JustPaste.it

Władcy nowego świata: BlackRock, Vanguard, State Street, a także Fidelity /Józef Białek

User avatar
triesor @triesor · Sep 13, 2024
Józef Białek
 
Zdzisława Piasecka:
Ich celem jest demoralizacja naszych dzieci cz. 1
 
 
 
Ich celem jest demoralizacja naszych dzieci cz. 2
 
 
 
 
Plany WHO.
 
 
 
 
Światem rządzą cztery korporacje: Black Rock, State Street Corp., Vanguard Group oraz FMR!
 
Józef Białek     Black Rock, State Street Corp., Vanguard Group oraz FMR!     
 
władcy nowego świata: BlackRock, Vanguard, State Street, a także Fidelity
 
 
 
 
 =====================

 

 

 

Przejdź do zawartości

 

 

 

Światem rządzą cztery korporacje: Black Rock, State Street Corp., Vanguard Group oraz FMR!

  1. Strona główna
  2. Światem rządzą cztery korporacje: Black Rock, State Street Corp., Vanguard Group oraz FMR!

Światem rządzą cztery korporacje: Black Rock, State Street Corp., Vanguard Group oraz FMR!

Szalom Kochane Robaczki!

 

To nie jest artykuł dla ludzi o słabych nerwach, ani dla Januszów i Grażyn naszych pandemicznych czasów. Niewiedza o „czymś”, nie powoduje, że to „coś” znika w magiczny sposób.

Mówienie wprost o faktach oraz przedstawienie logicznych i faktycznych dowodów na ich istnienie, wzbudza w adwersarzu strach, przerażenie, aż w końcu gniew i szyderczy śmiech, ponieważ wiedza, którą się z nim dzielimy, jest jak zniszczenie piaskownicy, w której przez lata tak misternie budował zamki z piasku.

 

Światem rządzą cztery korporacje: Black Rock, State Street Corp., Vanguard Group oraz FMR, których właścicielami jest kilkanaście rodzin między innymi takich jak: Rockefeller, Rothschild, Onassis, Kennedy, McDonald, Disney, Bundy, Bush czy Collins.

Korporacje te, zbudowały swój majątek na handlu ludźmi, bronią, narkotykami, prostytucji, globalnym terroryzmie i operacjach fałszywej flagi. Mają swoich przedstawicieli w radach nadzorczych w Międzynarodowym Funduszu Walutowym, we wszystkich Bankach Centralnych, w Banku Światowym oraz w Systemie Rezerw Federalnych. Są też właścicielami gigantów naftowych, spożywczych, farmaceutycznych, chemicznych, technologicznych. I teraz uwaga Robaczki – te cztery korporacje są też właścicielami wielu państw w tym POLAND REPUBLIC OF!

W 1999 roku korporacja BLACK ROCK, we współpracy z grupą Bilderberg, stworzyła holding ALTRIA który zarządza polską gospodarką, polityką, partiami politycznymi, politykami, sądami, oraz biznesem. To stamtąd wychodzą wytyczne co ma się dziać w „Państwie Polskim”.

Zadaniem polskich polityków opłacanych przez holding ALTRIA , było i jest osłabienie naszej gospodarki, wyprzedaż polskiego kapitału, polskich złóż oraz dokonanie głębokich podziałów społecznych.

Jeżeli te cztery korporacje kontrolują 90 % światowego rynku, to po co stworzyły swoje kolejne „dzieci”?

Elektronika: Samsung, Sony, Apple, Dell, Assus I inne
Motoryzacja: Fiat, BMW, Toytota, Mercedes, Audi, Renault i inne.

Farmacja: AstraZeneca, Pfizer, Moderna i inne

ŻEBY NAS DZIELIĆ!

Janusz ma komputer Apple, jeździ BMW i szczepił się Moderną. Staszek ma Della, jeździ Fiatem i szczepił się AstrąZenecą. Janusz wygrał , jest lepszy, ma wyższy status społeczny.

Rozumiecie?

