Starożytne cywilizacje były pokryte piaskiem.

Dawno temu, jako dziecko, zawsze zastanawiałem się: po co archeolodzy wszystko odkopują? Dlaczego wszystkie starożytne miasta są zakopane pod imponującymi warstwami ziemi, piasku, gruzu i gliny? Zapytałem rodziców, wskazując im starożytne budynki wpuszczone do połowy piętra w ziemię – dlaczego? Zaproponowano mi całkowicie tradycyjną wersję o „stopniowym zanurzaniu budynków w ziemię” i „wzroście warstwy kulturowej”. Całkowicie mnie zdezorientował mały film o wykopaliskach archeologicznych w Mangazeya. Sam widziałem na własne oczy, jak archeolodzy odkopywali pozostałości miasta na głębokości ponad dwóch metrów! Ale wiem, że na Dalekiej Północy warstwa kulturowa rośnie bardzo powoli. Zwykły 1 cm na 100 lat wzrostu gleby, jak w strefie środkowej, jest daleko od tego miejsca. Mech żywiczny rośnie w tundrze przez dwa miesiące w roku i prawie nie następuje gnicie. I wszystko jest bardzo dobrze zachowane. A w naszych czasach można odnaleźć pozostałości wypraw, które zginęły na początku XX wieku i biesiadować z ich zapasami żywności. Dlaczego Mangazeya wylądował na takiej głębokości? Tutaj można pamiętać Troję, Babilon, pochowanego Sfinksa i prawie wszystkie znaleziska archeologiczne.
Ponadto. Uczymy się nie tylko patrzeć, ale także widzieć. Oto Ermitaż. Sam jestem zdziwiony, jak wcześniej nie zwróciłem uwagi na dysproporcje pierwszego i drugiego piętra! W końcu patrzyłem na niego setki razy! Należy pamiętać, że pierwsze piętro jest znacznie niższe niż drugie i wygląda na ziemię. A okna, te same okna, które powinny znajdować się nad ziemią, są w nim prawie całkowicie zanurzone. Próbowałem zrekonstruować część fasady (proszę wybaczyć nieudolny Photoshop), ale teraz możecie sobie wyobrazić, jak pałac powinien wyglądać. To zupełnie inna sprawa! Jest po prostu przystojny. Wszystko jest harmonijne.

Pamiętam, że wiele sal Pałacu Zimowego znajduje się pod poziomem gruntu. Kto stworzyłby podwodne pomieszczenia na terenach podmokłych? Co więcej, półpiwnica jest oczywiście droższa niż pierwsze piętro. Zawsze taniej jest po prostu zrobić fundament i położyć na nim pierwsze piętro, niż zbudować pokój drugiej klasy i zaizolować go. Nie bez powodu w nowoczesnym budownictwie nie znajdziemy półpiwnic. Tylko jeśli jest to określone dodatkowymi warunkami technicznymi.
Istnieją również dowody na to, że „zanurzenie” nie następowało stopniowo. Na planie aksonometrycznym Petersburga 1765-1773. (zaledwie 70 lat od rozpoczęcia budowy miasta) wyraźnie widać domy z podpiwniczeniem. Co już zostało ustalone? Jednocześnie w wielu domach zwraca się uwagę na drugi fragment, właściciele zmuszeni byli dobudować wejścia na drugie piętro, gdyż pierwsze okazało się za niskie. Wyraźnie wymuszona decyzja architektoniczna.

Z jakiegoś powodu w XX wieku od stu lat nie budowano takich domów. Nie jest to trudne do udowodnienia. Spójrz na zdjęcie.


Widok na Sobór Trójcy Izmailowskiej w latach 1903 i 2012. Budynek po prawej stronie nie opadł ani trochę. Ponieważ w 1903 r. była półpiwnica, w 2012 r. pozostała. Ulica wokół budynku.
Przejdźmy jednak do innych regionów. Zebrałem tysiące zdjęć domów z wyburzonymi parterami. Znajdują się w centralnej części Rosji, na południu, a jest ich wiele na Syberii.
Oto Archangielsk:

Oto Władykaukaz:

Oto Kostroma:

Listę można ciągnąć bardzo długo. Nawiasem mówiąc, na ostatnim zdjęciu widzimy typowy przykład: „drewniane domy na kamiennych piwnicach”. Absolutnie nierozsądną decyzją z punktu widzenia zdrowego rozsądku jest wybudowanie kamiennej półpiwnicy, praktycznie pierwszej wnękowej kondygnacji, a na niej konstrukcji drewnianej. Można to wytłumaczyć jedynie faktem, że parterowy kamienny budynek w wyniku katastrofy został zasypany ziemią i konieczne było pilne zbudowanie na nim kolejnego, z tego, co było pod ręką. Takich budynków jest wiele w Petersburgu i innych miastach. Przedstawiali je artyści już pod koniec XIX wieku, więc wersja „osiadania” i „warstwy kulturowej” nie sprawdza się. I oceńcie sami, jak w mieście może gromadzić się warstwa kulturowa – czyż nie zamiatają tu ulic? Pojawiła się wersja dotycząca Petersburga, jakoby w wyniku pogłębiania i udrażniania kanałów i rzek powstała dodatkowa warstwa ziemi. Jednak z planu aksonometrycznego wyraźnie widać, że domy były zanurzone już w 1765 roku. Tymczasem na tym samym planie nadal nie ma wałów, kanały nie zostały przekopane, a są jedynie rowy melioracyjne. I oceńcie sami – czy budowniczych stać było na zapełnienie połowy piętra pałacu królewskiego? No cóż, jaki dom kupiecki będzie hałasował, ale co z pałacem?!
I kropkowane są faktem wykopalisk klasztoru łużyckiego w Mozhaisku. W 1999 roku usunięto wokół niego warstwę ziemi o grubości około 2 metrów. Odsłonięto poprzedni poziom murów i odkopano nagrobki z XVIII i XIX wieku, co sugeruje, że kataklizm miał miejsce nie tak dawno temu. Nawiasem mówiąc, kościół uzyskał całkowicie harmonijny wygląd. Już dawno zauważyłem niezwykłą „przysadzistość” naszych kościołów. Dzwonnice, wieże, jak za duże kapelusze, zburzone na karła. Wszystko jest wyjaśnione po prostu: wszędzie wszystko jest pokryte warstwą ziemi o grubości 1,5-2 m, kościoły na wpół zanurzone w ziemi straciły swój pierwotny wygląd.

