Dwie rzeczy są pewne w życiu - śmierć i podatki

śmierć tylko raz, a podatek co miesiąc.

 

 

798851d1e39dca1bb3b8295caf0372f0.jpg 

 

" Obywatelu pomóż milicji, pobij się sam !!! "

to hasło "pomarańczowej alternatywy" z czasów komuny. Tamten okres zamykamy, odzyskaliśmy wolność. No właśnie. Wolność to pojęcie bardzo szerokie. Spróbujmy opowiedzieć historię przeciętnego Polaka pana Jana Kowalskiego, a tak właściwie każdego z nas i zobaczymy ile kosztuje  wolność w nowym wydaniu.   

Jan spytany o zarobki jako przeciętny obywatel odpowie, że przeciętnie czyli zgodnie z GUS - 3422 zł miesięcznie ( brutto ).

A guzik prawda odpowie nam ekonomista, więcej , gdyż jego pracodawca również płaci około 20% i jest to również część wynagrodzenia pana Jana. Razem więc około 4 060 zł.

Kwota wynagrodzenia i podstawa wymiaru składek ubezpieczenia - 3422 zł

A teraz pan Jan i jego pracodawca zostaną wyczesani przez państwo z nadmiaru złudzeń o bogactwie.

Pan Jan :

Brutto______3422,00

odliczmy :    

ZUS________469,16

Zdrowotne­___265,76

Zalicz PDOF__236,00

 --------------------------------

razem______970, 92

Netto______2451,08

 

Pracodawca: 

 ZUS________ 549,58

FP i FGŚP_____87,26

___________________

razem_______ 636,84

 

ale pan Jan zarobił____3422 + 636,84 = 4058,84 ( brutto)

 

Tu możesz sprawdzić Drogi Czytelniku ile Ciebie kosztuje wolność. Jedziemy na tym samym wózku co pan Jan.

 

Z kwoty 4 058,84 zł zrobiło się 2451,08 czyli 60,38 %

ale to jeszcze nie koniec tej zabawy. 

W pierwszym wariancie pan Jan jest człowiekiem, który nie oszczędza i wszystko wydaje w kraju kupując krajowe produkty, a w każdym razie produkty, od których pobierany jest podatek VAT. Tego podatku pan Jan nie widzi, chyba, że dokładnie przyjrzy się paragonom fiskalnym. Bardzo trudno oszacować w ogólnych zakupach pana Jana procent podatku VAT, inny jest na żywność, inny na wyroby przemysłowe. Zależy to od struktury jego zakupów.

18,70% wartości brutto dla towarów i usług objętych stawką 23%

7,41% wartości brutto dla towarów i usług objętych stawką 8%

4,76% wartości brutto dla towarów i usług objętych stawką 5%

Najmniej opodatkowana jest żywność, artykuły przemysłowe to najwyżej opodatkowana działka.

Przyjmijmy tylko średnią 10,3 % zakładając, że Jan kupuje równą ilość towarów we wszystkich grupach, mając jednak świadomość, że znaczna większość towarów objęta jest najwyższą 23 % stawką. Pan Jan zatem wydając swoje ciężko zarobione 2451 zł oddaje państwu kolejne 2 451 zł X 10,3 % = 252,45 zł . Z kwoty 2451 zł zostało mu 2198 złotych.

Pomyślisz czytelniku, że to koniec zabawy. Nie.

Pan Jan dojeżdza do pracy samochodem. Nie dlatego, że tak chce, ale na PKP mało kto liczy w tym kraju. Pali papierosy, lubi spotkać się z kolegami przy piwie, od czasu do czasu  w niedzielę wypija butelkę wódki. Jest wolnym człowiekiem i wolno mu. Państwo ma dla niego kolejne niespodzianki w postaci kolejnego podatku zwanego akcyzą.

 

A obciążenia te są niemałe.

 Przykładowo: benzyna silnikowa podlega stawce 1565 zł/1000 l w, wódka – 4960 zł/100 l od 100% alkoholu etylowego zawartego w produkcie, wino – 158 zł/100 l, olej opałowy (prawidłowo zabarwiony, oznaczony znacznikiem fiskalnym i sprzedawany na cel opałowy) – 232 zł/1000 l (stan na dzień 1 stycznia 2007 r.). Tytoń bije wszelkie rekordy.

