Oczywiście wszyscy pamiętacie, że gdzieś w XVI wieku kalendarz został ostatecznie wyjaśniony. Jest to tak zwany „Problem chronologii juliańskiej i gregoriańskiej”. Ale wszyscy jakoś zapomnieli, że ten proces dyskusji nie stworzył kalendarza w czystej postaci od podstaw!
Dyskusja dotyczyła gotowego kalendarza. Kalendarz, rzekomo określający „starożytny” juliański, został utworzony (szczegółowo pisze o tym Morozow) przez astronoma Chaima Dayana z osławionego miasta Kordoba w XIV (15?) wieku. I sam fakt, że jego imię było, oprócz niezwykle wąskiego kręgu ekspertów, jest mocno zapomniany.
(...)
Następnie Morozow sprawdził wszystkie tzw. „starożytnych” źródeł, a rezultat był taki sam. Morozow opisał swoje odkrycie (już w latach 20-30) w sześciu grubych tomach pod ogólnym tytułem - „CHRYSTUS”. Wniosek był niepodważalny: cała historia starożytna, jeśli weźmiemy pod uwagę źródła pisane, jest artefaktem. I sądząc po danych astronomicznych i „wydarzeniach” gwiaździstego nieba, takich jak Komety i Zaćmienia, oprócz wielu pośrednich dowodów, to: WSZYSTKIE
„starożytne” „dokumenty” nie mogły powstać wcześniej:
17-18-WIEKI! !!
Uwaga! Przypomnijmy sobie, co od 200 lat wiedzą fachowcy w naukach humanistycznych: Nauczyciele uniwersytetów humanistycznych i naukowcy Muzeów: - NIE MA
PRAWDZIWYCH DOKUMENTÓW STAROŻYTNOŚCI
Nigdzie w żadnym kraju na świecie
Nie w żadnym muzeum na świecie
Nie w żadnej prywatnej kolekcji. Wyjaśnię, że faktem jest, że wszystkie znane nam „dokumenty starożytności” w ogóle nie istnieją w przyrodzie, a wszystkie tzw. „Kroniki” „Dzieje” „Kroniki” „Księgi starożytnych autorów” wszystkich tych Sofoklesa i Arystotelesa znanych ludzkości pojawiły się: Tylko
jako „Listy” - (kopie) i już z rzekomo znalezionych, z reguły „przypadkowo” „list” starożytnych dokumentów, z tym pierwotnym datowaniem Nie ma pierwotnych „list”.
Nawiasem mówiąc, poza wąskim kręgiem „zrozumiałych”, którzy wyciągnęli wnioski, ponowne przemyślenie naszej idei tak zwanej obiektywnej historii ludzkości nie rozpoczęło się w masowej świadomości.
To było zbyt szalone, aby zdać sobie sprawę, że nie było udokumentowanej starożytności. W ogóle!
NAJBARDZIEJ NIESAMOWITE JEST TO, ŻE:
NIE BYŁO STAROŻYTNEGO OKRESU!!!
NIE BYŁO HANNIBALA
NIE BYŁO ALEKSANDRA MACEDOŃSKIEGO
NIE BYŁO ANTYCZNYCH RZEŹBIORÓW
NIE BYŁO ANTYCZNYCH DRAMATYSTÓW NIE BYŁO ANTYCZNYCH FILOZOFÓW ALE TU JEST W TYM NAJSTRASZNIEJSZE: NIE BYŁO ABRAHAMA
NIE BYŁO MOJŻESZA NIE BYŁO DAWIDA NIE BYŁO CHRYSTUS BYŁ MAHAMET ORIENTALNA STAROŻYTNOŚĆ TEGO SAMEGO PORZĄDKU W INDIACH NIE MA PRAWDZIWEJ HISTORII W CHINACH NIE MA PRAWDZIWEJ HISTORII
I nie pamiętajmy o starożytnym Babilonie i Persji, które niepokoiły nas od czasów szkolnych, z ich wielkim i tajemniczym pismem klinowym, Morozow zniszczył również starożytny Babilon. Dlatego jeśli ktoś nagle przypomni sobie ogromną warstwę informacji jaka jest zapisana na "starożytnych" akadyjsko-babilońskich glinianych tabliczkach, niech sobie też przypomni, że jest to graffiti i sama struktura listu była ciągle rozszyfrowana przez dwóch upartych Anglików - Rawlison i jego asystent Smith.
A tego nie należało robić.
Bo N. Morozow czytał dzieło Rawlinsona,
a Gross-Kirdyk przybył do Babilonu!
