Czy etykieta energetyczna podaje faktycznie zużycie prądu?

Jaka wiedza jest najbardziej przydatna dla użytkownika sprzętów AGD i RTV? Czy etykieta energetyczna nam pomaga?

 

Energooszczędny sprzęt


Od kilkunastu lat sprzedawcy zwracają nam też uwagę na to by sprzęt był jak najbardziej energooszczędny. Dlatego dziś sami kupujący o to pytają jak i pilnie studiują etykiety energetyczne, bo jak wiadomo oszczędność energii to oszczędność pieniędzy. Pytanie co na nich jest i czemu to ma służyć, dodatkowo czy zamieszczone tam informacje są wiarygodne?


Zgodnie z obowiązującymi przepisami Unii Europejskiej każde urządzenie gospodarstwa domowego musi być wyposażone w etykietę energetyczną, gdyż znajomość efektywności produktów związanych z energią wpływa na bardziej świadome wybory konsumentów, a co za tym idzie przynosi ogólne korzyści gospodarce UE. Z etykietami energetycznymi mamy do czynienia już od roku 1993 bowiem zostały wprowadzone prze Unię Europejską dyrektywą ELD 92/75/WE. Z biegiem lat dla ujednolicenia przepisów w całej Unii, gdyż przez dekady dołączyło do niej wiele państw, dyrektywa ELD 92/75/WE została zastąpiona przez Dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2010/30/UE z dnia 19 maja 2010 r. w sprawie wskazania poprzez etykietowanie oraz standardowe informacje o produkcie, zużycia energii oraz innych zasobów przez produkty związane z energią (Dz. Urz. UE L 153 z 18 czerwca 2010), zwaną jako: „dyrektywa 2010/30/UE.” Dyrektywa z 92 roku miała na celu za pomocą kolorów i odpowiednio przyporządkowanych im liter alfabetu wskazywać wydajność energetyczną danego urządzenia. Sprzęt najmniejoszczędny zaklasyfikowany do energetycznej klasy G oznaczony jest czerwonym paskiem, natomiast sprzęt najbardziej wydajny energetycznie zaliczony został do klasy A i oznaczony paskiem zielonym. Powyższa dyrektywa rozszerzyła klasyfikację o kolejne klasy (A+, A++ oraz A+++) dla najbardziej energooszczędnych sprzętów, w których zastosowano nowinki techniczne. Najbardziej energooszczędne klasy znajdują się na zielonym pasku, czerwony pasek przypisany został klasie G najmniej energooszczędnej. Etykiety energetyczne o jednakowej szacie graficznej informują nas o podstawowych danych technicznych modelu urządzenia. W ten sposób pozwalają w łatwy i szybki sposób porównać parametry sprzętu należące do tego samego typu. Więcej o etykiecie energetycznej w poradniku pod tym samym tytułem.



Dyrektywa unijna - energetyka?


Dyrektywa 2010/30/UE wprowadza nową metodykę obliczeń dla określenia współczynnika efektywności energetycznej, na podstawie, którego określa się klasy efektywności energetycznej urządzeń. Wskazówki i wytyczne jak oblicza się efektywność energetyczną znajdują się w delegowanych rozporządzeniach Komisji UE. Na potrzeby niniejszego artykułu przeanalizuję wybrane aspekty poniższych aktów prawnych. Przynależność do danej klasy energetycznej określa się na podstawie współczynnika efektywności energetycznej (w skrócie EEI). W zależności od rodzaju urządzenia skala przynależności kształtuje się nieco inaczej i jest dokładnie przedstawiona w aktach wykonawczych do dyrektywy. Wspólną cechą jakie powinno łączyć wszystkie dane zawarte na etykiecie jest ich rzetelny, dokładny pomiar powstały w wyniku powtarzalnych procedur pomiarowych z uwzględnieniem najnowocześniejszych metod pomiarowych. Dla poszczególnych rodzajów urządzeń AGD i RTV kształtują się one nieco inaczej.


Dla pralek automatycznych obliczanie współczynnika efektywności energetycznej przedstawiono wygląda następująco:
EEI = AEc/SAc ˟ 100
AEc - roczne zużycie energii przez pralkę dla gospodarstw domowych
SAEc - standardowe roczne zużycie energii przez pralkę dla gospodarstw domowych, oblicza się w kWh/rok
SAEc = 47,0 ˟ c + 51,7

 

c - pojemność znamionowa pralki
Et - ważone zużycie energii
Po - ważona moc w trybie wyłączenia
Pl - ważona moc w trybie czuwania
Tt - ważony czas programów
220 - całkowita liczba standardowych cykli prania rocznie.


Powyższy wzór kształtu się nieco skomplikowanie, jednak należy zauważyć i kryjące się w nim dane to parametry średnie – ważone. Dokładniej ujmując pomiar sporządza się na danych uzyskanych podczas testów. Czas, moc przyłączeniową, moc w trybie czuwania, pojemność pralki ujęty we wzorze może przyjąć rożne wartości w zależności od tego jak z urządzenia korzysta właściciel. Krótko mówiąc, to w jakiej temperaturze pierzemy oraz jak długi cykl włączymy, masa naszego wkładu ma znaczenie na pobór energii. Na użytek powyższych obliczeń producenci przyjmują określoną liczbę standardowych cykli prania w przypadku pralek programem testowym jest program do prania rzeczy bawełnianych w 60°C i 40°C przy pełnym i częściowym załadowaniu. Wynik powstaje w oparciu o 220 cykli prania z zastosowaniem trybów niskiego zużycia energii. W przypadku zmywarek do naczyń obliczenie zużycia energii w kWh na rok badane jest w oparciu o podobny wzór, na podstawie 280 cykli zmywania w zimnej wodzie, z funkcją niskiego zużycia energii.