Zobaczcie Robaczki, że w tym teatrze każdy z nas dostał swoją rolę i zupełnie nieświadomie ją odgrywa:
Polityk- podtrzymuje wiarę w politykę
Bankier –wiarę w pieniądz
Ksiądz- wiarę w boga
Sędzia – wiarę w sprawiedliwość
Policjant –wiarę w nadzór
Lekarz – wiarę w medycynę Big Pharmy
Każdy odgrywa swoje role.

Jesteśmy podzieleni doskonale na każdym możliwym poziomie i wierzymy w to, że tak ma być, że to naturalny porządek świata. Mówimy tak, bo innego nie znamy! Mówimy tak, bo właśnie tak nam mówił od dziecka „system”:

– Jak się nie będziesz uczył, to będziesz kopał rowy i jeździł Fiatem, a jak się ładnie nauczysz to zostaniesz lekarzem i będziesz jeździł BMW.

Rozumiecie?

Wykreowano „nasz świat” i ustawiono nas w nim jak mróweczki – każdego w odpowiednim miejscu w szeregu. Zrobiono to za pomocą edukacji, ideologii, nakazów oraz zakazów, kar, nagród, mediów oraz napisanej na nowo na zlecenie Rockefellera historii… Kazano nam wierzyć, że tylko taki ŁAD jest dobry. Że tylko w taki sposób można funkcjonować.

Podarowano nam tysiące niepotrzebnych gadżetów w stylu toreb z logo LV czy Burberry. Za pomocą pięknych młodych i bogatych twarzy na okładkach gazet, medialnie wywołano w nas „potrzebę” ich posiadania i poczucia, że „jest się lepszym” choć tak naprawdę wszystko to jest produkowane w jednej fabryce, w Chinach, która produkuje też torebki do CCC.

Na deskach tego teatru jesteśmy tylko zwykłymi robaczkami. Otaczają nas politycy, bankierzy, księża, którzy pozbawili nas wszelkiej własności prywatnej, opodatkowali na każdy możliwy sposób: podatek od osób fizycznych, od gruntu, wody, deszczu, śniegu, powierzchni dachu i dochodu, czyli podatek od tego, że zarabiamy! Wykupywane jest wszystko – ziemia, woda, bogactwa naturalne, przemysł. Wszystko to doprowadzi do braku jakiejkolwiek własności prywatnej.

Morawiecki powiedział wczoraj :”Ludzie muszą zarabiać poprzez swoją ciężką pracę i podniesienie produktywności”.

W nowym ŁADZIE, była też mowa o stworzeniu 500 tyś miejsc pracy :„poprzez projekty INWESTYCYJNE” – co w praktyce oznacza, że będą budowane kolejne duże firmy z kapitałem zagranicznym (ciekawe czyim;), fabryki, sklepy wielkopowierzchniowe. To nie będą nowe miejsca pracy w sklepiku na rogu u pani Agatki ,czy w zakładzie szewskim pana Henryka – bo za parę chwil nie będzie ani sklepu pani Agatki ani zakładu pana Henryka. Fabryki, korporacje. Praca od 6.00-18.00 – dochód gwarantowany – cyfryzacja. Świat pozwoleń, zakazów, nakazów. Świat niewolników i ich Panów.

Dlaczego narzucają nam swoją wolę za pomocąw prowadzania ŁADU? Czy ktoś z Was Robaczki miał wpływ na to co się wczoraj stało? Mieliście w tej sprawie coś do powiedzenia? Myślicie, że Wasze „wybory” parlamentarne, rezydenckie i inne mają jakiekolwiek znaczenie? Tak? A przecież właśnie kolejny raz zadecydowano za WAS o WASZYM życiu! Zacietrzewieni w systemie Pan – Niewolnik powiedzą: „no dobrze, ale ktoś musi nami rządzić”. Serio?

Kiedyś ludzie żyli w małych społecznościach, osadach rodowych znali się dobrze i spośród siebie wybierali zazwyczaj najbardziej doświadczone ,mądre osoby, które stawały się ich przedstawicielami – swoistą Radą Starszych. Kiedy ktoś chciał dołączyć do danej społeczności, zwyczajnie wybierał sobie ziemię, na której z pomocą nowych sąsiadów stawiał dom.