Ryż. Klasztor Łużecki.
Tutaj dochodzimy do najważniejszego założenia. Faktem jest, że teraz dużo mówią i piszą o dawnej wielkości Hyperborei, Wielkiej Tatarii, Rosjan i Słowian w ogóle. Ale jakoś to nie pasuje - jak tak wielka moc mogła nagle upaść? Widzimy, że nasi przodkowie posiadali niespotykane dotąd technologie, rozległe państwo i kolosalne bogactwo. I dokąd to wszystko poszło? W jaki sposób ciemne siły mogły przejąć władzę i wymazać z historii prawie wszystkie dowody naszej przeszłości? Jak udało im się pogrążyć ludzkość w ciemnościach średniowiecza?
Odpowiedź na to pytanie może być tylko jedna – Wielka Tartaria została zniszczona przez Globalną Katastrofę. Katastrofa na kosmiczną skalę zniszczyła prawie całą populację największego kraju świata – Rosjan – i wrzuciła ich z powrotem w epokę kamienia. Możemy jedynie próbować ustalić, jakiego rodzaju była to katastrofa.
Jest możliwe i najprawdopodobniejsze, że w historii ludzkości było kilka takich katastrof. Z pewnością miały one inny charakter – przesunięcie bieguna, globalne tsunami, wulkaniczną zimę itp. Ale ostatnia katastrofa, a jak widzimy, wydarzyła się całkiem niedawno (200-300 lat temu), jest w jakiś sposób związana z utratą gleby i piasku. Najprawdopodobniej towarzyszyły temu inne zjawiska (trzęsienia ziemi, erupcje wulkanów, zjawiska pogodowe, silne i długotrwałe mrozy) – oto określenie prawdziwych naukowców. Ale nie ma wątpliwości, że europejska część Rosji i Syberii jest zaśmiecona ziemią, pyłem kosmicznym lub czymś innym. Jest oczywiste, że Europa Zachodnia i inne kontynenty nie zostały poddane takiemu ciosowi. Może mnie poprawią, ale nigdzie indziej nie spotkałem takiej ilości budynków zanurzonych w ziemi.
Jeśli chodzi o Petersburg, prawdopodobnie również nawiedziła go powódź. Ale nie na tyle, żeby całkowicie zmieść miasto z powierzchni ziemi, choć zabudowa uległa znacznemu zniszczeniu. Istnieje teoria, według której Newa powstała całkiem niedawno. Należy pamiętać, że na starożytnych mapach Jeziora Ładoga albo w ogóle nie ma, albo jest bardzo małe. Badacz A.A. Nikonow doszedł do wniosku o katastrofie. Odkrył, że w pewnym momencie wody jeziora Ładoga przedarły się do Bałtyku w rejonie bystrza Iwanowskiego. Podobne zdarzenia miały miejsce w Karelii w naszych czasach, kiedy nagle opadło całe jezioro. Jednak Nikonow odsyła nas w odległe historyczne dystanse, jak to zwykle bywa w tradycyjnej historii (TI), i widzimy, że ta katastrofa miała miejsce całkiem niedawno. I można znaleźć na to wiele dowodów, choć nieoczywistych dzięki wysiłkom fałszerów, ale wciąż leżących na powierzchni.
Weźmy na przykład medal wydany przez Katarzynę II w 1796 r. „Na pamiątkę panowania nad dwoma krajami”.

Nie znajdziemy tu Newy, choć inne rzeki, nawet te mniejsze, są bardzo wyraźnie zaznaczone. Ale zamiast Newy przedstawiono „Jeziora Newy”. Co to jest? Błąd kartografa? A co to za jeziora? Co o nich wiedzą nasi naukowcy?
Oto kolejny prosty przykład. Jeśli zbudujesz wykres wzrostu populacji w Rosji, to jego koniec, biorąc pod uwagę znane wskaźniki, będzie opierał się na notorycznym roku 1700. Mniej więcej w tych czasach (daj lub weź sto lat) ludność naszego kraju została prawie całkowicie zniszczona. Zachęcamy jednak do wiary w wersję, że kilkaset tysięcy naszych przodków żyło na terytorium naszego kraju przez dziesiątki wieków, aby następnie wysadzić populację. Gdziekolwiek wskażesz, wszystko dzieje się gwałtownie: wzrost liczby ludności, postęp technologiczny i rozwój sił wytwórczych. A wszystko to są tolerancje na rzecz oficjalnej nauki. Nie wierzę w to. Nie wierzę, że rosyjskie rodziny miały 2-3 dzieci, a potem nagle przestawiły się na 10-14. Prawdą jest również, że nasi przodkowie przez tysiące lat nosili te same ubrania, jeździli wozami i mieszkali w chatach. A potem nagle wymyślono wszystko, albo prawie wszystko, co jest techniczne na całym świecie.
Tylko katastrofa może wyjaśnić nagłe zniszczenie wielkiego kraju, zapomnienie starożytnej wiedzy i technologii, utratę wiary wedyjskiej i europeizację starożytnej kultury.
A. Kungurov i inni badacze próbują wyjaśnić śmierć Wielkiej Tartarii atakiem nuklearnym wrogich sił. Pokazują liczne kratery i kratery. Aleksiej Kungurow rozważa atak nuklearny, ponieważ żyje w XXI wieku; gdyby żył w XIX wieku, byłby to atak TNT. Tymczasem, jeśli spojrzymy na najbliższy nam Księżyc, czy Marsa, czy Merkurego, czy inne satelity planet, które nie są objęte atmosferą, znajdziemy obraz podobny do niektórych rejonów Ziemi. Rzeczywiście jeziora w pobliżu Czelabińska przypominają kratery księżycowe. Dopiero obecność biosfery na naszej planecie szybko wygładza taką rzeźbę, zamieniając ją w zbiorniki wodne, zakrywając ją roślinnością i niszcząc ją środkami stworzonymi przez człowieka.

Obwód Czelabińska

Merkury
Jeśli się nad tym zastanowić, nasi astronomowie nigdy nie byli świadkami przynajmniej jednego uderzenia meteorytu, które doprowadziło do powstania krateru. Zdrowy rozsądek podpowiada, że aby powstał krater o średnicy kilkudziesięciu, a nawet setek kilometrów, potrzebne jest działanie kolosalnej siły. Istnieją ogromne kratery wykute w litej granitowej skale. Takie uderzenia najprawdopodobniej podzieliłyby planetę.
Warto pamiętać o kraterze Lanaf, 400 kilometrów od Bombaju. Gleba tutaj to stały bazalt - bardzo twardy kamień. Jednak „asteroida” wybiła dziurę o głębokości 500 m i średnicy 2000 m i 500 m. Nie znaleziono żadnych śladów ciała kosmicznego, jak w innych kraterach.
Ponadto nie ma wyjaśnienia, dlaczego w niektórych przypadkach pośrodku kraterów znajdują się zjeżdżalnie, a w innych nie. Co więcej, slajdy te w ogóle nie składają się z materii meteorytowej, ale dokładnie chronią warstwy w przekroju, jak i poza wybuchem.

