Jak bezpiecznie uprawiać seks bez zabezpieczeń?

Prezerwatywy, tabletki, stosunek przerywany...a może powinieneś wiedzieć więcej...?

 

4118cc86fbdc101d2087c6f0c8ca446d.jpg

 

Podziękowania.

Dziękuje drogi czytelniku, czytelniczko za odwiedziny! Przepraszam,że treść artykułu nie korespunduje z tematem,ale już wyjaśniam. Wchodząc tutaj dobrowolnie bierzesz udział w eksperymencie dot. wpływu społecznego dowodu słuszności i innych zagadnień z zakresu psychologii tłumu. Jeszcze raz dziękuje: )!

Wyjaśnienia.

Eioba.pl reklamuje się jako serwis do uprawiania tzw. "Dziennikarstwa obywatelskiego". To wspaniała idea, dzięki której ludzie tacy jak ja i Ty mogą realizować swoje 'szekspirowskie' żądze pisania dramatycznych, zabawnych, informacyjnych tekstów czy pisania po prostu, dla przyjemności. Na pewno są do tego inne miejsca,ale perspektywa poczytalności (w tym znaczeniu "atrakcyjności") jest kusząca. Oczywiście duża poczytalność tekstów kusi,bo każdy chciałby usłyszeć,że pisze ciekawie, "lekko, irocznie,ale nie zjadliwie", ma swój styl pisania, czy,że jego teksty są bardzo poczytalne (ach! jaki to fajny neologizm: )!!) czyli "dobrze się je czyta". Ta popularność wciąga i szybko zdajesz sobie sprawę,że pewnie zabiegi marketingowe pomagają Twoim artykułom przebić się wśród setek podobnych im "dziełom tysiąca i jednego wieczoru" przed laptopem. W pocie czoła ubierasz w słowa swoje najgłębsze przemyślenia, tak aby były do bólu własne, szczere i atrakcyjne dla odbiorców zarazem, a jednocześnie (i poniekąd wbrew sobie!) nadajesz artykułom chwytliwe tytuły tak, aby słupki "unikalnych odwiedzin" rosły w tempie odwrotnym do budowania autostrad w naszym pięknym kraju.

Popełniamy grzech, bo obok szczerych wypowiedzi stawiamy komercyjne tytuły, przypisy i zdjęcia. Ale tak naprawdę to nie nasza wina,bo jest ktoś kto nas do tego zmusza.

Teza:

Najwięcej odwiedzin mają artykuły, które są reklamą książki "Wszystko co chcelibyście wiedzieć o seksie".

Sugestie i podejrzenia.

Artykuły te mają najwięcej odwiedzin, ponieważ zostały one wygenerowane przez administrację i w ramach społecznego dowodu słuszności, na zasadzie błednego koła, kolejne odwiedziny i głosy są dodawane już przez  zwykłych użytkowników.

Seks jest na pierwszym miejscu na liście zainteresowań 50% społeczeństwa.

Artykuły ze słowami kluczowymi "seks" oraz "seks" a także "seks", są promowane.

Wyniki. 

Na bazie popularności tej publikacji, będe mógł potwierdzić/zaprzeczyć tezie.

Jak można to wykorzystać?

Jeżeli moja teza się potwierdzi, to jest będzie podstawą do stworzenia kontr-portalu, takiego dla "prawdziwych" dziennikarzy obywatelskich, dla koneserów. Może uda się stworzyć coś elitarnego, tylko dla wybranych? Gdyby powstał kontr-portal z ograniczonym dostępem dla osób postronnych, możnaby rozreklamować go na zasadzie "zakazanego owocu" i uzyskać większą popularność niż "750.000": >.

Może to hippisowska teza oparta na stwierdzeniu,że "system jest zły",ale... czego się nie robi dla nauki: )?

 

Jeszcze raz dziękuje za uczestnictwo w eksperymencie: p