JustPaste.it

Bretarianizm - życie bez jedzenia i picia

User avatar
triesor @triesor · Dec 27, 2024

Bretarianizm to koncepcja filozoficzna i styl życia, który charakteryzuje się całkowitą rezygnacją z jedzenia i picia. Potocznie mówi się, że jest to żywienie powietrzem, światłem i energią słoneczną.

Nie jedzą, nie piją, odżywiają się powietrzem i wzywają: „wznieś się ponad iluzję świata!”. Bretarianie są wśród nas

 

=========

https://natemat.pl/30683,nie-jedza-nie-pija-odzywiaja-sie-powietrzem-i-wzywaja-wznies-sie-ponad-iluzje-swiata-bretarianie-sa-wsrod-nas 

 

Nie jedzą, nie piją, odżywiają się powietrzem i wzywają: „wznieś się ponad iluzję świata!”. Bretarianie są wśród nas

Patryk Chilewicz 

10 września 2012, 18:13·4 minuty czytania

 

Mają własne społeczności, spotkania, filmy, literaturę, a nawet międzynarodowy kanał telewizyjny. Nie są groźni, cieszą się życiem i... nic nie jedzą. Czym jest bretarianizm?

www.shutterstock.com

 

Niejedzenie (breatharianizm, inedia; od ang. breath – oddech) to rzekomy stan w którym nie jest spożywane pożywienie, a czasami także woda.

Wiara
„Ci, którzy 'jedzą' powietrze, osiągną duchowy poziom nieśmiertelności i zyskają Tao" głosi taoistyczna „Księga comiesięcznych zaleceń żywnościowych”. Bretarianizm nie jest kolejną nową sektą. To sposób życia opisywany od tysiącleci w chińskich księgach.
W tym miejscu miał pojawić się niestandardowy element artykułu lub reklama, ale nie widzisz żadnego z tych elementów, ponieważ nie wyraziłeś zgody. Swoje ustawienia prywatności możesz zmienić tutaj.
Inedia, łacińska nazwa postu jest sposobem odżywiania się bez użycia znanego nam powszechnie pokarmu. Inedycy swoją energię czerpią z natury, odżywiają się praną, czyli życiodajną siłą zastępującą im wodę i chleb.
Według bretarian naszym zadaniem jest osiągnięcie stanu człowieka kompletnego. Kto to? Książka Chuang Tzu tłumaczy go tak: "pożar lasu nie może go spalić, zimny lód nie oziębi go, grzmot, od którego chwieje się kamienna góra, nie może go zranić, sztorm i morskie fale nie przerażą go”.

 

Polecamy: Ziemniak coraz mniej lubiany w Polsce. “Traktujmy go z szacunkiem” przekonuje Robert Makłowicz

Jedna z buddyjskich ksiąg, „Tai Ping Sutra" tłumaczy, że na początku, kiedy ludzkość pojawiła się na Ziemi, mieliśmy ten sam element energii w ciele, co niebo i ziemia, nie potrzebowaliśmy jedzenia, by żyć. Pierwsi ludzie polegali na bezpośredniej absorpcji yin i yang, czyli energii kosmicznej. Stopniowo oddalaliśmy się od Stwórcy, przez co zapomnieliśmy o naturalnym według bretarian źródle energii, przez co zatraciliśmy się w iluzji i poczuliśmy głód.

 

 

Taoizm pozwala nam rzekomo uwolnić się od jedzenia i pragnie sprawić, byśmy dążyli do stania się człowiekiem kompletnym.
Nauka
Człowiekiem kompletnym, ale głodnym? Według badań człowiek bez pożywienia może wytrzymać kilka tygodni. Najdłuższą zaobserwowaną i zanotowaną oficjalnie głodówkę odbył w 1981 r. irlandzki uczestnik strajku głodowego, Kieran Doherty. Zmarł po 73 dniach niejedzenia, spożywania jedynie wody. Bez wody według badań możemy przeżyć jedynie kilka dni.
Co więcej: nie jedząc organizm ludzki szuka pożywienia wewnątrz, przez co zużywa zapasy tłuszczów, białka i węglowodanów. Medycyna nie zna przypadku, w którym człowiek spaliłby wszystkie swoje tłuszcze, wcześniej zwykle umierał z wycieńczenia.

 

Czytaj: Chcesz być miejskim wyjadaczem? Zobacz, komu w sieci ufać, gdzie szukać jedzenia i jak je wybierać

Bretarianie odrzucają te badania twierdząc, że są one albo manipulacją faktami i chęcią stworzenia iluzji, albo informacjami produkowanymi przez ślepców nie znających potęgi energii kosmicznej.