Dla systemowego niewolnika to jest śmieszne – bo systemowy niewolnik jest tak głęboko w systemie, że nie potrafi z niego wyjść nawet mentalnie.

Wczoraj Janusz i Grażyna świętowali na ogródku piwiarni „Rumcajs”, podarowane im od zarządu 12 000 zł na Dżesikę i Brajana. Spokojnie…spożytkują te pieniądze w wyznaczonym czasookresie. Już nawet mają pomysł, jaki kupią telewizor, telefon i komputer.

Kiedy kilka lat temu wchodziło 500+ Janusz i Grażka ochoczo zabrali się za płodzenie potomstwa. System przyzwyczaił Janusza i Grażynę, że co miesiąc będą mieli „dochód gwarantowany” w postaci 500 +. Teraz przyzwyczaja ich, iż otrzymane od zarządu pieniądze trzeba wydać w oznaczonym terminie – inaczej przepadną.

I teraz zobaczcie, jak to działa Robaczki: korporacyjny system szumnie zwany Państwem, daje ale też odbiera. Jeżeli Janusz postąpi wbrew woli korporacji – zostanie ukarany – nie dostanie pieniążków. A jak ich nie dostanie, to nic nie kupi, bo Janusz i nikt na ziemi nie będą mieli już własnego ogrodu. Zaplanowana E- wizyta zostanie odwołana a woda w kranie dozowana do 0,5 litra na osobę. Drzwi domu Janusza zostaną elektronicznie zaryglowane, a nad nimi zapali się czerwona lampka. Wszystko w trosce o jego bezpieczeństwo.

Jesteśmy sprzedani, gangsterzy zwani politykami posłusznie wykonują polecenia zarządu. A Janusz z Grażyną świętują w ogródku, że już nie muszą nosić kagańców….

Już jesteśmy sprzedanymi pracownikami korporacji a całkowity brak własności prywatnej + dochód gwarantowany, zrobi z nas prawdziwych niewolników…

Jakie jest z tego wyjście? Zastanówcie się czy dalsza bierność ma sens? Na protesty już za późno- zostaliście wskazani przez ich organizatorów i zanotowani przez służby specjalne. Kto zrozumiał treść i sens artykułu – ten wie, co należy robić i nie jest to tworzenie nowej partii, nagrywanie telefonem zajścia czy też złożeniem zawiadomienia do prokuratury. Dodam, że zabawy na świeżym powietrzu w „wolnych ludzi” też są słabe…

Szalom.

Źródła:

1. https://www.blackrock.com/corporate
2. https://www.statestreet.com/solutions/by-client/asset-owners.html
3. https://investor.vanguard.com/corporate-portal/

Autor: Nina Bojarska
Autorka książek „Zdrowi z Natury” oraz „Piękni z Natury”. Redaktor naczelna portalu Miś ę chce Bieszczad. Od wielu lat na stałe współpracuje z magazynem Żyj Naturalnie. V-c prezes Fundacji Zdrowi z Natury.

Copyright : Nina Bojarska

By Redakcja|17 maja, 2021|Felietony|6 komentarzy

Udostępnij ten artykuł, pomóż Nam dotrzeć do innych!

O autorze: Redakcja

 

51afd6c8d75151d01da39648d7730969.jpg
Niezależny portal obywatelski. Łączymy ludzi, dla których pisanie jest pasją. Poruszamy tematy, które dla innych mediów są zbyt trudne.

Podobne wpisy

 

6 komentarzy

 

  1. TT 18 maja 2021 w 00:18- Odpowiedz

    „ Kiedyś ludzie żyli w małych społecznościach, osadach rodowych znali się dobrze i spośród siebie wybierali zazwyczaj najbardziej doświadczone ,mądre osoby, które stawały się ich przedstawicielami – swoistą Radą Starszych. Kiedy ktoś chciał dołączyć do danej społeczności, zwyczajnie wybierał sobie ziemię, na której z pomocą nowych sąsiadów stawiał dom.”

