━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━

━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━
Możliwość odwiedzenia mojego kochanego zespołu od jakiś planów jest równa możliwości przepłynięcia oceanu spokojnego i to wpław. Czyli a wykonalne. Po tylu latach wspólnej pracy wiedziałem o tym już wystarczająco dobrze, więc nie mogłem odmówić ich namową na wspólny wypad do nocnego klubu po zakończonym sezonie...a że przy okazji były moje urodziny, stwierdzili, że oni wszystko stawiają. Oczywiście nie mogłem się zgodzić żeby wszystko szło na ich rachunek, więc ja załatwiłem wejścia VIP.
Po doprowadzeniu siebie, do stanu używalności nie pozostało nam już nic innego jak wybrać się na zasłużoną przyjemność. Nie braliśmy samochodu, po pierwsze nie widzieliśmy takiej potrzeby, a po drugie, szczerze wątpię, żeby, którykolwiek z nas był w stanie siąść za kółkiem i bezpiecznie zawieść nas do domu. Z resztą ruch dobrze nam zrobi, a przecież do wybranego klubu nie mieliśmy aż tak daleko.
Na miejscu byliśmy znacznie przed odpowiednią porą, a pomimo to przed wejściem już ustawiła się długa kolejka. My na szczęście nie musieliśmy czekać. Powiedziałem ochroniarzowi jak jest to wszystko wygląda i po uzgodnieniu z kimś w środku wpuścił nas bez niczego. W środku było już trochę ludzi waletujących przy barze, stolikach, scenie albo za zasłoniętymi purpurową kotarą pomieszczeniami.
Nie mając zamiaru marnować czasu na razie zajęliśmy miejsca przy barze. Ugadaliśmy się z barmanem, żeby zapisywał naszą piątkę na wspólny rachunek - rano się z nim rozliczymy. Zgodził się i zaczął polewać każdemu po kolejce. Im więcej kolejek było za nami tym stawało się weselej a to dopiero początek wieczoru. Kiedy tylko pierwsze tancerki pojawiły się na scenie jeszcze razem udaliśmy się popatrzeć jak wyginają swoje zgrabne ciała w rytmie muzyki. Po kolejnym i jeszcze następnym powiedzmy występie postanowiliśmy się nieco rozdzielić. Nie wiem, czy to była dobra decyzja bo po dziesięciu minutach nie miałem już pojęcia gdzie są. A może to i dobrze. Ja sam udałem się do baru, usiadłem na wysokim krześle i popijałem zimne whisky obserwując tancerki. Dopóki jakaś dziewczyna do mnie nie zagadał.