SI. Sukhonos
Istnieje teoria S.I. Sukhonos i jego artykuł „KRATERY TRZECIEGO RODZAJU NA POWIERZCHNI PLANET I eteryczna hipoteza ich pochodzenia”, do którego Cię odsyłam. Szerzej poruszę ten temat w innych artykułach, ale na razie zwrócę tylko uwagę, że autor zakłada zupełnie inny mechanizm powstawania kraterów.

Jego zdaniem kratery powstają w wyniku zderzenia solitonu torusa – „eterycznego pączka” z materią planety lub satelity, co skutkuje reakcją polegającą na zniszczeniu (anihilacji) substancji. Kierunek obrotu solitonu torusa decyduje o tym, czy w środku krateru utworzy się guz, czy nie.
Teoria ta skutecznie wyjaśnia liczne kratery na ciałach Układu Słonecznego, a także kratery powstałe w naszych czasach na terenie naszego kraju, o których oficjalna nauka nie bardzo lubi pamiętać.
Wróćmy jednak do naszych owiec. Nie słyszałem, żeby ktoś zwrócił uwagę na prosty fakt, że w Ameryce nie ma piaszczystych pustyń. A raczej w Ameryce Północnej jest jeden mały - Chihuahua, cóż, bardzo mały. Ale nigdy nie znalazłem tego na południu. Ale na naszym kontynencie i w Afryce, niezależnie od pustyni, jest to cmentarz wielkiej cywilizacji. Gobi, Sahara, Azja Środkowa, pustynie Kuwejtu – wszystkie one chowają pod piaskiem starożytne miasta, kanały, rzeki, drogi, świątynie i piramidy. Z jednej strony naukowcy tłumaczą to nieudolnymi działaniami naszych przodków, które doprowadziły do katastrofy ekologicznej. Z drugiej strony geolodzy tłumaczą powstawanie ogromnych ilości piasku niszczeniem pasm górskich i wynoszeniem ich pozostałości na równinę przez rzeki. Jeśli pierwszy proces można obliczyć za dziesiątki lat, to drugi proces wymaga już milionów. Okazuje się, że albo nasi przodkowie żyli w piaskach przez cały czas, albo piaski nagle się pojawiły. Sądząc po starych mapach, w tym rejonie nie ma zapachu piasku. A jak mogłoby być inaczej – to gęsto zaludniony obszar z dziesiątkami potężnych rzek. Skąd w takim razie wzięły się wydmy? Zajmowaliby pierwszorzędne grunty rolne. Weźmy na przykład to, co jest bliżej – Azję Środkową. Pokazano fragment mapy z 1578 roku (oficjalna

chronologia). Należy w tym miejscu zaznaczyć, że na wszystkich mapach wcześniejszych niż rok 1700 (czas rzekomej katastrofy) Morze Kaspijskie ma zupełnie inny kształt. Tylko nie róbcie idiotów z naszych przodków. Można to również zrozumieć, jeśli niepoprawnie przedstawiono odległe obiekty geograficzne, w których nie ma miast opisanych według rzadkich podróżników. Jednak gęsto zaludniony obszar, a wokół Morza Kaspijskiego znajduje się mnóstwo miast, nie może być dotknięty takimi globalnymi błędami. Morza Aralskiego w ogóle nie ma. Kaspijski - owalny kształt. Na obszarze współczesnych pustyń znajduje się duża liczba rzek i miast, o których nie mamy pojęcia. Z całą pewnością możemy stwierdzić, że obszary pustyń Kara-Kum i Kyzył-Kum były gęsto zaludnione. Były góry i miasta, rzeki i jeziora. Jednocześnie rzeki miały zupełnie inny kierunek niż obecny. Piaski nie są zaznaczone na mapach. Pójdźmy dalej, pustyni Gobi i Taklamakan nie ma na starożytnych mapach. Na tych obszarach zaznaczono także wiele miast i rzek. Właściwie archeolodzy znaleźli zakopane miasta i mumie na Gobi i innych pustyniach – mapy nie kłamią. Datowali jednak swoje odkrycia na dziesiątki tysięcy lat, co z pewnością nie pasuje do kartografii.

Ale skąd wzięło się tyle piasku? Jeśli wierzymy, że spowodowały to rzeki, to skąd się wzięło? Jak wykazały badania, góry położone w dorzeczu tych rzek składają się z zupełnie innych skał. Oto, co pisze na ten temat badacz V.B. Fedorowicz: „W Aral Kara-Kums, w Wielkich i Małych piaskach Barsuki oraz na wschodnich brzegach Morza Aralskiego piaski mają matowo-biały kolor. Każde ziarno jest zaokrąglone i wypolerowane, jak najmniejsze ziarno. (tj. jest pochodzenia morskiego – mój komentarz) Piaski te składają się prawie wyłącznie z samego kwarcu – najstabilniejszego z minerałów – oraz niewielkiej domieszki mniejszych czarnych ziaren magnetycznej rudy żelaza i innych minerałów rudnych. To są stare piaski. Ich droga życiowa była długa. Obecnie trudno jest odnaleźć szczątki ich przodków. Ich rodowód sięga zniszczenia niektórych starożytnych granitowych grzbietów, których pozostałości zachowały się obecnie na powierzchni ziemi jedynie w postaci odległych gór Mugodzhar. Jednak od tego czasu piaski te były wielokrotnie ponownie osadzane przez rzeki i morza. Podobnie było w permie, jurze, kredzie dolnej i górnej. Ostatni raz je myto, sortowano i ponownie składowano na początku trzeciorzędu. Potem okazało się, że niektóre warstwy były tak ściśle zespawane roztworami kwasu krzemowego, że ziarna zlały się z cementem, tworząc twardy, oleisty kwarcyt, czysty jak cukier. Ale nawet na ten najsilniejszy kamień wpływa pustynia. Luźne warstwy piasku są wywiewane, twarde kamienie niszczone, a piaski ponownie osadzane, tym razem nie przez wodę morską czy rzeczną, ale przez wiatr.
Oznacza to, że według naukowca piaski istnieją tu od milionów lat. Aż dziwne, że nasi przodkowie ich nie zauważyli. Tak jak nie zauważyli obecności Morza Aralskiego i tego, że Syr-Daria i Amu-Daria wpływają nie do Morza Kaspijskiego, ale do niego. Teoretycznie rzeki mogłyby osadzać piasek, niszcząc pobliskie góry, ale pech - Tien Shan, Alai i Pamir nie składają się ze złóż kwarcu, z którego mogłyby powstać piaski pustyń Azji Środkowej. I w ogóle teoria ta nie znajduje potwierdzenia - wiele dużych rzek (Ganges, Indus, Jangcy, Amazonka, Amur...), mimo że mają swój początek w górach, nie tworzyło nawet śladu piaszczystych pustyń. A wtedy zachowanie mieszkańców tego regionu, obserwujących, jak rzeka zmywa ich ziemie piaskiem, byłoby niewytłumaczalne. Ludzie dawno temu opanowali nawadnianie i przez bardzo długi czas wiedzieli, jak budować kanały, zmieniać koryta rzek i zagospodarowywać brzegi. Ale widzimy miasta pokryte piaskiem. Jestem pewien, że jeśli przeprowadzimy wykopaliska, pod piaskiem znajdziemy glinę – resztki gleby. Oznacza to, że żyzne ziemie zostały nagle lub w krótkim czasie pokryte piaskiem.
W przypadku europejskiej części Rosji nie jest to piasek, ale gleba lub coś innego o składzie zbliżonym do zwykłej gleby. Stąd wyjaśnienie dziwnego faktu - powszechnej śmierci drzew około 200 lat temu. Drzewa starsze niż dwustuletnie rzadko spotykamy w naszym kraju, nawet na Syberii, na Terytorium Permskim i w innych miejscach, gdzie las nigdy nie został całkowicie wycięty. Według badaczy las w takich miejscach powinien wyglądać mniej więcej tak samo, jak na obrazie Szyszkina. Czy widziałeś takie miejsca?
Istnieją teorie, że uległy zniszczeniu podczas globalnego pożaru. Ale wtedy byłby ogromny popiół. A czy ktoś próbował obliczyć, ile tlenu wypali się z atmosfery w tym przypadku? Wersja, która jest bardziej prawdopodobna, jest taka, że powierzchnia Ziemi w niektórych regionach była pokryta warstwą pyłu lub gleby. W takim przypadku cała roślinność, w tym drzewa, umrze. Ludność straci plony na kilka lat, stąd głód i zaraza. Jeśli był to pył, wówczas promieniowanie słoneczne zmniejszy się, co oznacza, że nastąpi silne ochłodzenie.
Na powyższym wykresie szerokości słojów widzimy, że największe spadki występują przy ±1698, 1742 i 1815.



