AMELIA

Młoda, piękna paryżanka. Pewnego dnia wpada na zwariowany pomysł. Chce uszczęśliwić ludzi na swój własny-nietypowy sposób... czyli mój pogląd na Amelię.

 

72a8a867feeeb5036ff45f9f06ebd575.jpg 

                  Amelia to młoda kobieta, która lekko odstaje od reszty. Wyróżnia ją przede wszystkim samotność. Gdy była mała jej ojciec (lekarz) wykrył u niej wadę serca. Matka uczyła ją w domu, przez co Amelia miała ograniczony kontakt z rówieśnikami. Pewnego dnia matka ginie w wypadku i dziewczyna dorasta jedynie pod opieką ojca. Kilka lat później widzimy Amelię usamodzielnioną, z własnym mieszkaniem oraz pracą kelnerki w jednym z paryskich kawiarni. Jej życie kręci się wokół pracy gdyż dalej nie ma przyjaciół. Pewnego dnia przypadkiem w swej łazience znajduje pudełeczko. Postanawia odnaleźć właściciela… i tu właśnie zaczyna jej się przygoda. Amelia pragnie zacząć uszczęśliwiać innych. Nie odnosi się z tym, po prostu pomaga uporządkować życie innym. Ta rola nie jest łatwa dla Amelii gdyż musi ona włamywać się do mieszkań, podkradać cudze listy, wykraść krasnala ogrodowego i połączyć pewną parę…

Taka konwencja życia napawa do mnie przemyśleń. Gdyby część społeczeństwa przyjęła postawę Amelii, jaki byśmy mieli świat? Każdego dnia kogoś uszczęśliwiamy bądź unieszczęśliwiamy. Z mojej perspektywy tego drugiego jest więcej w naszym życiu, ponieważ łatwiej jest zranić niż przeprosić. Łatwiej powiedzieć „nie” niżeli wypracować kompromis. Wszystko jest nastawione na nasze własne „Ja”. Czasem nawet bliskich nie chcemy, nie potrafimy uszczęśliwić, a co dopiero obcych ludzi.

Tok myślowy Amelii jest bardzo niecodzienny, co idzie zauważyć w filmie. Jest ona tam bardzo kukiełkowata, odosobniona. Jej misja uszczęśliwiania innych płynie z samotności, lecz ona sama też jest szczęśliwa widząc uśmiechy innych. Amelia może stać się symbolem bezinteresowności, który każdy z nas powinien w sobie posiadać. Bardzo polecam ten film ludziom, którzy są egoistami. Zobaczą, że dawanie radości innym jest wielkim darem… i ta radość do nas powróci. Do Amelii  powróciła… (zakończenie filmu)