. Przemysław Szewczyk