Oznacza to, że w tych latach nasze terytorium przeszło jakiś kataklizm.
Jeśli przyjrzymy się bliżej starym fotografiom, na przykład Prokudinowi-Gorskiemu z początku stulecia, i porównamy je ze współczesnymi, zmuszeni jesteśmy zauważyć, że drzew było wówczas znacznie mniej lub były one bardzo młode . Oto porównania zdjęć (po lewej, początek XX w.):


Nie potrafię tego wytłumaczyć inaczej niż spowolnieniem wzrostu roślin lub ich zniszczeniem. Więcej na ten temat można dowiedzieć się tutaj: http://oldcolor.livejournal.com/59923.html
W ten sposób zbliżyliśmy się do ujawnionego faktu: większość Rosji stosunkowo niedawno, około 200 lat temu, została pokryta stałymi osadami. Inne cywilizacje, Azja Środkowa, Mezopotamia i Babilon, Egipt, Khara-Khoto (Gobi), Sahara, Taklamakan i inne, najprawdopodobniej były wcześniej pokryte piaskiem. Skutki takiej katastrofy możemy się jedynie domyślać. Ale to ona doprowadziła do upadku Wielkiej Tartarii.
Moglibyśmy założyć, że Ziemia wpadła w strefę pyłu kosmicznego, jednak w tym przypadku opady spadałyby mniej więcej równomiernie na całą powierzchnię planety. W przypadku piasku widzimy, że opadał on selektywnie, szczególnie na tereny starożytnych cywilizacji. A w przypadku gleby - na terytorium Rosji. Nie jest jasne, dlaczego w jednym przypadku jest to piasek, a w drugim gleba.
Istnieje założenie, i jest ono dobrze uzasadnione, że postęp ludzkości jest sztucznie hamowany przez siły zewnętrzne. W szczególności poprzez „zasypianie” ognisk rozwoju. Jako przykład, aby udowodnić, że jest to możliwe, przytoczmy przypadek z obwodu plesieckiego obwodu archangielskiego w 1983 roku. Tak pisze o tym W. Fomenko (proszę nie mylić z historykiem A.T. Fomenko) w: jego książka „OBCY OD DZIŚ KORZYSTAJĄ Z ZIEMI! (ta książka jest pełnoprawnym dziełem naukowym):
„ 7.3.3. Według meldunków (pozostających „do użytku służbowego”) otrzymanych w Moskwie z obwodu archangielskiego od władz obrony cywilnej, służb sanitarno-epidemiologicznych, służb meteorologicznych i innych źródeł, 15 grudnia 1983 r. w godzinach od 8 do 12 doszło do ogromnego ilość pyłu spadła na terytorium obwodu plesieckiego (na zachód od Plesetska) ciemnoszary osad na obszarze o wymiarach 160 na 80 km….
7.3.4. Wcześniej, od 13 do 15 grudnia, trwała burza śnieżna, która prawie ustała, zanim opadł kurz. Obszar opadu pyłu, według pierwszego przybliżonego oszacowania podanego przez oficera dyżuru operacyjnego obrony cywilnej, wynosił około 2000 km2 przy średniej grubości warstwy pyłu 4 cm. Temperatura powietrza w tym czasie wynosiła -6° C, wiatr zachodni, 5 m/s. Wierzchołek stożka (kształt obszaru pokrytego pyłem przypominał trójkąt równoramienny z mocno zaokrąglonymi bokami i narożnikami, niczym płatek kwiatu) w pobliżu wsi Konevo. Było też kilka miejsc. Według innego raportu obrony cywilnej pył wraz ze śniegiem opadł na obszar 6000 km2 na terenie miasta Kargopol. Grubość warstwy wynosi do 6 cm. Trzecia wiadomość od przewodniczącego regionalnego komitetu wykonawczego podaje, że obszar opadu pyłu w obwodzie plesieckim wynosi 5000 km2. Podczas przelotu helikopterem uzyskano powierzchnię 10 000 km2. Dowództwo obrony cywilnej poinformowało także w innym telegramie, że w okresie od godziny 7 do 12 dnia 15 grudnia 1983 r. na obszarze sąsiadującym z jeziorem Ken opadła warstwa czarno-szarego pyłu, miejscami dochodząca do 5 cm warstwy urządzenia obrony cywilnej wykazały brak promieniowania. Jak relacjonują naoczni świadkowie, w okresie opadu pyłu było ciemno jak w nocy”.
Autor szacuje masę opadłego pyłu na 300 milionów ton. Jednocześnie książka przedstawia inne fakty dotyczące zrzutu stałych osadów z UFO, nie mniej imponujące. Oczywiście w tym przypadku mówimy o czymś zupełnie innym – o oczyszczeniu atmosfery. Ale w istocie ważne jest, abyśmy zrozumieli, że dla niektórych inteligentnych istot przenoszenie tak kolosalnych objętości nie jest trudne.
Jeśli uznamy, że nasz rozwój jest stale monitorowany, wiele pozornie absurdalnych działań ludzkości można łatwo wyjaśnić. Obejmuje to zatruwanie ludzi produktami GMO i chemikaliami, choć nie ma takiej potrzeby, oraz wykorzystanie ropy naftowej jako głównego źródła energii, a także niszczenie całych regionów za pomocą suszy i AIDS oraz wyścigu zbrojeń, podczas gdy każda wojna jest 1000 razy droższa na świecie i o wiele, wiele więcej. Jednocześnie musimy przyznać, że ktoś nas chroni. To samo regularne czyszczenie atmosfery. Według V. Fomenko globalna katastrofa z nieodwracalnym zlodowaceniem przydarzyłaby się naszej planecie dawno temu, gdyby NIE oczyścili atmosfery z berylu i ołowiu. A liczne asteroidy, które wielokrotnie grożą uderzeniem w Ziemię? I zawsze przelatują... jakoś dziwnie...
Chociaż jest inna wersja. Badacz Kondratow Walery Pawłowicz (obejrzyj wideo „Tkanina wszechświata. Część 5.” http://paleotehnolog.ru/#film ) zasugerował, że nasi starsi „bracia” w inteligencji żyją właśnie tam, na planecie, tylko pod wodą. Tam wydobywają swoje minerały. Na przykład tutaj:

