Co Ty wiesz o... menstruacji?!

Poradnik dla Panów którzy chcieli by dowiedzieć się, jak ułatwić sobie i swojej partnerce przejście okresu menstruacji.

 

Weekend. godz 12.00
Siedzi w fotelu i się nic nie odzywa od rana. Śniadania nie jadła bo "nie była głodna". Przełącza kanały i  półotwartymi oczami próbuje znaleźć sens słów padających z gadającego nudnie pudła. Wkurzyła się. Idzie do łazienki. Na twoje pytanie "Wszystko w porządku kochanie?" odpowiada 'tak' cicho pod nosem, lekko zirytowana. Przecież ona tylko do łazienki idzie... Wraca, siada na fotel. Niewygodnie jej, wiec bierze poduszkę, wciska ją miedzy brodę a zgięte pod nią kolana. Widać, że zaraz podskoczy wzburzona z fotela, bo gdy już zdążyła się na nim usadowić, przypomniała sobie, że chciała wziąć proszki przeciw bólowe.
-"Może na spacer pójdziemy?".
-"Nie chce mi się". Burczy pod nosem. Ryzykujesz więc i pytasz czy może nie chciałaby pójść na zakupy.
-"Nie chce mi się. Zmęczona jestem". Mówi tak, chociaż jedyny dzisiejszy jej wysiłek to było przejście z łóżka na fotel.
-"To może ciepłej herba..tki?". Widzisz, że patrzy na ciebie z politowaniem. Gdyby mogła, zrobiła by ci awanturę o to jak Ty nic nie rozumiesz. Patrzy zmęczonymi oczami, w końcu dostrzegasz, że po czole spływa jej kropla potu. Ona nadal siedzi skulona, owinięta w kocyk. Wciska sobie poduszkę między piersi a ugięte kolana. Denerwuje ją, że na nią patrzysz. Nie masz już siły słuchać o jej niechęci do twoich propozycji a jednocześnie martwisz się o nią. Co jej jest?

Zły humorek? Czy może depresja?!

Drodzy Panowie. Nic z tych rzeczy! Wasza kobieta ma po prostu okres. I jak widać, dość bolesny. Niektóre proszki przeciwbólowe działają tylko częściowo, a inne w ogóle! Dlatego siedzi z zaciśniętymi zębami i próbuje telewizją odwrócić swoją uwagę od skurczy, które co parę minut torturują jej kobiecość!

Jeśli chcesz pomóc swojej kobiecie przetrwać ten dzień:
-Zapewnij jej dużą ilość chłodnej wody pod ręką, tak by nie musiała znacznie zmieniać swojego miejsca.
-Zaproponuj wspólne oglądanie jakiegoś ciekawego filmu. Na pewno będzie jej raźniej siedzieć z tobą, niż samej. Będzie też czuła, że w każdej chwili może prosić Cię o coś do jedzenia, picia, czy poduszkę. Ciekawy i wciągający film pozwoli  jej oderwać się od jej stanu bardziej niż  kolejna powtórka obrad sejmu.
-Jeśli nie macie w planach filmu, równie wciągająca może być wspólna rozmowa. O plotkach, muzyce czy innych ciekawostkach. Ona nie musi dużo mówić, ale zacznie gdy traficie na dobry temat. np. jednym z moich ulubionych są wspomnienia z dzieciństwa.
-Jeśli widzisz, że twoje kochanie zdecydowanie chciałoby zostać sam na sam, zostaw ją na 30min - 2h samą, a sam możesz po cichu (hałas ją może drażnić) pograć na komputerze. Gdy wrócisz sprawdzić co u niej, może być już zmęczona bólem i nudą w tv. Zaproponuj jej drzemkę i włącz cicho relaksacyjną muzykę. Na mnie świetnie działa muzyka ludowa Armenii, ale mogą być to także jakieś delikatne ballady lub lekki jazz.
 8f4ff63eb5d1cfbaee6e3e0346b7633c.jpg

Zalety zrozumienia kobiety w tych dniach:
-Nie będziesz się martwił o swoją ukochaną, bo przecież jest pod najlepszą opieką - twoją!
-Poprawi się kontakt między wami, bo będzie wiedziała, że choć nie wiesz co przeżywa, to ją i jej zachowanie rozumiesz.
-Staniecie się sobie bliżsi "w zdrowiu i w okresie yyy... to znaczy chorobie"
-Robienie wspólnie czegoś zacieśnia więzy między wami.
-Ukochana szybciej wróci do "stanu przydatności" do życia, bo jej nastrój i jej samopoczucie fizyczne wpływa na siebie nawzajem.
-Będziesz miał ogromnego plusa i całusa, że tak dzielnie znosiłeś tego wrednego potwora na fotelu, który był taki niemiły i zrzędliwy... przez kilka dni.

-A gdy się już jej okres skończy będzie zobowiązana Tobie ładnie podziękować ;>

Menstruacja to piękna sprawa, tylko niestety zbyt bolesna i męcząca. Kiedyś jednak ból się opłaci i cały wysiłek zobaczymy w kobiecie, w postaci cudu :)

 

Nie twierdzę, że mężczyźni nie wiedzą, że ich kobiety mają okres. Twierdzę, że często nie wiedzą co robić w takiej sytuacji, dochodzi do kłótni i nieporozumień. Kobiety nie rozgłaszają swojego stanu światu, bo chcą być uważane za silne a nie narzekające na swoją kobiecość. To nie poradnik dla pantoflarzy, tylko dla mężczyzn, którzy kochają swoją kobietę i chcą by była szczęśliwa, bo wtedy oni też są szczęśliwi.

Licencja: Creative Commons - użycie niekomercyjne - bez utworów zależnych