 

 

Kadr z wideo http://youtu.be/ZLPYOt0lLHQ

Kto mówi prawdę?
Znany jest przypadek 85-letniego jogina Prahlada Jani, który twierdzi, że ponad 70 lat przeżył bez wody i jedzenia. Starzec dwa lata temu trafił na badania w szpitalu w Ahmadabadzie w zachodniej części Indii. Liczni lekarze obserwowali go i przeprowadzali testy mające potwierdzić jego słowa. W pokoju zainstalowano mu kamery mające sprawdzać czy Jani nie jest oszustem. Testy trwały trzy tygodnie.

 

Po trzech tygodniach Jani czuł się znakomicie, w jego organizmie nie wykryto żadnych nieprawidłowości, a naukowcy oświadczyli, że dzięki ćwiczeniom jogi umysł starca ma wiek młodzieńca.
Co ciekawe, Indie są żywo zainteresowane tego typu alternatywnymi stylami życia, które mają pomóc w opracowaniu strategii przeżycia na wypadek katastrof naturalnych, na przykład powodzi, pożarów, ewakuacji dużych mas ludzkich, gdy może zabraknąć żywności. Jani był badany właśnie pod tym kątem, a badania te mają być również przydatne w kontekście długich wypraw międzyplanetarnych.

 

 

Innym zbadanym przykładem jest Jasmuheen. Ta australijska bretarianka, autorka wielu książek dotyczących zjawiska, uczestniczyła w programie 60 Minutes, w którym pozostawała w zamknięciu mając udowodnić swoje kontrowersyjne tezy dotyczące żywienia. Po kilku dniach doprowadziła swój organizm do skrajnego wyczerpania. W związku z programem pojawiły się liczne oskarżenia z jednej i z drugiej strony o próbę manipulacji, Jasmuheen zarzucano również tajemne skrytki na pożywienie zamontowane na czas trwania programu.
Organizacji bretarian na próżno szukać w naszym kraju. Są osoby zainteresowane tematem, istnieją specjalne strony zajmujące się tym zagadnieniem, lecz nie jest to popularny trend. Być może wynika to z tego, że cały mistycyzm związany z rzekomym odżywianiem się energią słoneczną jest co najmniej podejrzany i kojarzy się z przerysowanymi ulotkami z kościoła ostrzegającymi przed sektami?

 

 

O bretarianizmie w telewizyjnym gigancie zajmującym się takimi zagadnieniami – Supreme Master TV

Pati Yang, polska wokalistka, w jednym z wywiadów zadeklarowała, że jedzenie jest dla niej "sposobem na uziemienie". – Praktycznie odrzuciłam jedzenie – powiedziała Hannie Rydlewskiej i Karolinie Sulej, w wywiadzie dla magazynu "Exklusiv" kilka lat temu.
Innym przykładem znanej osoby zafascynowanej bretanizmem jest Jacek Łaszczok, znany bardziej jako Stachursky. Wielokrotnie wyznawał, że wierzy w energię słoneczną i to z niej chce czerpać swoją energię. Swoją ostatnią płytę w dużej części poświęcił niepokojącym deklaracjom związanym ze swoją filozofią.

 

Niestety, nie udało mi się porozmawiać z żadnym lekarzem o bretarianach i filozofii przez nich wyznawanej. Doktorzy, gdy dowiedzieli się o temacie, zasłaniali się brakiem czasu oraz deklarowali, że nie mają wiedzy na ten temat.

 

Psycholożka i psychoterapeutka Małgorzata Ledwoń uważa, że część osób wyznających bretarianizm z pewnością posiada zaburzenia psychiczne. Część z nich jest pewnie też zafascynowana wschodnią kulturą i odmiennym kulturowo mistycyzmem. – Jednak ciągle są na świecie rzeczy, które nam się nie śniły – dodaje psycholożka.
Czy możliwe jest życie bez jedzenia i picia? Wszelkie fakty, dane i opinie lekarzy wskazują jednoznacznie, że nie. Czy warto spróbować osiągnąć stan idealny? Wikipedia wskazuje, że do dziś z jedzeniem są bezpośrednio związane trzy śmierci, więc nie polecamy. Prawidłowa dieta i regularne ćwiczenia wydają się bezpieczniejszą drogą.