I rzeczywiście, płaski, prawie prostokątny obszar. A jego krawędzie wyglądają, jakby je obrobiła gigantyczna koparka:

Autor podaje mnóstwo dowodów na swoją wersję, polecam obejrzeć jego film. Interesuje nas jego opcja zrzucania niepotrzebnej skały płonnej na kontynenty poprzez pompowanie jej rurami. Stąd kolosalne ilości piasku.
Cóż, to też jest opcja. Ale nie wyjaśnia dryfu budynków w Rosji.
Wersj może być wiele, ale nie możemy przymykać oczu na fakty. Chciałbym, żeby nasi naukowcy zajęli się problemem naprawdę, a nie po to, żeby go fałszować i bagatelizować. Mają jednak więcej materiałów i doświadczenia w takiej pracy.
Repost z podaniem autora jest mile widziany
-
Tajemnice Petersburga. Część 6
Poprzednia część Kilka lat temu, podczas układania komunikacji na przedmieściach Petersburga przy Alei Awiakonstruktorowa, budowniczowie natknęli się na...
-
Megalityczny mur wielokątny przed okresem rzymskim we Włoszech
Powszechnie przyjmuje się, że Cesarstwo Rzymskie powstało na bazie cywilizacji etruskiej. Dokąd poszli Etruskowie, dlaczego porzucili swoje budowle – historycy mają odpowiedź…
-
Barcelona. Starożytne budynki pokryte 8-metrową ziemią
Jeśli prowadzisz wykopaliska w którymkolwiek starym mieście w Europie, z pewnością natkniesz się na pozostałości starożytnych budynków, fundamentów i mostów. To jest szczególnie dobre...
- Napisz nowy komentarz
- 20 komentarzy
I na koniec (najprościej) – wokół obszarów zaludnionych rośnie teraz więcej drzew niż wcześniej z tego samego powodu, dla którego w ziemi jest teraz mniej ropy niż wcześniej.
Więc nie jestem sama :)
Ja też od dzieciństwa zadaję głupie pytania o warstwę kulturową, głazy z epoki lodowcowej leżące w lasach na samej powierzchni i dziwne okna. półpiwnic w centrum Moskwy. Nie zmyliły one jednak na długo nauczycieli. Wzorce nauk historycznych są bardzo silne, zwłaszcza wśród tych, którzy ich nauczają. Ich głównym argumentem jest podręcznik do historii pod redakcją jakiegoś luminarza nauki :)
Po szkole długo nie myślałem o tym temacie, dopóki nie usłyszałem od znajomych opowieści o wynajmowanej przez nich piwnicy w centrum Moskwy. Wynajęli kilka dużych pokoi, ale kiedy zaczęli je osuszać i naprawiać, odkryli kolejne pokoje, które były całkowicie zasypane ziemią i nie mieściły się w planie. Udało im się uprzątnąć kilka pustych pomieszczeń, z czego byli bardzo zadowoleni :)
Od tamtej pory bardzo interesuje mnie ten temat. Jest wiele pytań. Jedno jest na razie jasne - aktualne podręczniki do historii mogą rozpalać tylko piece :)
Od dzieciństwa interesuję się także formacjami geologicznymi. To było szczególnie interesujące - czym jest glina? Ale poza informacją, że są to pozostałości po topnieniu lodowca, nie znalazłem. Tak, lodowce na całej planecie.
I nawet w tamtym czasie konie, krowy, kozy itp. żywych stworzeń nie było w gospodarstwach, ale w zagrodach. I każdego dnia wyprowadzano ją na ulicę, aby pasła się i szczęśliwie zjadała wszystkie pędy drzew. A na zimę potrzebowali dużo siana.
Nie było też centralnego ogrzewania, palili drewnem.
Oto wyjaśnienie, dlaczego w tamtych czasach było więcej otwartych przestrzeni. Bez żadnych katastrof.
Czy są jakieś zdjęcia, współrzędne lub link do mapy Google?
To znaczy. cegła to odbudowa katedry niemal od zera.
I zupełnie martwe piaski, które pojawiły się znikąd i wyglądają tutaj jak ciało obce.