    Niestety nie, autorko. Musiał mieć zgodę tej społeczności by wolno mu było – respektując jej prawa i miejsce w szeregu za przywództwem, kapłanem, szamanem, radą starszych i resztą społeczności posiadającej swój kodeks, prawa i obowiązki wedle zasady podziału zadań i dóbr mieć zgodę na bycie jej członkiem i obowiązek obrony i wałki z innymi konkurencyjnymi społecznościami. Można było sobie wówczas na wyznaczonym przez szefostwo społeczmosci miejscu postawić szałas lub chatę, licząc na pomoc plemiennych współtowarzyszy. Społeczność jest społecznością wówczas gdy organizuje je system jakiegoś prawa oraz siła w jego imię i za pomocą określonej przewagi rządzących. Do plemion, klanów, czyli społeczności pierwotnych można było w epokach przedfeudalnych dołączyć jeśli zostało się uznanym za godnego jej członkostwa lub – podbiło się je siłą, ale wówczas było to już zwierzchnictwo. Proszę się choć trochę douczyć historii i nie wypisywać tak przeraźliwych głupot.

  2. Czytelnik 18 maja 2021 w 09:54- Odpowiedz

    Oto według autorki przedmiot krytyki, powodowanej strachem i pogardy dla tych, którzy tego nie widza

    „Światem rządzą cztery korporacje: Black Rock, State Street Corp., Vanguard Group oraz FMR, których właścicielami jest kilkanaście rodzin między innymi takich jak: Rockefeller, Rothschild, Onassis, Kennedy, McDonald, Disney, Bundy, Bush czy Collins.”

    Oto zaś wedle tej samej autorki przedmiot westchnień i nadziei na lepszą ludzkość, gdy znikną niewolnicy:

    „Kiedyś ludzie żyli w małych społecznościach, osadach rodowych znali się dobrze i spośród siebie wybierali zazwyczaj najbardziej doświadczone ,mądre osoby, które stawały się ich przedstawicielami – swoistą Radą Starszych… Dla systemowego niewolnika to jest śmieszne – bo systemowy niewolnik jest tak głęboko w systemie, że nie potrafi z niego wyjść nawet mentalnie.”

    Tak autorko, przywództwo klanowo-rodowych mniejszości nad większymi, lub lokalnymi społecznościami pierwotnymi i wzajemna solidarność wewnątrz takich grup były wspaniałe ale to samo w wydaniu klanowych lub narodowościowych mniejszości trzymających, wedle słów autorki cugle życia społeczności świata i wzajemnie się wspierających a nawet wojujących z innymi, chcącymi zając ich miejsce klanami lub rodami, na rachunek pozostałych mieszkańców ziemi, to już zgaga tego świata i ogólnie zło powszechne. To, przepraszam w co autorka wierzy skoro to samo na różnych tylko poziomach organizacji cywilizacyjnej albo chwali albo gani?? I dlaczego chce koniecznie by coś co ją klanowo i rodowo trzyma, krępuje i ogłupia współziomków zastąpić tym samym tylko w mniejszej skali? Przecież ma od tego wybory do rady gmin, powiatów, itd, w których może sobie zażyć samorządności? Ale nie, bo przecież jak sama przyznała tu niedawno w wywiadzie dla niejakiej Pani Bedry, nie respektuje żadnych rządów, praw ani kodeksów, poza naturalnym, mając to wszystko, cyt: w „d…e”. No skoro ma się to tam gdzie się wymieniło to pozostaje szałas oraz nadzieja na brak powodzi, wiatru, chorób i pożaru, oraz zbójów którzy przyjdą z pałą i zabiorą lub zabiorą i zabiją. Uznając bezprawie za prawo, można sobie powzdychać do księżyca i opowiadać dzieciom bajki o złych rządzących, o niedobrym ladzie i prawie (który, jak zapewne uważa autorka, chcą wprowadzić rządzący na polecenie bogatych rodów) oraz śnić o wszystkim czego jej jeszcze nie zabiorą lub nie zabrali. Logika iście spójna i całkowicie niesprzeczna. Pozdrowienia z korpo!

