Jak zabić „nudną nudę” w związku?

W ludzkiej seksualności drzemią niezmierzone pokłady ukrytej mocy.

 

Seks może być używany do celów, które paradoksalnie wcale nie są mu przeznaczone. Jest on najstarszą i najsilniejszą mocą samą w sobie.

Może być źródłem wielu kłopotów zmartwień i dawać całe oceny, wszechświaty przyjemności i uniesień. Jego wrogiem jest jednak nuda. Ludzie jednak do łóżka wchodzą ze sobą właśnie po to, aby być, blisko, aby doświadczyć przyjemności i aby unieść się razem ze swoim partnerem ponad wszystko to, co każdego dnia nas otacza.

Jednak z biegiem lat, kiedy każdy związek ulega metamorfozie może pojawiać się nuda. A nuda, rutyna i brak innowacji to wróg długotrwałego związku, niestety. Na początku znajomości wystarczy bycie sam na sam z partnerem... Potem to zdecydowanie za mało. Aby tak się nie stało trzeba o to dbać i zaskakujące pewnie będzie dla tych, którym to się nie udało... że wcale nie jest to trudne. Wystarczy tylko ciągle się bawić, próbować i nie zamykać w schemacie: seks przed snem, dobranoc kochanie i noc jest do spania.

Nawet najlepsze pary, a właściwie przede wszystkim takie dążą do odświeżania intymnej relacji między sobą. Okazuje się, bowiem, że nawet po kilku, czy kilkunastu latach bycia wspólnie razem w łóżku można odkryć coś, czego dotąd nie doświadczyliście, dotąd nie odkryliście a jest szalenie ekscytujące zbliża i daje to, o czego szukacie. Tym czymś są erotyczne zabawy.

Zdecydowana większości zabaw służ temu abyście mogli stwierdzić, że Wasze życie erotyczne nadal może być naprawdę niezwykłe i kolorowe! Wprawdzie wielu z wam mogą się one kojarzyć niezupełnie pozytywnie... ale to zależy tylko od tego czy chcecie żyć razem ze sobą czy obok siebie. Myślę tez, że o wie lepiej bawić się z partnerem w kotka i myszkę niż z partnerem i swoim kochankiem w kotka i myszkę... ale po to aby partner się tym nie dowiedział.

Nikt nie mówi, że macie bawić się z dziećmi, zwierzętami czy włamywać się nocą do kostnicy! Ale warto, aby poznać trochę miłosnych sztuczek i wybrać coś dla siebie.

Jakie to mogą być zabawy?... hm, to zależy od tego co lubicie i co wybierzecie. Jedno jest pewne- wyobraźnia inwencja i trochę wiedzy na ten temat pozwoli wam zbudować coś, czego dotąd nie doświadczyliście.

Własny język, piskalaki, gra w kości, słodki szlak, masaż oliwką, lodowy alfabet, owocowy raj, grzeszne myśli czy pieść mnie jeszcze... to tylko niektóre z nich. I choć ich fantastycznie przyjemna liczba 69 jest wiele interesująca - wszystkich zabaw wymieniać nie będę, co nie znaczy, że wszystkich nie spróbuję. Dobrej zabawy!:-)

Agata Malwina Gartner

Licencja: Creative Commons - na tych samych warunkach