Duchy - autostopowicze

duchAutostopowicz-duch to postać z ludowej legendy, popularnej od lat czterdziestych naszego wieku, która zatrzymuje samochód, prosi o podwiezienie, a potem znika i okazuje się być duchem, prorokiem albo Jezusem Chrystusem. Motyw znikającego autostopowicza pojawił się w amerykańskich opowieściach ludowych w latach czterdziestych. Odnotowano napływające z całego kraju relacje, ogólnie podobne do siebie także w szczegółach. Zgodnie z ich treścią, młoda, piękna kobieta, ubrana na biało, zatrzymuje samochód, prowadzony przez mężczyznę, i prosi o zawiezienie pod konkretny adres. Podczas jazdy znika. Przerażony kierowca mimo to jedzie pod wskazany adres, gdzie dowiaduje się, że młoda kobieta umarła tu jakiś czas temu, często właśnie w miejscu, z którego zabrał ją kierowca. Często słyszy także, że nie jemu pierwszemu przydarzyła się podobna przygoda -duch kobiety próbował już wielokrotnie wrócić do domu. Czasem kierowca stwierdza, że duch zostawił w samochodzie chustkę czy jakiś inny przedmiot, czasem zaś stwierdza brak np. własnego swetra, który później odnajduje na nagrobku zmarłej. Inne opowieści z tego okresu mówią o zakonnicy, Cygance lub starcu, którzy przepowiadają takie wydarzenia jak śmierć Hitlera czy zakończenie drugiej wojny światowej. Podobne relacje pojawiały się okazjonalnie od tego czasu. W latach siedemdziesiątych popularność zyskała nowa wersja, mówiąca o pięknym, młodym hippisie, który rozmawia z kierowcą o religii i pyta go, czy wierzy w Powtórne Przyjście. Następnie hippis znika, pozostawiając zapięty pas bezpieczeństwa. Ponoć wynika z tego wprost, że był to Jezus Chrystus. Jak twierdzą znawcy folkloru, oba typy relacji wypływają z tego samego źródła, przy czym powierzchowne detale zmieniają się w zależności od epoki. Jest to jedna z najczęściej opowiadanych historii o duchach, której pierwowzory powstały już w XIX wieku. Możliwe, że zostały one zaczerpnięte z folkloru imigrantów. W chińskiej wersji tej samej bajki młody człowiek znajduje na drodze dziewczynkę, która płacze i twierdzi, że się zgubiła. Młodzieniec odprowadza ją więc do domu. Tutaj dziecko nagle znika, a ojciec informuje go, że córeczka już od dawna nie żyje i wielokrotnie próbowała powrócić do domu. Znana armeńska bajka opowiada o tym, jak pewien młody człowiek jechał sobie na koniu o północy przez cmentarz. Nagle zobaczył młodą, zapłakaną kobietę, która błagała go, aby dopomógł jej dotrzeć do domu, znajdującego się w pobliskiej wiosce. Posadził ją więc przed sobą na koniu, ale gdy dojeżdżali do domu, stwierdził, że jest martwa. Jej rodzina już czekała, by odwieźć ją z powrotem na cmentarz i jeszcze raz pogrzebać, jak co roku w rocznicę jej śmierci.

 

duch