http://sibved.livejournal.com/185387.html – a oto jak to wyjaśnić?
Zobacz jako przykład tę serię postów i przeczytaj komentarze: http://sibved.livejournal.com/205777.html
Syberia to w większości step. Pozostała w Chakasji i na terytorium Transbajkału.
Od dzieciństwa (w Petersburgu) też zwracałam uwagę na domy „zanurzone” w ziemi aż do połowy okien – i oficjalne wersje mnie nie zadowalały.
Swoją drogą tak – ja też nie mogłem zrozumieć pojęcia „warstwy kulturowej”.
Niedawno jednak natknąłem się na materiał o powstaniu piasków - o stopniowym przekształcaniu się wsi Shoina w pustynię na wybrzeżu Morza Białego ( http://masterok.livejournal.com/2996931.html )
Biorąc pod uwagę, że wieś była powstała w latach trzydziestych XX wieku (a piasku nie było widać), to oto historia osady zasypanej piaskiem w niecałe 80 lat.
- Napisz nowy komentarz
- 20 komentarzy
-
Tajemnice Petersburga. Część 6
Poprzednia część Kilka lat temu, podczas układania komunikacji na przedmieściach Petersburga przy Alei Awiakonstruktorowa, budowniczowie natknęli się na...
-
Megalityczny mur wielokątny przed okresem rzymskim we Włoszech
Powszechnie przyjmuje się, że Cesarstwo Rzymskie powstało na bazie cywilizacji etruskiej. Dokąd poszli Etruskowie, dlaczego porzucili swoje budowle – historycy mają odpowiedź…
-
Barcelona. Starożytne budynki pokryte 8-metrową ziemią
Jeśli prowadzisz wykopaliska w którymkolwiek starym mieście w Europie, z pewnością natkniesz się na pozostałości starożytnych budynków, fundamentów i mostów. To jest szczególnie dobre...
Aplikacje
Obserwuj nas:
FIRMA
PRODUKTY
WSPÓLNOTA
WYBIERZ JĘZYK
ukraiński
▾
Ta strona używa plików cookie.
Kontynuując korzystanie z tej witryny, zgadzasz się na warunki .
betatransfer-merchant.comReklama
Budynki pokryte ziemią
Często widzimy zabytki architektury, starożytne budowle, podziwiamy ich styl, piękno linii, ale nie zauważamy rzeczy, które mogą radykalnie zmienić nasze rozumienie historii budowli i jej korzeni. Do takich konstrukcji, jak sądzę, zaliczają się domy zanurzone po okna pierwszych pięter w ziemi.
Wielokrotnie pojawiało się pytanie (i na łamach tego LJ), skoro są to warstwy kulturowe, to dlaczego nie sprzątano ulic, dlaczego się to nagromadziło. Jeśli celowo zrzucili ziemię na drogę z budowy sąsiednich budynków, to jaka jest to „kultura zachowania” dla sąsiadów? Itp. Jednak wersja pojawienia się tej gleby w wyniku jakichś katastrofalnych procesów, być może dopiero na początku XIX wieku, nie pozostaje niezauważona.
Dom parowca Lyubimova. Perm, ul. Jekaterynińska, 68. Okna poniżej poziomu drogi Dwupiętrowy kamienny dwór w stylu secesyjnym z elementami eklektycznymi, zaprojektowany przez Aleksandra Bonawenturowicza Turczewicza dla Elżbiety Iwanowny Lubimowej i jej rodziny, powstał na miejscu półkamiennego domu kupca Feodozjusza. Aleksandrowicz Tokariew. Dwór powstał na przełomie wieków, w latach 1899-1902. Z jakiegoś powodu architekt nie zdecydował się na utworzenie piwnicy z pierwszego piętra, ale pozostawił to pierwsze piętro. Stara fotografia. Budynek pokryty ziemią Klasztor Donskoy w Moskwie, pokryty ziemią. Nie wiadomo, ile pięter znajduje się poniżej poziomu zerowego. Ale schody prowadzą na drugie piętro. Wejście do świątyni prowadzące do podziemi wyglądałoby bardzo dziwnie. Okna również są zasłonięte, co wyraźnie widać na zdjęciach poniżej. Z tego powodu nabożeństwa odbywają się na drugim piętrze. Naprawa stropów Źródło o klasztorze na Placu Czerwonym z początku XIX wieku. I później. Zwróć uwagę na wysokość kolumn i wysokość cokołu pomnika Minina i Pożarskiego Omska. Obserwacje z Pemoluxu : Stary Omsk. Widać, że okna są w ziemi, a w pobliżu stoją proste drewniane domy ze zwykłymi oknami. Prospekt Lubiński (prawdopodobnie początek XIX w.): widać okna w ziemi (pierwszy budynek po lewej stronie między pierwszą a drugą werandą). Według oficjalnych danych budynek ten został zbudowany w latach 1914-15. Także 1916... Dlaczego okna są w ziemi? ul. Tarskaja Również ul. Tarskaja Te wnęki poniżej nie są dawnymi oknami? Być może mają one jakiś cel (zupełnie prozaiczny). A takich budowli jest całkiem sporo... Wykopaliska na Kremlu Kazańskim: W Rezerwacie-Muzeum Ryazan Kreml trwają od wielu lat wykopaliska. Zwróć uwagę, jak zanurzony jest budynek na górze zdjęcia Moskwa, Petersburg. Tverskaya 12. Tutaj oczywiście głębokość zanurzenia jest niewielka i można to przypisać warstwom kulturowym klasztoru Łużeckiego: czerwiec 1993. Zdjęcie: O.A. Maznitsyn. Werandy nie ma, najwyraźniej nie było to przewidziane. Wejście (ogromny ganek) na drugi poziom zostało wybudowane zaraz po usunięciu gruntu. A teraz w 2005 roku we Włodzimierzu, w rejonie ulicy Gagarina nr 1. 2, powyższa grupa archeologów włodzimierskich odkryła spaloną posesję. Jeden z nielicznych zachowanych (według wszelkich śladów dawnego) drewnianego domu w Kijowie. W Jekaterynburgu Jenisejsku (terytorium Krasnojarska). Budynki przykryte ziemią: Dodam informację do często pojawiającego się w dyskusjach zastrzeżenia: mówią, że budynki stopniowo zapadają się w ziemię, ziemia ma lepkość, a budynki zapadają się pod własnym ciężarem.








