Jak wytresować męża?

Tak, tak drogie Panie. Ten artykuł jest skierowany wyłącznie do Was. Poznajcie sposób na to, by wytresować sobie męża...

 

    Tak, tak drogie Panie. Ten artykuł jest skierowany wyłącznie do Was. Początki małżeństwa  są zawsze najtrudniejsze, dlatego warto znać kilka zasad, by wszystko stało się znacznie łatwiejsze a mężczyzna nie był już taki nieposłuszny

 

 Termin „wytresować” może się nie podobać wszystkim męskim czytelnikom. Niestety nie można tu użyć innego wyrażenia, bowiem techniki stosowane w ‘ułaskawieniu’ mężczyzn są takie same, jak podczas  tresowania zwierząt. O co chodzi? O ignorowanie negatywnych zachowań i nagradzanie dobrych. 3cba66ac4257f32edba5f9acfee080ab.jpgKażde zachowanie nieodpowiednie powinno zostać  całkowicie zignorowane. Natomiast wszystko, co dobre- nagradzane. Jak to zrobić? Gdy Twój mąż, droga czytelniczko np. zgubi klucze, gania po całym mieszkaniu i robi wściekłe miny- nie biegnij mu z pomocą! Zajmij się czymś innym, bowiem nie musisz się narażać na ataki i dąsy z jego strony. To Ty masz być panią tej sytuacji. Pokaż mu, że jeśli nadal nie będzie odkładał kluczy na miejsce, to Ty na pewno nie będziesz biegła mu z odsieczą za każdym razem. 
To samo się tyczy brudnych skarpetek walających się po całym domy lub innych brudnych ubrań. Pranie możesz zrobić, ale tylko z rzeczy, które znajdują się we wcześniej umówionym miejscu. Kiedy Twojemu mężowi zabraknie skarpet lub koszulek, wtedy zrozumie, co robi źle. A jeśli nawet to nie poskutkuje, to co złośliwsze panie piorą wszystko razem nie zważając na kolorystykę czy temperaturę prania… Są straty w ubraniach, ale nauczka jest bolesna i widoczna gołym okiem!

Gdy Twój mąż jest totalnym przeciwieństwem przykładu, który wcześniej opisywałam, gratuluję! Każda młoda żona marzy o tym, by od samego początku ich małżonek dzielił się obowiązkami, albo przynajmniej ich nie utrudniał. Jaka może być nagroda? Choćby słodki buziaczek i dobre słowo. Każdy facet lubi, gdy jest doceniany i chwalony. Trzeba troszeczkę połechtać męską dumę i zwiększyć jego samozadowolenie…

 

Technika negocjacji- dżudżitsu.

To złota metoda przekonywania mężczyzn do rzeczy, które wydają się nie do osiągnięcia. Tych kilka zasad pozwoli Wam wynegocjować wszystko, czego pragniecie. Oto one:

- nie atakuj stanowiska rozmówcy i patrz poza nie, zastanawiając się, co skłania drugą stronę do forsowania takiego stanowiska i w jaki sposób może dane stanowisko zmienić zgodnie z naszymi celami;

- nie broń swoich pomysłów, zachęcaj do krytyki i porady. Zamiast przeciwstawiać się krytyce, staraj się dowiedzieć, co jest złego w Twoim pomyśle;

- przekształcaj atak na siebie w atak na konkretny problem;

- zadawaj pytania i milcz..

Zapewne po przeczytaniu tych zasad, wiele z Was pomyśli: o czym ona pisze? Ale wierzcie mi, ta technika jest sprawdzona i stosując się do jej zasad, można zdziałać dosłownie wszystko.

053dd40ca2ce9b517f3b296bd4eae23b.jpgGdzie jest haczyk w tej technice? Otóż dżudżitsu zakłada, że rozmówca otwiera się na swojego przeciwnika (w tym przypadku męża, który nie chce czegoś zrobić). Stawiając Go w sytuacji, w której może powiedzieć, co mu się nie podoba itd. dajecie mu szanse, drogie Panie, by mógł wyrazić swoje zdanie. To wiele znaczy dla mężczyzn zwłaszcza, jeśli lubią rządzić w związku. Bardzo ważny jest tutaj ton głosu- powinien być spokojny, wyciszony, melodyjny. Podniesiony tembr głosu od razu ukazuje agresję, kryjącą się w osobie.

Zapamiętaj! Sztuka polega na utrzymaniu rozmowy w spokoju a w razie kłótni należy zamienić atak na osobę, na atak na problem.

 

Prawda jest jednak jedna: nie wszystkim mężczyzn da się wychować. Zdarzają się tak oporne typy, do których nie docierają żadne techniki negocjacji ani systemy nagród i kar a tym samym'tresura. Wtedy liczy się Wasza pomysłowość, drogie Panie. Najlepiej znacie swoich partnerów, dlatego też najłatwiej wyczujecie, na czym im zależy i czym można ich skusić lub ukarać

 

Powodzenia!