Chrystus-samuraj, czyli Jezus w Japonii

 

7ef8886ef6073d2650cbd7a7fdb79a96.jpg

 

 Chrystus-samuraj, czyli Jezus w Japonii

Chrześcijaństwo opiera się na wierze w śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa, który po ukrzyżowaniu został złożony w kamiennym grobie i po trzech dniach zmartwychwstał. Jednakże zwolennicy "alternatywnej wersji" Jego żywota często wiążą Mesjasza z bardzo egzotycznymi miejscami. Powszechnie znana jest teoria o pobycie Jezusa w Indiach. Hazrat Mirza Ghulam Ahmad, autor traktatu "Masih Hindustan Mein" ("Jezus w Indiach", 1899) udowadniał, że Jezus przeżył ukrzyżowanie, następnie przybył do Indii i tam zmarł mając... 120 lat. Został pochowany w grobowcu Roza Bal (albo Rauza Bal), który znajduje się w Śrinagar, stolicy Kaszmiru. Na tym niepozornym budynku widnieje napis, że spoczywa tam niejaki Yuz Asaf. W zasadzie nic nie wskazuje na to, by był to ktoś ważny, jednakże w grobowcu, na podłodze sarkofagu, wykute są ślady stóp. Znaki na stopach, mogłyby pasować do ran osoby ukrzyżowanej. Prowadzone badania ujawniły, że grobowiec może liczyć ok. 1900 lat a pochowany jest w nim przybysz, który nauczał ludzi na około 600 lat przed Mahometem. Do grobu w Śrinagarze pielgrzymują nie tylko chrześcijanie, ale też hindusi i mahometanie, dla których Jezus był prorokiem. O ile o tej historii słyszeli wszyscy, to mało kto wie o jej wariacji, wg której Zbawiciel udał się na... Wyspy Japońskie

W 1935 r. Kiyomaro Takeuchi, kapłan shinto, otrzymał dwa liczące 1900 lat dokumenty należące do jego rodu. Zapisane one były w języku starojapońskim. Wynikało z nich, że w niewielkiej wiosce Shingo (dawniej znanej jako Herai) znajduje się... grób Jezusa. Dokumenty zawierały wolę Jezusa, aby jego brat pochowany był obok niego. Opisują one, że w jednym z grobów pochowany jest Jezus Chrystus a w drugim złożono uszy jego brata oraz kosmyk włosów Matki Boskiej. Dokumenty opisują także dwie wyprawy Jezusa do Japonii oraz mówią o tym, że miał on żonę o imieniu Yumiko oraz 3 córki. Miał odejść w wieku 106 lat.

 

260611a2d0d253b21b8cbb7b7b52676e.jpg

 

Zwoje te wydawały się tak autentyczne a informacje tak niewiarygodne, że rząd Japonii postanowił zabronić ujawniania ich opinii publicznej. 26 maja 1935 r. Kiyomaro Takeuchi wraz z Banzanem Toya (japońskim historykiem) wybrali się do Shingo. W bambusowym gaju na szczycie małego wzgórza rzeczywiście odnaleźli dwa tajemnicze groby... Wspomniane dokumenty zostały utajnione i zabezpieczone w tokijskim muzeum. Niestety, podczas II Wojny Światowej, kiedy Tokio było kilkakrotnie bombardowane, zwoje uległy zniszczeniu. Pozostały jedynie kopie, przechowywane do dziś w rodzinie Takeuchi.

Dziś Shingo jest wielką atrakcją turystyczną. Mieszkańcy wioski nie są chrześcijanami, ale mimo to na każdym kroku można napotkać krzyże. Miejscowość ta różni się znacznie od innych japońskich wsi. Pielęgnowane są tu niespotykane gdzie indziej zwyczaje jak np.: malowanie małym dzieciom znaku krzyża na czole, bądź przyozdabianie ich ubrań gwiazdą Dawida (która jest także emblematem jednego z zamieszkujących tam rodów). Podstawowe słowa jak "ojciec" i "matka" brzmią odpowiednio "apa" i "aya", które, jak sami mieszkańcy Shingo twierdzą, pochodzą z języka Jezusa. Dawna nazwa miejscowości - Herai - ma mieć ponoć korzenie w słowie "hebrajski".

 

6747e691d17d4428e21fa599f0260c0a.jpg

 

W 1997 r. na szczycie wzgórza utworzono wystawę, w której zgromadzono pamiątki poświęcone Jezusowi (między innymi ubrania dzieci z gwiazdą Dawida) a także historię lokalnej pieśni. Pieśń ta nie ma absolutnie żadnego znaczenia w języku japońskim. W 1997 r. dr Tom J. Chalko podjął się próby rozszyfrowania jej. Eksperci stwierdzili, że jest to bardzo zmyślnie stworzona hebrajsko-egipska zagadka. Jej rozszyfrowanie zajęło 3 miesiące. Szczegółowa analiza starożytnych hebrajskich słów wykazała, że pieśń jest kodem odnoszącym się do starożytnych tekstów hebrajskich. Utwór wydaje się zadawać pytania w języku japońskim, a szczegółowe odpowiedzi są zakodowane jako zagadka w języku hebrajskim.

 

ea2ed579a22757677653aa3c88f7fd72.jpg

 

Mieszkańcy z Herai wykonują tę pieśń od 2000 lat. Śpiewanie jej jest przywilejem, którego nie każdy może dostąpić. Pieśni nie mogą wykonywać osoby młode. Śpiewają ją cztery starsze wiekiem kobiety, ponieważ, jak się uważa, są bliżej spotkania z Bogiem. Brzmi ona bardziej jak mantra i nie przypomina w ogóle typowej japońskiej pieśni.

 

herai-piesn.jpg



Podobno potomkowie Jezusa żyją w Shinto do dziś. Rolnik, na którego terenie znajduje się grób, jest według niektórych badaczy... potomkiem Jezusa, jednak farmer jest sceptyczny co do tych rewelacji.

 

Przygotowała:
Ania-Nibiru
Anna Modrzejewska

 

 

 

 

 

 

Autor: Niewiarygodne.pl