Powiem co następuje. W przeszłości fundamenty wykonywano z kostki brukowej, bloków kamiennych i nie było żadnego zbrojenia. Przy minimalnym ruchu takiego fundamentu w murze ścian pojawiłyby się ogromne pęknięcia. Po zanurzeniu w ziemi nie może być mowy o równomiernym osiadaniu całego fundamentu; gdzieś byłoby ich więcej, a gdzie mniej. Ale nie zaobserwowano żadnych pęknięć. Sytuację ratuje również fakt, że fundament znajduje się poniżej głębokości zamarzania, nie ma falowania gleby. Konstruktorzy mogliby z tego skorzystać, ale po co więc robić pełnoprawne okna w tej bazie?
Posty na temat:
Starożytne cywilizacje pokryte piaskiem
Starożytne dzielnice Moskwy. Stał się podziemny
-
Tajemnice Petersburga. Część 6
Poprzednia część Kilka lat temu, podczas układania komunikacji na przedmieściach Petersburga przy Alei Awiakonstruktorowa, budowniczowie natknęli się na...
-
Megalityczny mur wielokątny przed okresem rzymskim we Włoszech
Powszechnie przyjmuje się, że Cesarstwo Rzymskie powstało na bazie cywilizacji etruskiej. Dokąd poszli Etruskowie, dlaczego porzucili swoje budowle – historycy mają odpowiedź…
-
Barcelona. Starożytne budynki pokryte 8-metrową ziemią
Jeśli prowadzisz wykopaliska w którymkolwiek starym mieście w Europie, z pewnością natkniesz się na pozostałości starożytnych budynków, fundamentów i mostów. To jest szczególnie dobre...
- Napisz nowy komentarz
- 103 komentarze
To mądrzy ludzie, którzy opowiadają nam kłamstwa na temat tzw. warstwy kulturowe. Mój prywatny dom ma 25 lat. Po takiej warstwie nie ma śladów. Jestem pewien, że nie będzie go ani za 100, ani 300 lat. Tak, mam dół przy oknie w kotłowni i całkiem możliwe, że inny akademik za 100 lat nazwie to warstwą kulturową. Można mieć tylko nadzieję, że do tego czasu „kulturowe” warstwy w mózgach zwykłych ludzi zostaną już odkopane
A co do sensownej budowy piwnicy (która teraz zamieniony w element projektu prywatnego domu) - to nie ma sensu. Żadnego. Piwnica – tak.
Piwnica – tak.
Podstawą jest niepotrzebna głupota.
Michaił Piotrowski, dyrektor Państwowego Ermitażu, prezes Związku Muzeów… dziedzińce, utworzenie jednego podziemnego obszaru na dwóch poziomach ( piwnica i piwnica), a także wykorzystanie ...
Absurd w piwnicy i dodatkowa piwnica oraz TO JEST W Petersburgu na Bagnie))
„Igor Demyanovich Mitichkin, zastępca dyrektora ds. głównych napraw i restauracji Państwowego Muzeum Historycznego w Moskwie
KWARTAŁ MUZEÓW PAŃSTWOWEGO MUZEUM HISTORYCZNEGO (PLAN ROZWOJU)
Propozycje przedprojektowe opracowane przez Instytut Spetsproektrestavratsiya przewidują pokrycie trzech wewnętrznych dziedzińców, tworząc jedno podziemne powierzchni na dwóch poziomach (piwnica i piwnica), a także wykorzystanie poddasza w niektórych budynkach na zabudowę pomieszczeń na poddaszu. Zwiększy to powierzchnię całkowitą kwartału z 19 300 do 40 600 m2, natomiast elewacje poddasza. Dzielnica Muzeów pozostanie taka sama.”
www.gosbook.ru/system/files/documents/20 11/04/11/Museum_21.pdf
Postępowanie Państwowego Ermitażu. [T.] 50: Muzea świata w XXI wieku: rekonstrukcja, restauracja, reekspozycja (20.10.2008–22.10.2008): materiały z międzynarodowej konferencji/naukowej. wyd. A. A. Trofimova; Państwowe Muzeum Ermitażu. – St. Petersburg: Wydawnictwo Państwowe. Ermitaż, 2010. – 190 s. : chory.
ISBN 978-5-93572-392-7
Komentarz jest zamrożony
Komentarz jest zamrożony
A co z Peterem? Dlaczego w przeszłości piwnice były stale zalewane? Czy kiedykolwiek pomyślałeś, że ludzie po prostu zaadaptowali partery na piwnice? Nie pozwól, aby kwadraty zniknęły.
Komentarz jest zamrożony
Potem wszystko asfaltowano, warstwa po warstwie, w efekcie z podłoża nic nie pozostało, a znajdujące się tam doły były już od góry zasypane, choć zapewne nie zostały zasypane.
Myślę o tym, jak wyglądał mój dom zaraz po wybudowaniu. Teraz zrobili nawet wnękę pod drzwi na ulicę, czyli tzw. jest poniżej poziomu asfaltu)
PS swoją drogą, niedawno wyremontowano ulicę, wykopano kanały pod kable, pracowała koparka...dlaczego nie odkopał! na głębokości pół metra znaleziono nie mniej podkłady z tramwaju. To jest, jeśli w ogóle, Leningradzki Prospekt w Moskwie.
Komentarz usunięty
Komentarz usunięty
https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%94%D0%BE% D0%BC_%D0%9F%D0%B5%D1%82%D1%80%D0%B0_I_(%D0%9A%D0%B8%D0%B5%D0%B2)
Dom Piotra w Kijowie.
Dom Mazepy
http://www.videnovum.com/ukraine/kiev-140/museum-hetmanstva-106
Widocznie ilość tej ziemi była tak globalna - że nie dało się jej usunąć... ale po co zostawiać okna? a później mieć wszystkie rozkosze z wiosennym spadkiem w budynku? ))
I dobrze, że opuścili okna) teraz wiemy, jak to wszystko było)) Dziękuję Sibved =)
Po piątej części przysłali mi masę linków i zdjęć z różnych miast, a w każdym to samo.
Jednak analiza ujawniła następujące interesujące punkty.
Po pierwsze, wyraźnie mamy do czynienia ze zjawiskiem, które powtarzało się wielokrotnie na przestrzeni co najmniej ostatnich 300, a nawet 500 lat.
Po drugie, możliwe jest, że charakter pochodzenia gleby był inny w różnych momentach. W niektórych miejscach wygląda to bardziej jak osady spływu gruzu, podczas gdy w innych wygląda bardziej, jakby gleba spadła lub spłynęła z góry, a nie została spuszczona przez przepływ wody.
Po trzecie, przesłali zdjęcia zakopanych domów, które powstały w XX wieku. Co więcej, zarówno przedwojenne, jak i przełomowe lata 40. i 50. XX wieku. Oznacza to, że zjawisko to występowało co najmniej do początku lat sześćdziesiątych XX wieku. Co więcej, nie jest to rejestrowane wszędzie, ale tylko w niektórych obszarach, takich jak Omsk, Nowosybirsk, Kurgan. W tej chwili zakładam, że te najnowsze wypełnienia są konsekwencją masowych testów nuklearnych w latach 1940-1950. Możliwe, że takie konsekwencje były również powodem, dla którego wszystkie kraje bardzo szybko i bezzwłocznie zgodziły się na zakaz otwartych prób jądrowych, pozostawiając jedynie podziemne, z których takie konsekwencje nie wynikają.
Ale jeśli te eksplozje miały podobne konsekwencje, to obecność podobnych procesów we wcześniejszych okresach sugeruje, że przyczyną mogło być również użycie broni nuklearnej.
Nawiasem mówiąc, seria podwodnych głębokich eksplozji nuklearnych może spowodować bardzo potężne tsunami. W rezultacie otrzymamy potężną falę, która wniknie w głąb kontynentu, a następnie przywiezie z powrotem dużo gleby. I bez żadnego przyciągania do „efektu Dzhanibekowa” ze zmianą biegunów, co moim zdaniem jest w 200% fałszywą teorią maskowania prawdziwych przyczyn.
Swoją drogą, wiele faktów wskazuje, że katastrofalne tsunami w Japonii w 2011 roku zostało spowodowane sztucznie podwodną eksplozją nuklearną.
Cóż, co za atrakcja. Jako dziecko pojechałem do obozu pionierskiego (Zarnitsa, chyba gdzieś w pobliżu Solnechnogorska). Były tam dwa 2,5-piętrowe budynki - dokładnie z półpiwnicą, w której mieściły się „usługi” - pamiętam tylko magazyn pościeli i „czyścicielkę” walizek. Ale było coś jeszcze. A więc w półpiwnicy było tak - okna do połowy wpuszczone w ziemię, z dołami przy nich. Z czego my, współczujące dziesięciolatki, regularnie ratowaliśmy żaby, które spadły tam w ciągu nocy.
Budynki zostały wybudowane jeszcze na początku lat 70-tych, żelbetowe.
Aha, pytanie brzmi: dlaczego okna? Więc dziś przekręciłem włącznik i kontrolka się zaświeciła. Jak wyglądało życie w „pokoju ludowym” lub w półpiwniczonych pokojach kamienicy w XIX wieku? Zbankrutujesz na świecach! A okna zapewniają chociaż trochę światła.
Ale kiedy twoje główne wejście do budynku znajduje się półtora metra poniżej poziomu gruntu, lub gdy masz 3/4 okien w Ermitażu, a nad ziemią wystaje tylko 1/4, która teraz jest tylko z zewnątrz wygląda jak świetlik, mowa o piwnicach i półpiwnicach nie da się obejść.
Ale chyba nie twierdziłem, że przedstawiona wersja jest jedyną dla wszystkich budynków, które tak wyglądają. Ten sam Pałac Zimowy (znany również jako Ermitaż) - bardzo masywna budowla, mogła „zatonąć” w bagnistej ziemi Petersburga. Jest mało prawdopodobne, aby został zainstalowany na fundamencie z kostki brukowej - biorąc pod uwagę liczne „atramenty” w jego konstrukcji. I przeżył więcej niż jeden wypadek.
Generalnie chyba każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie.
I dlaczego na tym samym Kremlu Kazańskim dwa sąsiednie budynki mają inny obraz. To, co zbudowano pod koniec XVIII wieku, zajmuje 1,5 metra, jeśli nie więcej, ale to, co zbudowano w połowie XIX wieku, nadal stoi i nie pozwala na jakiekolwiek osadnictwo?
Artykuł jest interesujący, ale zamiast go obalić, potwierdza fakt, że obserwowane przez nas gwałtowne osiadanie budynków z jednego okresu nie jest konsekwencją normalnego osiadania budynków.
A z oknami jest jasno - pełnowymiarowe okno w podszybiu pozwala doświetlić półpiwnicę (gdzie znajdują się wszelkiego rodzaju usługi) - bo słońce świeci z góry, a nie poziomo. No, ale dopiero wieczorem - tego wieczoru słońce zasłoną albo sąsiednie domy, albo osiedlowy ogród...
Z frontowym wejściem też nie wszystko jest proste. Główne wejście otwierało się zwykle na dziedziniec osiedla. Było utrzymane w całkowitej czystości – goście przyjęć nie musieli wysiadać z powozów na brud uliczny i koński nawóz, a powozy musiały też być zaparkowane – na ulicy nie można parkować. A z ulicy było zwykłe „ludzkie” wejście – dla zwykłych ludzi, a ci oczywiście mogą zejść po schodach, a nie przy barze, na herbatę!
Jeśli chodzi o wysokie koszty i powody - skoro w tym toaście: „Wypijmy, aby nasze pragnienia pokrywały się z naszymi możliwościami!” Ktokolwiek miał okazję pozyskać robotników – nie ma to znaczenia, chłopów pańszczyźnianych z majątku lub zatrudnić robotników do kopania ziemi – budował z półpiwnicą. Co więcej, budowano je nie przez 25 lat, jak budynki Chruszczowa, ale przez długi czas, aby można je było przekazać spadkobiercom. A ściany nie były ułożone „półtorej cegły” - spójrz na grubość ścian, zwykle jest to widoczne w otworze okiennym. Czasami można tam spać między ramami. A przy tak grubych ścianach dom staje się niemal monolitem i zachowuje się jak głaz. Aby go zawalić, fundament musi bardzo szybko „unosić się”. Takie ciężkie, ale jednocześnie trwałe budynki (te same katedry-kościoły - tam ściany są na ogół zadziwiająco grube) mogą całkowicie „zatonąć”.
I oczywiście powtarzam – moja odpowiedź nie jest uniwersalna. Powody mogą być różne, a nawet ich kombinacje. Niektóre zbudowano na wprost, inne „zapadły” w ziemię, gdzieś naprzeciw, ziemia została wciągnięta aż do ścian. Każdy przypadek należy rozpatrywać osobno, nie wszystko, co wygląda tak samo, jest w istocie jednakowo takie samo.
budynek stoi na ziemi bez zwykłego fundamentu przyjętego w architekturze = potężny cokół. To jest na nabrzeżu Fontanka. W przypadku zalanego miasta obniżenie poziomu pierwszego piętra prawie do poziomu asfaltu (na zdjęciu około 30 - 40 cm) jest bardzo nierozsądne. Cóż, architekci tego nie zrobili. Była tam potężna, wysoka podstawa i w kompozycji wyróżniało się pierwsze piętro (budynek na zdjęciu po prawej), ale tu jest tak, jakby piętro niżej zostało odcięte.
Budynki zasypane ziemią, kościoły.
2 listopada 2014, 11:39:18 UTC Edytowano: 2 listopada 2014, 11:40:06 UTC