    PS: A głównego klanu i rodu świata, do którego należą wymienieni na początku bankierzy i przemysłowcy zbierający się jako rada starszych w różnych lukratywnych zakątkach świata by pozwolić innym postawić sobie nowy dom lub państwo za ich kredyt też autorka nie lubi? No to faktycznie, to szlalom gigant…

  3. Janusz 18 maja 2021 w 23:45- Odpowiedz

    To jest totalna dekadecja. Co pani chce od Grażyn i Januszów? To są piękne imiona. No jaby jeszcze napisała pani Matołuszy i np. Nin to bym zrozumiał.

    Nic nie da się zrobić bo wszystko jest ustalone, zorganizowane a my jesteśmy marionetkami. Ta caĺa banda na gòrze to są tylko ludzie i to nie są geniusze. Owszem mają pieniądze, ktòre można skonfidkować albo wymienić na inne i zostanie im dużo papieru.

    To są zwykli śmiertelnicy już w sile wieku i niedługo obròcą się w proch a ich nienawiść pójdzie za nimi w wieczne ciemności. To my jesteśmy mądrzy bo nikogo nie krzywdzimy i nasze będzie ostateczne zwycięstwo. Oni są jak kąkol, ktòry zostanie zebrany i spalony.

    Więc patrzmy na nich z politowaniem bo to są żywe trupy. Szkoda mmi tych ludzi, którzy nas okradają, oszukują i zabijają. Ich los będzie straszny. Teraz niech się pocieszą swoją chwilową pychę i wątpliwej jakości mądrością a raczej cwaniactwem. My róbmy swoje i róbmy innym dobre rzeczy to chcielibyśmy aby i nam robiono.

  4. Janusz 18 maja 2021 w 23:55- Odpowiedz

    Prosiłbym o wykreślenie tych imion z artykułu. To są niepotrsebne zwroty w niczym nie zmienisjące treści artykułu a jest to tylko obrażanie ludzi z naprawde pięknymi imionami. Szaleju żeście się ludzie najedli czy co? Jednocześnie przepraszam za tych Matołuszy i Niny.

  5. Partyzant 20 maja 2021 w 23:53- Odpowiedz

    Mam wrażenie, że Czytelnik i TT nie zrozumieli. Janusz jest blisko. Dzięki p.Nino. Prawda jest ciekawa, ale tylko dla niektórych. Większości wystarcza, żeby było co wypić, zakąsić i żeby było się z kogo pośmiać.

  6. obywatel Europy 17 kwietnia 2024 w 15:43- Odpowiedz

    Jaką realną alternatywę szanowna autorka ma na system organizujący społeczeństwo? Jedynie narzekanie na niesprawiedliwość nie jest lekarstwem na niedoskonałość systemu politycznego i społecznego, w jakim funkcjonujemy.
    Przypomina to spiskowe teorie antyszczepionkowców.

Zostaw komentarz

 

Comment

 

 

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Twoja Reklama

Najnowsze artykuły

Twoja Reklama

Działy tematyczne

Działy tematyczne  Wybierz kategorię  Bez kategorii  Ekonomia  Felietony  Kultura  Polityka  Prawo  Społeczeństwo  Sport  Wywiady 

