Forex

Zakładała się świnia z osłem.

 

.

Forex to szansa dla naiwnych. - Na utratę pieniędzy.

Na giełdzie obowiązuje uniwersalna zasada mówiąca, że wygrywa ten, kto z góry wie jakie będą notowania. Kto tego nie wie, może jedynie przypadkiem wygrać od czasu do czasu.

.

Mechanizmy występujące na giełdzie najlepiej wytłumaczyć podając autentyczne przykłady.

Podam przykład z czasów Wielkiego Kryzysu lat 30.

- Wypuszczono wtedy na Giełdę przy Wall Street akcje firmy, która nic nie posiadała i nic nie produkowała ani nie świadczyła żadnych usług. Właściciele tej firmy kupowali i sprzedawali sami sobie jej akcje, płacąc za nie coraz więcej. Ty do mnie. Ja do ciebie. Notowania firmy stale rosły. Właściciele czekali na naiwnych. Gdy pojawiło się zainteresowanie chytrusów, którym wyszło, że firma znowu przebije linię wsparcia i na jej akcjach będzie można zaraz zrealizować zyski, właściciele wszystko sprzedali i zrobili wielką kasą. Gacie opadły i ukazała się (...).

Dziś na giełdzie nie można mieć firmy, która nic nie produkuje, nic nie posiada i nie świadczy żadnych usług, ponieważ po tym wypadku przy pracy wprowadzono nowe przepisy dławiące działanie niewidzialnej ręki rynku. To była robota tego cwaniaka Keynes’a. Można jednak mieć na giełdzie firmę, która prawie nic nie produkuje, prawie nic nie posiada i prawie nie świadczy żadnych usług. Firma taka zgodnie z zasadami jest warta tyle, ile za nią dają. Jej cena może iść ostro w górę... i czekać na frajerów. Ty do mnie. Ja do ciebie... Ty do mnie...

 

Najlepszy biznes jest na giełdzie walutowej. - Wystarczy wiedzieć, jaki będzie jutro kurs złotówki, euro, funta, dolara albo innej waluty.

.

Jak to zrobić?

- No problem! Jeżeli dwa solidne (zasobne) fundusze emerytalne umówią się, że będą od siebie kupowały i sprzedawały franki, funty albo złotówki, to... - Ja kupuję od ciebie. Ty kupujesz ode mnie i czekamy na naiwnych chytrusów. Kurs zatańczy przepięknie i będzie kasa dla amerykańskich emerytów, a prezesom również bida nie zajrzy do oczu.

 

Tylko żeby ktoś nie pomyślał, że  ta zasada nie dotyczy złota, srebra i platyny.

.

PS. Trenerom drużyn piłkarskich, sędziom i zawodnikom nie można polecać pewnych na sto procent wygranych na giełdzie walutowej. Powinno im wystarczyć, że czasami znają wyniki zawodów ligowych z kilkudniowym wyprzedzeniem... -:)))

 

Adam Jezierski

.