Fragmenty listów od francuskich czarodziejów:
- Mam nadzieję, że widziałaś fontannę, którą ufundowaliśmy z moją żoną dla Beauxbatons. Słyszałem, że przeszła ci mania na bycie dinozaurem - uwierz mi dożycie tylu lat co ja jest męczące.
- Marcelle, podczas swojej ostatniej wizyty zostawiłaś u mnie spodnie. Troszkę są na mnie za małe, ale jeszcze trochę i będziesz mojego wzrostu. Wpadnij do Akademii, może jakiś wykład byś przeprowadziła?
- Jest mi smutno, że nie dałaś rady dotrzeć do mojego saloniku z różdżkami. W ramach przypomnienia załączam adres i czekam na ciebie, na bank do twojego francuskiego serduszka przytrafi się nowa różdżka! 36 ulica Rue Girardon na Place Cachee.
- Kochana, daj znać, jak kiedyś uda ci się zrobić równie genialną ucieczkę co ja! Widziałaś kiedyś w kociołku z żaglem przepłynąć kanał La Manche pod postacią białego króliczka? Genialne, czekam na twoje opowieści!
- Stworzyłem ostatnio genialne ciasteczka. Tylko pamiętaj, daj je swoim wrogom, nutka trucizny do smaku najlepiej pasuje do moich smakołyków. Jak będziesz potrzebować większego zamówienia, daj znać!
- Wraz z mężem planujemy odwiedzić moją rodzinę we Francji za miesiąc. Ale jeśli potrzebujesz porady co do urody, pisz śmiało. My ćwierć wile mamy w sobie coś nadzwyczajnego. Ah, przepraszam za mój angielski posadka w Banku Gringotta niewystarczająco mnie nauczyła.
- Słyszałem, że macie w Instytucie problemy z Trollami? Jak tylko uporam się ze swoimi obowiązkami, wiadomo posadka Największej Szychy robi swoje to przyjadę osobiście to sprawdzić, aby zaraz nikt z Liechtensteinu się nie zainteresował.
- Kochana powiedz mi jak tam w Paryżu widziałaś gilotyny? Przeżyłaś, czy tak samo rzuciłaś zaklęcie ukrywające? Jakbyś jednak chciała udawać, że straciłaś głowę, to wiesz czego użyć. Mówię ci, genialne!