Kontakt

Email: redakcja@pressmania.pl

Strona internetowa: pressmania.pl

Archiwum

Archiwum  Wybierz miesiąc   wrzesień 2024  (132)   sierpień 2024  (355)   lipiec 2024  (353)   czerwiec 2024  (358)   maj 2024  (374)   kwiecień 2024  (351)   marzec 2024  (378)   luty 2024  (311)   styczeń 2024  (404)   grudzień 2023  (300)   listopad 2023  (382)   październik 2023  (430)   wrzesień 2023  (366)   sierpień 2023  (453)   lipiec 2023  (383)   czerwiec 2023  (381)   maj 2023  (402)   kwiecień 2023  (397)   marzec 2023  (379)   luty 2023  (281)   styczeń 2023  (316)   grudzień 2022  (289)   listopad 2022  (333)   październik 2022  (259)   wrzesień 2022  (305)   sierpień 2022  (346)   lipiec 2022  (314)   czerwiec 2022  (303)   maj 2022  (374)   kwiecień 2022  (299)   marzec 2022  (318)   luty 2022  (257)   styczeń 2022  (286)   grudzień 2021  (318)   listopad 2021  (330)   październik 2021  (315)   wrzesień 2021  (289)   sierpień 2021  (279)   lipiec 2021  (245)   czerwiec 2021  (279)   maj 2021  (260)   kwiecień 2021  (214)   marzec 2021  (228)   luty 2021  (175)   styczeń 2021  (190)   grudzień 2020  (187)   listopad 2020  (226)   październik 2020  (281)   wrzesień 2020  (156)   sierpień 2020  (135)   lipiec 2020  (141)   czerwiec 2020  (91)   maj 2020  (176)   kwiecień 2020  (238)   marzec 2020  (233)   luty 2020  (130)   styczeń 2020  (158)   grudzień 2019  (114)   listopad 2019  (74)   październik 2019  (59)   wrzesień 2019  (46)   sierpień 2019  (22)   lipiec 2019  (47)   czerwiec 2019  (52)   maj 2019  (88)   kwiecień 2019  (84)   marzec 2019  (38)   luty 2019  (62)   styczeń 2019  (78)   grudzień 2018  (83)   listopad 2018  (65)   październik 2018  (52)   wrzesień 2018  (33)   sierpień 2018  (57)   lipiec 2018  (52)   czerwiec 2018  (55)   maj 2018  (89)   kwiecień 2018  (87)   marzec 2018  (131)   luty 2018  (121)   styczeń 2018  (120)   grudzień 2017  (147)   listopad 2017  (114)   październik 2017  (97)   wrzesień 2017  (134)   sierpień 2017  (150)   lipiec 2017  (85)   czerwiec 2017  (112)   maj 2017  (151)   kwiecień 2017  (140)   marzec 2017  (149)   luty 2017  (129)   styczeń 2017  (128)   grudzień 2016  (142)   listopad 2016  (134)   październik 2016  (178)   wrzesień 2016  (194)   sierpień 2016  (134)   lipiec 2016  (82)   czerwiec 2016  (136)   maj 2016  (156)   kwiecień 2016  (138)   marzec 2016  (249)   luty 2016  (256)   styczeń 2016  (190)   grudzień 2015  (221)   listopad 2015  (164)   październik 2015  (192)   wrzesień 2015  (184)   sierpień 2015  (147)   lipiec 2015  (155)   czerwiec 2015  (168)   maj 2015  (200)   kwiecień 2015  (163)   marzec 2015  (121)   czerwiec 2013  (1) 

 

Ostatnie wpisy

 

 

 

Przejdź do góry

 

 

 

 

 

 

=======================

 

 

 

 

Instytut Spraw Obywatelskich – 20 lat! – logo

Książka

Józef Białek: Czas niewolników…

Czas niewolników_okładka Czas niewolników_okładka
Tygodnik Spraw Obywatelskich – logo

Nr 37 (2020)

15 września 2020 r.

Kiedy przeciętny człowiek mający przeciętną pracę pragnie zdobyć własny kąt, aby ustabilizować się i założyć rodzinę, nie ma innego wyjścia, jak tylko wziąć bankowy kredyt hipoteczny na kilkadziesiąt lat. Tak dzieje się w Polsce i w innych krajach Zachodu. […] Czym się to różni od sytuacji niewolników żyjących w domu należącym do pana bądź feudalnych chłopów zgromadzonych w czworakach? Tylko zewnętrzną formą, mechanizm bowiem jest ten sam. 

Zachęcamy do lektury książki Czas niewolników. Jak świat stał się własnością kilku korporacji”. Wydawcy książki, Wydawnictwu Wektory, dziękujemy za udostępnienie fragmentu do publikacji.

V. WŁAŚCICIELE NIEWOLNIKÓW

[…] Po trzecie, korporacje inwestycyjne wpływają na firmy poprzez nieformalne spotkania i prywatną presję, co – jak pokazują przytoczone w artykule badania – jest wyjątkowo często stosowaną metodą. Należy też dodać, że nawet jeśli dana firma inwestycyjna nie posiada sama udziałów, to zarządza udziałami prywatnych inwestorów. Inwestorzy ci pozornie wydają się rozdrobnieni, ale jeśli swoje aktywa powierzyli w zarząd funduszowi w rodzaju Fidelity, to jasne jest, że fundusz ów będzie używał tych aktywów zgodnie z własnymi celami.