Kalkulator zużycia prądu, czyli co z tego wynika?


Jak wiadomo zmywanie to czynność codzienna zwłaszcza w rodzinach wieloosobowych, gdzie potrzeba wielu naczyń, a co kiedy odwiedzi nas rodzina? Wtedy nasza zmywarka nie jest włączana raz, ale kilka razy. Trudno więc powiedzieć czy ilość 280 cykli w przypadku zmywarki i 220 gdy chodzi o pralkę automatyczną i 160 w przypadku suszarki do ubrań jest miarodajna. Każdy użytkownik dodatkowo wie, że zmywanie tłustych naczyń w zimnej wodzie jest mało efektywne. To samo z praniem, zaschnięte zabrudzenia trudniej schodzą w zimnej wodzie. Nagrzanie wody to dodatkowa praca dla urządzenia a przy tym większy pobór prądu. W przypadku urządzeń chłodniczych takich jak lodówki, zamrażarki czy zamrażarki do wina roczne zużycie energii oblicza się mnożąc dobowe zużycie energii danej maszyny chłodniczej mnożąc razy 365, bo tyle mamy dni w roku razy.
W obliczeniach uwzględnia się ilość komór lodówki oraz temperatury graniczne (tzw. strefy klimatyczne) jakie dany sprzęt wytwarza. Takie obliczenie daje nam pełen obraz gdyż lodówka „chodzi” przez cały czas pomimo tego, że zaglądamy do niej zgodnie z własnymi potrzebami. Pomiary stosowane do obliczenia EEI odbiorników telewizyjnych jak wskazuje rozporządzenie Komisji UE przebiegają w odpowiednich warunkach i zużyciem odpowiednich narzędzi. EEI oblicza się w tym przypadku jako iloczyn mocy uprzedzenia w stosunku do mocy ref pomnożonej przez wielkość ekranu. Wzór wygląda więc następująco EEI = P/Pref (A). Do wzoru podstawiane są odpowiednie ilość Wat w zależności od wyposażenia telewizora w tuner czy dysk twardy, gdyż takie dodatkowe urządzenia pobierają więcej mocy, należy więc to uwzględnić. Kolejnym mnożnikiem jest widzialna powierzchnia ekranu podana w dm² ujmowana we wzorze jako (A). Co najważniejsze dla nas w całym procesie obliczeń to, że roczne zużycie energii elektrycznej telewizorów opiera się tylko na 4 godzinnym pomiarze pomnożonym przez 365 dni. Nie trudno zauważyć, że dla potencjalnego klienta mieszkające w gospodarstwie domowym, w którym telewizor oglądany jest dłużej niż przez 4 godziny wynik taki jest niemiarodajny. Tym bardziej, że wiele nowoczesnych odbiorników można podłączyć do internetu czy konsoli i używać jako monitora, a to oznacza często wielogodzinne eksploatowanie urządzenia. Dalej już bez niepotrzebnego podawania wzorów. Obliczenia rocznego zużycia energii w przypadku odkurzaczy prowadzone są w oparciu o dane jakie powstały przy liczbie 50 odkurzań rocznie na powierzchni 87 m² w obliczeniach uwzględniono zamiast czasu liczbę suwów, gdyż każdy punkt podłogi odkurzany jest kilkakrotnie. Obliczenia dot. piekarników domowych, płyt grzejnych i okapów nadkuchennych są bardziej skomplikowane.



Oszczędzanie energii nie jest proste



Podsumowując pamiętajmy, że wyliczenia EEI a co się za tym kryje rocznego zużycia energii elektrycznej jakie podają producenci są szacunkowe. Opierają się na przyjętych odgórnie danych i służą głównie do porównywania różnych urządzeń pod względem wybranych parametrów. Faktyczne zużycie energii elektrycznej czy wody zawsze będzie zależało od sposobu eksploatowania tego urządzenia przez użytkownika czyli od Nas samych. Wiadomo nie od dziś, że urządzenia elektryczne to pożeracze energii, warto więc czytać uważnie wszelkie etykiety a w przypadku sprzętu AGD i RTV przyda się dodatkowa lektura w postaci karty produktu. Znajdziemy w niej wszelkie parametry techniczne, które ułatwią nam wybór. Często producenci zawierają w nich treści dotyczące użytkowania sprzętu w sposób właściwy. W przypadku lodówek ważne jest ustawienie aby przepływ powietrza ułatwiał chłodzenie silnika, temperatura w lodówce też jest nie bez znaczenia im wyższa tym niższy pobór prądu, co jednak nie służy przechowywanej żywności. Zaleca się więc kupowanie sprzętów dostosowanych do potrzeb użytkownika. Przy obecnym postępie techniki należy także zwrócić uwagę na technologie zastosowaną w urządzeniach. Stworzono ją aby ułatwiała nam posługiwanie się sprzętem, a także często przyczynia się do niskiego zużycia energii elektrycznej.

 

więcej o etykiecie energetycznej dowiesz się na energiadirect.pl