Dres - modny i nie tylko sportowy

Jeszcze dekadę temu wychodząc na miasto w dresach, byliśmy przypisywani z urzędu do subkultury niecieszącej się pozytywną opinią.

 

Charakterystyczny swoosh lub trzy paski określały nas, jako wojownika, wyznawcy monoteistycznej religii o nazwie lokalnego klubu. Dzisiaj sytuacja wygląda zgoła inaczej i nawet najbardziej znani kreatorzy mody tworzą swoje stylizacje w oparciu o tę dzianinę - Dolce & Gabbana, Kenzo czy Givenchy to tylko niektórzy z nich. Obecnie każda popularna sieciówka oraz producent dzianin, także ma szeroką gamę produktów dresowych w swojej ofercie. Można zaryzykować stwierdzenie, że w obecnych czasach dres to ubiór wszystkich grup społecznych – młodych, starych, biednych, bogatych, szarych myszek i ekstrawertycznych celebrytów.

Bawełniana dzianina początkowo kojarzyła się zwykle ze sportem - któż nie zna szarego dresu, który z dumą nosił Rocky Balboa? Ludzie lubiący wysiłek fizyczny wybrali go sobie, jako nieodzowny element garderoby ze względu na jego elastyczność i wygodę. Dopiero w latach 80 XX wieku. Wtedy dresy przeniosły się z sali gimnastycznej na miejską ulicę, a tzw. casual look zaczął stawać się modny. Ludzie zaczęli łączyć dzianinę z innymi materiałami. Był to jednak początek tego, co dzieje się dzisiaj. Mimo że cały czas wielu ludzi niechętnie i z politowaniem patrzy na współczesnych „dresiarzy”, to raczej bardzo prawdopodobne jest, że dres może stać się czymś na wzór jeansów.

stretching-498256_1920_small.jpg

W ciągu ostatnich lat powstały liczne wariacje, a dresy zaczęto szyć w najróżniejszych, oryginalnych fasonach. Niewolnicy mody dostali między innymi spodnie z obniżonym stanem i wąskimi nogawkami oraz modele z licznymi ozdobnikami na kolanach, kieszeniach oraz szyciach. Dresy weszły na salony być może, również z powodu powstania nowych materiałów. Dziś świadomy konsument kupi lekką i oddychającą odzież do ćwiczeń, a dres zostawi w szatni i założy go dopiero po zakończonym treningu. Co więcej powstają marynarki z tej dzianiny, więc być może mityczny „dres uprasowany w kancik” nie jest taką odległa przyszłością?

Cóż pozostaje nam poczekać jak rozwinie się ta moda, aczkolwiek ja jestem święcie przekonana, że dresowa dzianina nigdy już nie zniknie z modowego krajobrazu.