Koszt paczki papierosów to kwota około 3 zł, cena detaliczna - 10 zł. Podatki to 7 zł. 

Zakładając, że wypija miesięcznie pół litra alkoholu to kolejna kwota - ok. 25 zł, wypala paczkę papierosów dziennie to 7 X 30 = 210  złotych, dojeżdża do pracy samochodem dziennie 20 km, to około 500 km miesięcznie ( 50 l paliwa X 1,56 = 78 zł ), używa kosmetyków i energii elektrycznej, która też jest luksusem. Daje to kolejne około 300zł haraczu.

 Z wynagrodzenia zostaje zatem około 1900 zł. 

 Z początkowej kwoty 4058,84 zostaje 1900 tj około 46,5 %. To bardzo łagodne wyliczenie. Wielu ekonomistów przyjmuje wskaźnik na poziomie 36-40 %. Gdyby był pracowitszy i podjąłby jeszcze pół etatu dodatkowo pan Jan wpadnie w wyższy próg podatkowy i procentowo będzie miał jeszcze mniej - około 33 %

W drugim wariancie pan Jan jest człowiekiem oszczędnym. Nie pije i nie pali. Połowę swojego wynagrodzenia wpłaca do banku. I tu państwo ma haczyk na pana Jana w postaci podatku Belki. Odsetki od oszczędności są opodatkowane stawką 20 %. Chcesz być oszczędny - płać. Jak nie kijem to go pałą.

Zakończymy już tę smutną historię.  Jeszcze nie możemy,

bo mamy jeszcze:

- podatek od nieruchomości,

- rolny,

- leśny,

- od czynności cywilnoprawnych,

- od psów,

- akcyzę  na samochody.

Do tego dochodzą też różnego rodzaju opłaty skarbowe pobierane przy wydaniu praw jazdy, paszportów, dowodów rejestracyjnych, osobistych i cała lista innych para-podatków, jak np. abonament radiowo-telewizyjny, a nawet podwójny podatek od gier liczbowych. Kupon totolotka jest opodatkowany podwójnie, za jego wysłanie bez względu na wygraną, a potem ewentualna wygrana stawką 10 %.

 Cofnijmy się w przeszłość.

 W Starożytnym Rzymie za rządów  Senatu wolny obywatek płacił ok 10 % podatku  - niewolnik dostawał tylko 10% zarobku czyli płacił 90% podatku.

Ciekawe w którym roku Polak będzie miał prawo do 10 % swojego wynagrodzenie. Wygląda na to, że szybciej niż się spodziewamy.

W XIX wieku w Ameryce płacono podatki w wysokości około 3% (nie znano tam pojęcia podatku dochodowego), ale w Wielkiej Brytanii podatki wynosiły około 5-6 % i były dwa razy wyższe niż w USA. W Prusach wynosiły około 7-8 %, a w Austro-Węgrach aż 12,5% i były to najwyższe wówczas podatki na świecie. To jednak było państwo paraliżu  i biurokracji.

W 1926 roku w Polsce podatki wynosiły równo 25%. Hitlerowcy podnieśli podatki do 33%. Komuniści znieśli podatek dochodowy w Polsce w latach 70. Był to oczywiście zabieg propagandowy. Państwo było właścicielem 97 % majątku nrodowego, więc i tak kontrolowało wszelkie procesy gospodarcze, w tym ceny i płace. 

Po roku 1989 zaczął się proces fiskalizacji. Władze coraz bardziej zaciskają pętlę fiskalną. Wyższy podatek dochodowy w Europie ściągany jest jedynie w Belgi, Szwecji i Austrii. Tam około  1/3 to podatek dochodowy, ale na Cyprze i w Malcie to tylko kilka procent.  Obciążenia na ubezpieczenie rentowe i emerytalne to nasza polska zmora i specjalność, są one jedne z najwyższych w świecie.

 

" Obywatelu pomóż fiskusowi, zrezygnuj z wynagrodzenia !!! "

 

Licencja: Creative Commons - bez utworów zależnych