Emocje kobiety kontra mężczyzna.

Mocnymi uczuciami jakie odczuwamy jest miłość, podniecenie, instynkt macierzyński, złość, zazdrość i bezradność. Dzięki nim możemy przestać oddychać... z bólu, łez, ze strachu...

 

Tak to już z nami jest, drodzy panowie, że Wy macie swój testosteron, a my... huśtawkę nastrojów, wściekłą zazdrość i masę innych stanów emocjonalnych, które udzielają nam się za pomocą hormonów... tak samo jak instynkt macierzyński czy laktacja.
Zdarza nam się często płakać i wzruszać kiedy doświadczy nas coś miłego.

Siedzicie sobie na ławeczce w parku, gdzieś na uboczu. Jest pewnie śliczna pogoda, oboje w dobrych nastrojach. Patrzycie sobie w oczy przytuleni, zacałowani, romantycznie oh i ah... Mówisz, że ją kochasz albo, że jest cudowną osobą, przy której Tobie wspaniale... i po chwili widzisz, że jej oczy zrobiły się duże, drżące, szkliste... kap kap... kapie jej z oczu łza za łzą, a ona się uśmiecha!
-"Czego beczysz?" (chciałbyś zapytać)... "Coś się stało kochanie?"... Ociera łezki, pociąga lekko noskiem "To ze szczęścia" - odpowiada. Myślisz "Przecież nie wygrała miliona?!"... A ona dzięki tej sytuacji, która wydarzyła się przed chwilą, uważa, że właśnie wygrała:)

    

Łzy pojawiają się jednak często jako bezradność, bezsilność lub żal. Już matki natury w tym głowa, by każdy na widok łez u kobiety robił się miętki jak ciastko wrzucone do herbaty. Czy kobiety to wykorzystują? Zdarza się, lecz tylko gdy im ekstremalnie zależy na czymś. Niby działają jak dziecko "Daj, bo będę płakać", ale one są o wiele mądrzejsze i sprytniejsze niż się mokrym ciastkom wydaje ;)

Emocje u kobiet to także złość i gniew. Na pewno nie jeden mężczyna przekonał się o sile kobiecej zazdrości czy wredności. Tak, to domena płci pięknej. Rzucanie talerzy odchodzi w zapomnienie, nadchodzi czas zemsty (sitha;) . Nie ma nic gorszego niż kobieta porzucona. Jej wściekłość popsuje Ci plany na najbliższe kilka miesięcy... Więc jeśli już chcesz ją zostawić, lepiej rozstańcie się w pokoju :)

Zazdrość, no tak... trochę nie zaszkodzi, ale nadmiar jak kostki domina popsuje wasze relacje jedna po drugiej. Jeśli zaczyna przesadzać w zazdrości o Ciebie, rozmawiaj z nią dużo na ten temat, aż sie przekona i da spokój. Kiedy nie chcecie o tym z nami rozmawiać, uważamy, że macie coś do ukrycia... i lepiej w tych sprawach nas nie oszukujcie, bo kiedy przyjdzie chwila waszego kłamstwa i naszego "a nie mówiłam?!" robi się z nas "teksańska piła mechaniczna"... lub spokojna dziewczynka, która przyprowadziła wasze wg niej "świętości" (czyt. wspólne pamiątki) by je Tobie pozostawić (czyt. nie mieć z Tobą nic wspólnego). Ona natomiast zajmie się zbieraniem innych mężczyzn = lalek... i niestety większość takich kobiet staje się "master of puppets"...

Złość i gniew nie pasuje do niepozbieranych skarpetek, i rzeczywiście jej tam nie ma. Pojawia się małe "grrrr" , które ugłaskane szybko przechodzi. Te dwie mocne emocje udzielają się przy poczuciu niesprawiedliwości i nie zgadzania się z czymś/kimś. Jak powstrzymać demona? Nie da sie:) Albo sprawa załatwi się "po męsku", albo ona sama się powstrzyma... Kobiety zdecydowanie wolą walkę psychiczną, niż fizyczną... Z niej czerpią więcej satysfakcji.
Pewnie myślicie, że kobiety są okropne? Ja nie wiem dlaczego? Każdy sposób na przetrwanie jest dobry:)
 Kobiety we wszystko wkładają dużo więcej uczuć niż mężczyźni. Choć potrafią coś olać, pozostawia w nich to ślad. Niektóre rzeczy robią podświadomie, tak jak mężczyźni 'podświadomie' oglądają się za innymi spódniczkami..........
;>

Oj bardzo uderzają w nas drobnostki... Ona wciąż pamięta imię Twojej pierwszej dziewczyny z przedszkola, jak pierwszy raz zapomniałeś o jej urodzinach, muzykę, która leciała podczas waszej pierwszej randki... Bo to wzbudziło jej uczucia... lepsze czy gorsze, ale zapisało się w niej. Podczas przypominania sobie tego znów czujemy to uczucie i tak też zostaje ono wryte w naszą pamięć. Te złe zazwyczaj wypominamy, dajemy podteksty... i choć bardzo was tym złościmy, nie myślimy o niczym innym, niż "Przytul mnie mocno!". Dobre rzeczy lubimy wspominać z wami. Nie, nie po to by wrócić do tego momentu, lecz po to by przypomnieć sobie to uczucie, ten uśmiech, zapach, dotyk... smak, kolor... jak to było z naszymi motylami? ... Pięknie kiedyś, dziś i jutro. Tego chcemy... Każdy chce być szczęśliwy:)

 

Dlaczego kobiety postępują emocjonalnie, a nie logicznie? Podobno mężczyźni postępują logicznie, a to jednak kobiety są lepsze w "knuciu, spiskowaniu i organizowaniu sie" ;) Po prostu mamy wystarczająco dużo powodów dla szarpania naszymi emocjami. Nie będziemy się męczyć kolejną sprawą, jeśli jest inna droga. Jak pisałam, pozostawia w nas to ślad i będziemy się jeszcze kiedyś zastanawiać nad tym wyborem. Lubimy rozbijać i doszukiwać się dziury w całym. Kwestia lubienia bycia pewnym, bo bardzo nie kochamy niepewności.

Najmocniejszymi uczuciami jakie odczuwamy jest miłość, podniecenie, instynkt macierzyński, złość, zazdrość i bezradność. To przez nie i dzięki nim możemy przestać oddychać... z bólu, łez, ze strachu...
Nasze emocje odbijają się od innych i wracają do nas. Nawet te nazwane pseudo psychologicznym bełkotem ;)

Licencja: Creative Commons - użycie niekomercyjne - bez utworów zależnych