Oto kościół w budowie. Centralne wejście z czerwoną strzałką. Zielony - wejście od dołu centralnego. Najwyraźniej już to tak budowali.
Komentarz usunięty
Komentarz usunięty
- Napisz nowy komentarz
- 103 komentarze
-
Tajemnice Petersburga. Część 6
Poprzednia część Kilka lat temu, podczas układania komunikacji na przedmieściach Petersburga przy Alei Awiakonstruktorowa, budowniczowie natknęli się na...
-
Megalityczny mur wielokątny przed okresem rzymskim we Włoszech
Powszechnie przyjmuje się, że Cesarstwo Rzymskie powstało na bazie cywilizacji etruskiej. Dokąd poszli Etruskowie, dlaczego porzucili swoje budowle – historycy mają odpowiedź…
-
Barcelona. Starożytne budynki pokryte 8-metrową ziemią
Jeśli prowadzisz wykopaliska w którymkolwiek starym mieście w Europie, z pewnością natkniesz się na pozostałości starożytnych budynków, fundamentów i mostów. To jest szczególnie dobre...
Aplikacje
Obserwuj nas:
FIRMA
PRODUKTY
WSPÓLNOTA
WYBIERZ JĘZYK
ukraiński
▾
Ta strona używa plików cookie.
Kontynuując korzystanie z tej witryny, zgadzasz się na warunki .