Jak lata się podczas złej pogody?

Podczas dużego wiatru lub burzy samolot musi zostać uziemiony jak najszybciej i nie podrywać się do lotu do przejaśnienia. Czy to twierdzenie może zostać uznane zawsze za prawdę?

 

Licz na pilota

Warunki pogodowe rzeczywiście przyczyniają się do wypadków, w wyniku których koniecznie trzeba wylądować i natychmiast przejrzeć wszystkich części, jednak stanowią one bardzo niewielki ułamek wszystkich awarii samolotów. W większości wypadków pilot potrafi w odpowiedni sposób pokierować maszyną tak, by uniknąć najgorszych warunków. Wynika to z dokładnego szkolenia, jakie odbywa uczestnik kursu pilota samolotu – dopiero tysiąc godzin oblotu umożliwia ubieganie się o posadę pilota w większych liniach lotniczych i ponad pięćset przy mniejszych korporacjach.

Oblodzenie skrzydeł również przyczynia się do problemów na wysokościach, ale nie do awarii. Doświadczony pilot w zna zwykle dobre metody, by albo nie dopuścić do oblodzenia, albo pozbyć się zmarzliny. Podczas wyrabiania licencji pilota liniowego można nauczyć się wielu innych sposobów na poradzenie sobie w niekorzystnych warunkach.

 

Wieża Twoim najlepszym przyjacielem

Rola kontrolerów lotów w wieży okazuje się równie ważna co rola pilota. O ile ten drugi kieruje maszyną, kontrolerzy przekazują polecenia i ostrzegają przed możliwością napotkania burzy bądź silnego deszczu. Wieża odpowiada również za decyzje o ruchu powietrznym – gdyby nie to, piloci mogliby wpadać na siebie, nie mogąc się zobaczyć np. we mgle lub podczas silnego deszczu. Radary wieży pozwalają na wykrycie innej maszyny i zaplanowanie kursu tak, by podróż przebiegała bez zakłóceń. Dziś wszystkie obliczenia wykonuje komputer, jednak to od kontrolera zależy powiadomienie pilota i podpowiedzenie mu skutecznego rozwiązania, gdy napotka on problem.

 

Podczas deszczu piloci się nie nudzą

Deszcz lub burza stały się chlebem powszednim dla pilotów, odkąd wynaleziono skomplikowane systemy naprowadzania oraz kontaktu z wieżą. O ile deszcz nie sprawia największych problemów, o tyle środek burzy zamienia się czasami w prawdziwy test sprawności pilota. Jednak ktoś, kto spędził za sterami wiele godzin potrafi wyprowadzić maszynę z kłopotu. W dzisiejszych, dużych samolotach, nawet uderzenie pioruna nie potrafi zniszczyć maszyny – zbudowane są one w taki sposób, by wytrzymać nawet bezpośrednie trafienie. W lipcu, po uderzeniu pioruna w amerykański Boeing 737, po awaryjnym lądowaniu w Los Angeles stało się jasne, że samolot wylądował w stanie niemal nienaruszonym, a pasażerowie niczego nie odczuli.

Jak dowodzą statystyki serwisu planecrashinfo.com, niekorzystną pogodę można winić za zaledwie 6% wszystkich wypadków lotniczych na świecie od roku 2000.

Rada - podnieść umiejętności

W przypadku, gdy pogoda zaczyna się psuć i pewność za sterami spada, warto doszkolić się wcześniej i wykonać dodatkowe ćwiczenia pod okiem doświadczonego instruktora. Dodatkowe szkolenie dla nawet doświadczonego pilota nigdy nie będzie zbędne – zwłaszcza, kiedy krople deszczu mają przeszkodzić w cieszeniu się lotem. Szkolenia takie oferuje wiele organizacji skupionych wokół lotnisk (np. lotniska Grądy – naszelotnisko.pl). Warto o tym pomyśleć, zwłaszcza, kiedy marzy nam się prezent dla najbliższych w postaci lotu samolotem lub okazja, by pokazać, że lot podczas deszczu wcale nie oznacza pewnej katastrofy, a może być ciekawym przeżyciem,.