Czy muzyka może ogłupiać ? Kilka krytycznych przemyśleń.

Ostatnio bardzo często zaczynam się zastanawiać dokąd podąża współczesna muzyka rozrywkowa oraz co się zaczyna dziać z jej słuchaczami.

 

Wszak coraz częściej włączając radio czy też telewizję człowiek bardziej osłuchany może się najzwyczajniej we świecie załamać. Większość słyszanych tekstów utworów ma bardzo pretensjonalny ton, który ma za zadanie przekazanie światu informacji że niedouczonemu absolwentowi szkoły zawodowej źle się wiedzie na tym świecie. Mieszka on w wielkomiejskim blokowisku a zamiast do szkoły chadzał na pobliską ławkę, w związku z tym na luksusy, które uważa za potrzebne do własnej godnej egzystencji może tylko popatrzeć - zatem świat jest zły fałszywy oraz nie ma szacunku do takich ludzi jak raper XYZ. Oczywiście wariantu pójścia na studia oraz zmiany swojej egzystencji raper nie przewiduje bo to strata czasu.

 

Następnym często spotykanym wariantem gwiazd muzyki są różowe laleczki, które mogą na scenie pokazać to i owo poza talentem muzycznym oczywiście. . Zazwyczaj taka wielka gwiazda będzie chciała pokazać swoją ostrość i grubiaństwo wypowiadając się w sposób skandaliczny przez
co często wulgarny. Niestety taka osoba nie zauważa iż jedyne co udowadnia takim zachowaniem to bezgraniczną głupotę i porażkę systemu szkolnictwa a może nawet ewolucji biologicznej.

 

Bardzo zaskakującym nurtem muzyki jest techno house i inne odmiany tegoż, składające się z zestawu bardzo dziwnych powtarzających się rytmicznie uderzeń, którym od czasu do czasu towarzyszą jakieś proste melodie oparte na dwóch trzech czasem nawet 5 dźwiękach. Często takie utwory brzmią jak warkot uruchomionego silnika samochodu lub jakiegoś urządzenia rodem z hali produkcyjnej.

 

Jeszcze jednym typem, który udało mi się wyróżnić jest kiczowate dźwiękonaśladownictwo wszystkiego co już było – kompozycje takich muzyków to najczęściej bardzo duża ilość kombinacji 3 lub nawet 4 akordów . Dlatego jeśli pomnożymy to przez ilość dopuszczalnych w komercyjnych stacjach gatunków muzycznych wyjdzie nam od 15 do 20 wzorów kompozycji, które są nieustannie replikowane i przerabiane tak aby zrobić wrażenie na słuchaczu iż nigdy jeszcze tego nie słyszał. Właśnie dlatego wprawny słuchacz po pierwszej zwrotce i refrenie, czyli ok 20 – 40 sek takiego utworu nie musi już dalej go słuchać aby móc go ocenić lub skrytykować. Jedyny wyjątek stanowią gatunki takie jak rock, metal gdzie należy przewinąć utwór dokładnie w 2/3 utworu celem przesłuchania solówki gitarowej, która jeśli występuje to zawsze ( w 99 % przypadków) w tym miejscu.

 

Reasumując muzykę rozrywkową niższych lotów można podzielić na kilka odmian: nurt nieszczęśliwy (tzn raperzy, słuchacze emo, metalowcy którzy zamiast reprezentować hedonizm umartwiają się nad marnością życia), nurt różowy: (kobieca muzyka mająca celebrować egocentryczne postawy najbardziej różowego obiektu w zespole), nurt bezideowy(zaliczyłem tutaj grupę powielaczy i reproduktorów tego co co znane od wielu lat, oraz twórców techno i house ponieważ nie reprezentują oni żadnych idei – a jeśli tak to bardzo proszę przedstawicieli tej grupy o pilny kontakt). Na szczęście każda z tych muzyk posiada nurt elitarny czy też ambitny - wirtuozi rockowej gitary, raperzy, którzy skończyli studia więc ich przekaz jest na poziomie, śpiewaczki z talentem i niepospolita urodą etc ... niestety dla nich nie ma miejsca w ramówce stacji muzycznych oraz najbardziej wyeksponowanych półkach sklepów z nagraniami muzycznymi..

 

Wracając jednak do muzyki znanej z telewizji oraz radia , zauważysz drogi czytelniku iż każdy z przedstawicieli chce nam wmówić że słuchając ich muzyki staniemy się wyjątkowymi ludźmi bardziej czułymi na problemy tego świata. Prawda jest jednak taka iż próbuje się z nas zrobić modelowego odbiorcę chłamu, który po pokazaniu pierwszego lepszego teledysku pobiegnie do sklepu kupić płytę wspomagając przy tym wielką wspaniałą wytwórnię muzyczną. Ciągłe prezentowanie prostych lekko wpadających w ucho melodii w każdym możliwym środku masowego przekazu jest tylko próbą zniewolenia naszego umysłu i smaku muzycznego. Jestem w 100% pewien że gdyby w radiu i telewizji ciągle pokazywano muzykę klasyczną lub jazz słuchalibyśmy ... jazzu i muzyki klasycznej chociaż w takim przypadku najprawdopodobniej w równie bezinteligentny sposób. Do tego dochodzi często marketing na poziomie pasty do zębów co dziwi mnie w bardzo dużym stopniu bo dlaczego coś co powinno być z definicji sztuką czy nośnikiem ideologii trzeba reklamować w taki sposób? Uważam także iż nazwa „przemysł muzyczny” jest bardzo trafna muzyka jest przede wszystkim produktem, który musi się za sprawą różnych manipulacji dobrze sprzedawać. Nie jest istotna jakość lecz zysk z jego obrotu co jest smutne.

 

Apeluję do Was wszystkich abyście przemyśleli czy jesteście świadomymi słuchaczami czy tylko konsumentami. Należy sobie przede wszystkim szczerze odpowiedzieć na pytanie czy muzyka, która ubóstwiacie jest naprawdę tego warta. Zachęcam również do słuchania różnych rodzajów muzyki od klasycznej do etnicznej bowiem tylko tak można poszerzyć swoje horyzonty, uniemożliwiając manipulowanie nami przez wciskanie tandety oraz wmawianie iż tylko to jest dobrą muzyką, której słuchać winien każdy szanujący się człowiek.

 

d44b1b783e6915cb77784ccc173edd85.jpg

Licencja: Creative Commons - użycie niekomercyjne - na tych samych warunkach