GPW ma ambicje stworzenia konkurencji dla brytyjskiego AIM.

Alternative Investment Market (AIM), choć jest tylko częścią największej europejskiej giełdy LSE w Londynie i tak może być uznany za giganta. Powstały w 1995 roku parkiet to blisko 2500 notowanych spółek. W samym 2005 roku na AIM zadebiutowało 350 spółek. Dla porównania na GPW notowanych jest ok. 260 firm.

Prywatyzacja odchodzi na dalszą pozycję.
Od lat mówi się o prywatyzacji GPW. Wiesław Rozłucki był zwolennikiem tej formy przekształcenia. Jego zdaniem giełda w rękach prywatnych byłaby bardziej efektywna i co ważne byłaby partnerem w ewentualnych sojuszach z innymi giełdami. Niestety dla GPW, po objęciu władzy w Ministerstwie Skarbu przez Wojciecha Jasińskiego z ramienia PIS, o prywatyzacji można zapomnieć.

Nie czekając na prywatyzację Ludwik Sobolewski chce ułatwić firmom dostęp do giełdowych inwestorów. Tworząc parkiet wzorowany na AIM, Polska mogłaby liczyć na znaczne zainteresowanie małych i średnich firm, zarówno krajowych jak i zagranicznych, dla których koszty debiutu na AIM i tak są wysokie. Niższe koszty i mniej skomplikowane procedury prawne mogą ściągnąć na nową giełdę firmy z regionu. Obecnie firm zagranicznych mamy na parkiecie jak na lekarstwo.
Dopływ świeżego kapitału na GPW zapewniały dotychczas głównie duże emisje prywatyzowanych spółek Skarbu Państwa. Rok 2006 jest jednak pod tym względem fatalny ze względu na wstrzymane procesy prywatyzacyjne.

Nowy rynek to nowy kapitał płynący do Polski, nowe możliwości inwestycyjne dla klientów i, co niezmiernie ważne, reklama naszego kraju za granicą. Spółki, którym uda się zadebiutować na krajowym rynku będą wytyczać szlak dla kolejnych.

 

Źródło: Tomasz Bar

Licencja: Creative Commons - użycie niekomercyjne - bez utworów zależnych