JustPaste.it

Fragment - konkurs WoHP

Neville dostał małą paczuszkę od swojej babci. Otworzył ją niecierpliwie i pokazał wszystkim szklaną kulkę, która wyglądała, jakby ją napełniono białym dymem.
- To przypominajka! - wyjaśnił. - Babcia wie, że wciąż o czymś zapominam, a ta kulka daje znać, że czegoś zapomniało się zrobić. Zobaczcie, trzyma się ją mocno... o, tak... i jeśli zrobi się czerwona... - twarz mu się wydłużyła, bo przypominajka nagle zmieniła barwę na szkarłatną - ...to znaczy, że o czymś się zapomniało...
Neville próbował sobie przypomnieć, o czym zapomniał, kiedy Draco Malfoy, który właśnie przechodził koło ich stołu, wyrwał mu kulkę z ręki.
Harry i Ron zerwali się na nogi. Już mieli rzucić się na Malfoya, kiedy pojawiła się profesor McGonagall, która zawsze potrafiła dostrzec, że coś się święci.
- Co tu się dzieje?
- Malfoy zabrał mi przypominajkę, pani profesor. Malfoy rzucił mu jadowite spojrzenie i położył kulkę na stole.
- Chciałem tylko zobaczyć - powiedział i odszedł, a za nim, jak cienie, ruszyli Crabbe i Goyle.
Tego popołudnia, o trzeciej trzydzieści, Harry, Ron i inni Gryfoni zebrali się na wielkim trawniku przed zamkiem, aby odbyć pierwszą lekcję latania. Był słoneczny dzień, lekki wietrzyk mierzwił trawę pod ich stopami, kiedy schodzili łagodnym zboczem ku gładkiej, płaskiej łące, za którą majaczyła ciemna linia Zakazanego Lasu.