 

 

Udostępnij:1451

 

 

 

Czytaj więcej

Ubezpieczenia ratują nas w opresji. Ostatnie powodzie są tego dowodem

W szerokiej ofercie ubezpieczeń można się pogubić. Assistance, OC, AC, ubezpieczenia domu, mieszkania, podróży i wiele więcej. Jednak dopiero w sytuacji pożaru, powodzi czy wypadku podczas wakacji okazuje się, jak bardzo istotne są ubezpieczenia w naszym codziennym życiu. O ludzkich nieszczęściach i nowoczesnych rozwiązaniach ubezpieczeniowych rozmawialiśmy z Markiem Wasilewskim, dyrektorem Pionu Szkód w LINK4.


Zadbaj o zdrowy uśmiech bliskich na święta. Ta szczoteczka to idealny pomysł na prezent

Na święta życzymy sobie przede wszystkim zdrowia, ale oprócz życzeń możesz zrobić dla swoich bliskich coś więcej. Zamiast kolejnych mniej lub bardziej trafionych upominków, pod choinką mogą znaleźć prezent, który pomoże im zadbać o zdrowe zęby i dziąsła, a tym samym cieszyć się dłużej pięknym uśmiechem. Szczoteczka soniczna Sonicare pozwoli jeszcze lepiej zadbać o higienę zębów i spowoduje, że życzenia "zdrowia" nabiorą realnego wymiaru.


Specjalnie uciekli na święta z Polski. "Wieczne kłótnie", "Mama obraziła się na dwa tygodnie"

– Uciekam od kłótni przy stole i całych przygotowań – mówi naTemat Weronika, która tuż przed Wigilią "ewakuowała się" z Polski do Włoch. Specjalnie na święta, żeby tylko uniknąć rodzinnych "dram". Jedni świadomie planują grudniową ucieczkę. Inni łapią okazje, bo to dla nich jedyna szansa, żeby poczuć święty spokój. Albo po prostu, żeby "przetrwać" ten czas.


Czy w Wigilię można jeść mięso? Stanowisko Kościoła jest jasne, a Polacy i tak robią swoje

Wiele osób nie wie, jak naprawdę wygląda kwestia postu w Wigilię i nadal zadaje sobie pytanie, czy w Wigilię nie można jeść mięsa. Kościół ma w tej kwestii jasne stanowisko, które przez lata uległo jednak niewielkim zmianom. Zgodnie z przepisami Kościoła katolickiego nie jest dniem nakazanego postu. Jednak w Polsce dotrzymujemy postu głównie ze względów tradycyjnych.


Zapytaliśmy zakonnika o picie alkoholu w Święta. "To nie tak, że diabeł śpi w butelce"

Czy picie alkoholu w Święta to grzech? To pytanie wraca co roku i zadają je nie tylko osoby wierzące. Niektórzy wyznają zasadę, że wszystko jest dozwolone, byle tylko kierować się umiarem. Zakonnik w rozmowie z naTemat wyjaśnił, na co naprawdę warto w tej kwestii zwrócić uwagę.


Ksiądz wydał wytyczne z okazji kolędy. Tę prośbę zrozumieją nawet ateiści

To już standard, że księża przed kolędą ogłaszają jej zasady na stronie internetowej poświęconej parafii czy Facebooku. Uwagę przyciągają więc tylko kontrowersyjne zapisy. I tak było w przypadku proboszcza z Mysłowic na Śląsku. Na stronie internetowej przekazuje, że wierni nie mają obowiązku składania ofiar, ponadto ksiądz nie chce rozmawiać z nimi m.in o polityce. Tę prośbę zrozumieją nawet ateiści. Ale to nie koniec. Ksiądz prosił, by "zachować czujność".


Wprowadziłbym zakaz takich reklam i promocji. Magia świąt z butlą na stole to prawdziwe zło

W grudniu, jak co roku, zaczyna się narodowe alkoholizowanie Polaków. I nie chodzi o sam fakt, że po prostu lubimy spędzać Święta przy kieliszku. O spożyciu procentów decydujemy sami, ale z każdej strony jesteśmy do tego zachęcani. W Polsce nic nie jest tak łatwo dostępne jak alkohol. A producenci i sprzedawcy perfidnie to wykorzystują. Może czas na jeden, oczywisty zakaz?


W tym miejscu miał pojawić się niestandardowy element artykułu lub reklama, ale nie widzisz żadnego z tych elementów, ponieważ nie wyraziłeś zgody. Swoje ustawienia prywatności możesz zmienić tutaj.

 

© 2022 Wszystkie prawa zastrzeżone Grupa naTemat, ul. Burakowska 5/7, 01-066 Warszawa