Oczywiście wszyscy pamiętacie, że gdzieś w XVI wieku kalendarz został ostatecznie wyjaśniony. Jest to tak zwany „Problem chronologii juliańskiej i gregoriańskiej”. Ale wszyscy jakoś zapomnieli, że ten proces dyskusji nie stworzył kalendarza w czystej postaci od podstaw!
Dyskusja dotyczyła gotowego kalendarza. Kalendarz, rzekomo określający „starożytny” juliański, został utworzony (szczegółowo pisze o tym Morozow) przez astronoma Chaima Dayana z osławionego miasta Kordoba w XIV (15?) wieku. I sam fakt, że jego imię było, oprócz niezwykle wąskiego kręgu ekspertów, jest mocno zapomniany -
KHAIM DAYAN \u003d BABILON
Wszystkie encykliki planet tak zwanego okresu babilońskiego, czyli kalendarza (i astronomii) używane w „starożytnym” Babilonie (+ Sumerowie + Asyria) – są oparte i faktycznie –
Oto kalendarz Chaima Dayana!
Który rzekomo twierdził, że jest gregoriański!
W warunkowym XVI wieku ....
Z jakiegoś powodu używali go ci, którzy stworzyli ten kalendarz babiloński w XVIII-XIX wieku !!!
Oto gliniane „tabliczki babilońsko-asyryjskie i kamienne stele”, które ktoś wyrył w XIX wieku przy pomocy frezów pneumatycznych „pismem klinowym” opisującym niewyobrażalnie „starożytne” wydarzenia za pomocą kalendarza Dajan: męczyć się i przeliczać na
Przeszłość
.. Po prostu skorzystali z przygotowanego już ogólnego atlasu Planet Planet zamówionego przez Dajana..
(choć możliwe, że jest to celowy błąd Postępowców, którzy takich „odkryć” oczekują od ludzi)
I to była najbardziej nieprzyjemna rzecz w tej historii z tymi trzytysięcznikami, liczącymi 5000-7000 tysięcy lat „Klinowymi” tabliczkami i stelami królów Dariusza i Kseroksa.. Ponieważ taki był kalendarz jako Proto -Gregoriański kalendarz europejski.. W którym rozgwieżdżone niebo ukazuje
nie tę niewyobrażalną starożytność, ale niebo z tego okresu, kiedy Postępowcy wylądowali na planecie Ziemia z kapsułami pierwszego Homo Sapiens..
Uwaga! I sam kalendarz Diany! (Jak również wszystkie materiały ze spotkań i protokoły dyskusji nad Kalendarzem papieża Grzegorza - cóż, nie sfilmowano ich w sali posiedzeń) Jak zawsze „
znaleziono” gdzieś pod koniec XVIII wieku jak
zwykle w innym hiszpańskim klasztorze.
Ale co z "Świętą Historią"?!!
(Który aprobuje cywilny)
Wszakże jeśli jest to sztuczna historia, w której wpisane zostały fikcyjne kluczowe postacie tej historii, to jakim naiwnym masowym głupcem był Pan-Europejczyk, który zaczął kształtować cały światowy typ swojego życia pod rządami wymagania tych arte postaci historii.
A jeśli tak jest, to wiara w istnienie tych świętych postaci, takich jak Chrystus-Beria-Abraham-Chingachguk-Kleopatra-Muhammad (Trotil-Allah-Akbar Ogly!) regionalna interpretacja dogmatów i obrzędów. Aby ułożyć stosy setek milionów trupów, aby potwierdzić fantazję nieznanego eksperymentatora społecznego? Karmienie ogromnej i niefortunnej struktury zwanej Kościołem?
(Z budżetu Ros-Pederation w latach 2013 i 2014-
Pieniądze zostały przeznaczone na tę głupią Rosyjską Cerkiew Prawosławną!!!)
(...)
III
SZTUCZNA HISTORIA ZIEMI.
(BÓG? czy NATURA = MATKA EWOLUCJA?)
Cały kłopot prowadzących dyskusję w tej dziedzinie polega na tym, że przeciwnicy od razu dzielą się tylko na dwie główne grupy bojowe. Jedna rozpatruje dzieje Ziemi i Człowieka z punktu widzenia klerykalnego kreacjonizmu (lub w jego wariancie kreacjonizmu naukowego), a druga grupa to zwolennicy tzw. naturalna ewolucja.. Ale oni wszyscy jakoś bardzo naiwnie nie zauważyli swojej wadliwej pozycji, a to jest bardzo naiwny, upojony intelektualnym egocentryzmem.