Jan Kaczmarek, Rybak

463834448a848c5ff844692a5a8aeee3.gifStoi rybak nad rzeką

Z wędką pięciometrową.

Włos ma biały jak — mleko,

Cerę — gładką i zdrową.

 

Płynie czas, jak — ta rzeczka,

Rybak stoi, jak — świeczka!

 

Przeszło lato, już — jesień,

I przymrozki już — bliskie,

Jak mu stać tak tu chce się

Nad tą rzeczką z wędziskiem.

 

— „Nie jeden stoję rok tu.” —

— Rybak na to odpowie. —

— „Tak zalecił mi doktór

W trosce o moje zdrowie.” —

 

Bo na nerwy wędkarstwo

To — najlepsze lekarstwo.

 

Wędkarstwo to — sport męski,

Z mięczaka robi zucha,

Uodparnia na klęski,

Wzmacnia ciało i ducha.

 

Stoi rybak na brzegu

Raz na deszczu, raz w śniegu,

Wędziskiem macha żywo.

Stoi w lato i w zimę.

 

Gotów podjąć straszliwą

Walkę z sumem olbrzymem!

 

Hej! i już cieszy nadzieja,

Że kraj dzieła doczeka,

Na wzór Ernesta Hemingwaya,

Stary człowiek i rzeka”.

 

Rybak w łeb się podrapał,

Po czym skromnie obwieścił:

— „Już bym dawno coś złapał

Stojąc tu lat trzydzieści

 

W dzień i w nocy, bez przerwy,

Lecz nie mogę” — zapłakał —

— „Mając zbyt słabe nerwy

Wbić na haczyk robaka…” —

 

Bo na nerwy wędkarstwo

To — najlepsze lekarstwo…

Zobacz też

 

Autor: Jan Kaczmarek