Cuda! Wszędzie cuda!

Prawo przyciągania, modlitwa, chuchanie w kości i leki homeopatyczne działają!

 

Dobra, bez jaj, wiadomo że żartowałem.

ae3b0216ed86d3358a04b5a4af1ae8a9.jpg

Photo by kyz.

Ale jakim sposobem ludzie uczą się takich śmiesznych rzeczy? Poważnie, jeśli spojrzysz na sytuację z zewnątrz, bez wmawiania sobie tolerancji itd. to zauważysz w jak absurdalnej sytuacji się znajdujemy.

WIĘKSZOŚĆ ludzi wierzy przynajmniej w jedną z tych rzeczy:

-jeśli będą mówić słowa w stronę powietrza, to wpłynie to na ich życie.

-jeśli wyobrażą sobie samochód, to ten samochód się u nich pojawi.

-jeśli wypiją wodę, to wyzdrowieją.

O tym, jak działa samospełniająca się przepowiednia na pewno czytałeś (a jeśli uważasz, że ma związek z wibracjami wszechświata, to opuść tego bloga). Więc teraz coś nowego, co tłumaczy…

Jak oni uczą się w to wierzyć?

W psychologii behawioralnej mamy pojęcie wzmocnienia: jeśli chcesz nauczyć psa żeby reagował na „siad”, to kiedy siada mówisz „siad” i dajesz mu żarcie. Innymi słowy kojarzysz mu, że jeśli wystąpią obok siebie słowo „siad” i jego „siadnięcie” to dostanie nagrodę.

Skinner, dość istotna postać w tym nurcie psychologii, zrobił w związku z tematem dość ciekawe doświadczenie.

Wstawiamy gołębia do klatki i karmimy go. Kluczowe jest, żeby gołąb był głodny i żeby pojawianie się pokarmu było niezależne od zachowania gołębia – może pojawiać się losowo, ale zwykle do tego zabiegu podaje się je w stałych odstępach czasu.

Gołąb siedzi sobie, jedzenie wypada, zjada je, wszystko w miarę normalnie. Ale okazuje się, że w pewnym momencie gołębie zaczynają machać jednym skrzydłem albo kręcić się w kółko. Zastanów się, co zwykle robią ludzie w beznadziejnych sytuacjach na które nie mają wpływu i dopasuj. Tylko jakoś się tego nauczyli…

Otóż chwilę przed tym, kiedy gołąb dostaje pokarm „coś robi”. To dość normalne – zwykle coś robimy, taka natura zwierząt. Tylko gołąb „wyciągnął wniosek”, że skoro pokręcił się w kółko i pojawiło się jedzenie, to coś w tym musi być.

„Przecież to najważniejsze do czego dążę!” – pomyślał gołąb. „Nie może być tak, że takie rzeczy zdarzają się przez przypadek!” – kontynuował wywód. Przez myśl mu nie przeszło, że może nie rozumieć zależności albo nie być władcą świata, wokół którego wszystko się kręci – a jedynie mało istotnym, przypadkowym obiektem. „Hmmm… kręciłem się w kółko i spełniły się moje marzenia… od dziś kręcę się w kółko!” – racjonalnie wywnioskował gołąb.

Jak się ma Twój wewnętrzny gołąb?

P.S.

Zanim zabierzesz się do zabawy kliknij "głosuj" - skoro doczytałeś tutaj, to chyba coś w tym jest ;)

I jeśli interesuje Cię Rozwój Osobisty, to grupa: Grupa NLP na Eioba.pl!

 

Źródło: http://jakubkrolikowski.pl