Czy branża zegarków na rękę zmierza do upadku?

Przez wiele lat zegarki mechaniczne były podstawowymi urządzeniami wskazującymi aktualny czas. Czy obecnie tradycyjny zegarek ma jeszcze szansę w starciu z urządzeniami mobilnymi?

 

Jeszcze całkiem niedawno zegarek był jednym z klasycznych prezentów komunijnych. Zresztą i przy innych okazjach wręczano elegancki czasomierz, wbrew przesądowi, że takiego prezentu ofiarować nie wolno. Zagadnięty o godzinę przechodzień zerkał na nadgarstek.

A dziś? Na komunię dzieci dostają elektronikę – tablety, laptopy, smartphony. Nawet naszpikowany funkcjami zegarek sportowy nie wywołuje większego wrażenia. A do sprawdzania aktualnego czasu wykorzystuje się najczęściej telefon, nie zegarek.

Czy to oznacza śmierć branży zegarków ręcznych? Zwłaszcza po wprowadzeniu na rynek smartwatchy, czyli smartfonów na rękę, wieszczono rychły koniec tradycyjnych czasomierzy. Jednak klasyka zawsze się obroni i tak jest również w przypadku zegarków.

Owszem, zanotowano dość wyraźny spadek eksportu i sprzedaży zegarków należących do najtańszego segmentu. Bez wątpienia przyczyniły się do tego smartwatche, ale także globalny kryzys, szczególnie zauważalny na rynku azjatyckim, będącym istotnym importerem dóbr konsumpcyjnych. Jednak stwierdzenie, że jest to początek końca zegarka naręcznego, jest zdecydowanie zbyt pochopne.

Przede wszystkim dlatego, że sprzedaż w segmencie zegarków luksusowych zmalała bardzo nieznacznie i mogą to być okresowe fluktuacje. Po prostu kryzys nie ima się artykułów luksusowych – zawsze znajdują one swoich nabywców, należących do wąskiego grona ludzi naprawdę majętnych. W świecie establishmentu markowy zegarek damski, a zwłaszcza męski, to dyskretny, a zarazem wyraźny symbol pozycji i majątku. Noszenie tańszego modelu jest większą wpadką niż założenie niedobranego garnituru.

Nie można też wykluczyć, że użytkownicy smartwatchy po początkowym zachwycie zechcą wrócić do klasyki. Tradycyjny zegarek działa niezawodnie przez szereg lat, a żywotność smartwatcha determinowana jest żywotnością jego baterii.