Ostatecznie dochodzi więc do tego, że owe pasywnie zarządzające fundusze inwestycyjne są bardzo aktywne, jeśli chodzi o sprawowanie władzy nad podmiotami, w których mają udziały. Korporacje inwestycyjne mają swoje interesy, które są zazwyczaj sprzeczne z interesami firm, których udziały skupują. Są jednak w stanie, dzięki wymienionym wyżej środkom, realizować te interesy, ostatecznie kształtując cały rynek finansowy i gospodarczy pod swoje dyktando.

Musimy jasno uświadomić sobie, z czym mamy tutaj do czynienia. Oto pod koniec lat siedemdziesiątych XX wieku rozpoczął się „długi marsz” przez instytucje finansowe, którego celem była monopolizacja i centralizacja władzy nad własnością, a więc w pewnym sensie przywrócenie stanu sprzed wieku, kiedy cały świat finansowy i gospodarczy kontrolowany był przez kilka instytucji bankowych.

Różnica polega na tym, że w dzisiejszym zglobalizowanym świecie nie wystarczy posiadać banki i pieniądze, ale należy mieć kontrolę nad właścicielami banków i tymi, którzy operują pieniędzmi. Ta zaś stała się możliwa wówczas, kiedy stworzono skuteczne, komputerowe narzędzia badania ryzyka inwestycyjnego umożliwiające długofalowe prognozy, a co za tym idzie, długofalowe inwestycje. Ruch na rynku powoli ustawał, płynność zanikała, raz kupione akcje nie były  już wypuszczane na rynek, ale konsolidowane i gromadzone przez instytucje, które w ciągu trzech dekad stały się nie tylko gigantami, ale również monopolistami. W ten sposób przeszliśmy od „analogowego” systemu, w którym dominowały banki, do systemu „cyfrowego”, w którym dominują korzystające z zaawansowanej technologii informatycznej korporacje inwestycyjne, podporządkowujące sobie zarówno sektor bankowy, jak i przemysłowy oraz handel. Używając porównania, można powiedzieć, że banki są organami ciała, natomiast owe korporacje tworzą system nerwowy i krwionośny, bez którego organy nie działają. Wystarczy mały zator, a podstawowe instytucje finansowe, serca systemu-banki centralne, doznają zawału.

Aby uświadomić sobie skalę problemu, spójrzmy tylko na pobieżny wykaz firm, które kontroluje Wielka Trójka, a więc BlackRock, Vanguard i State Street. W każdym wypadku są to giganci na danym rynku. Rynek informatyczny: Apple, Microsoft, Hewlett-Packard, Intel Corporation. Rynek dostawców energii: Exxon Mobil, General Electric, Royal Dutch Stell. Rynek transportu: General Motors, Boeing Corporation. Rynek kosmetyczny: Johnson & Johnson, Procter & Gamble. Rynek spożywczy: Nestlé, McDonald’s. Rynek mediów: Walt Disney, Time Warner, CBS, NBC Universal. I wreszcie rynek finansowy: Citigroup, JP Morgan Chase, Bank of America, a także instytucje międzynarodowe, takie jak Bank Światowy, Międzynarodowy Fundusz Walutowy czy Europejski  Bank Centralny.

czas niewolników rys 2

Biorąc pod uwagę, że wymienione firmy opanowały niemal cały rynek zachodni, a w wielu wypadkach również rynek globalny, musimy stwierdzić, że ten, kto kontroluje te firmy, kontroluje światowe finanse i światową gospodarkę, ten zaś, kto je kontroluje, de facto rządzi światem.

Oto więc nowi władcy nowego świata: BlackRock, Vanguard, State Street, a także Fidelity, korporacja równie znacząca i wpływowa. Dlatego też zamiast o Wielkiej Trójce będziemy odtąd mówić o Wielkiej Czwórce.

Informacje o firmach wchodzących w jej skład są starannie ukrywane i selekcjonowane, znane są nazwiska oficjalnych prezesów, ale prawdziwe kierownictwo ukrywa się głęboko w cieniu, które mając kontrolę nad gigantami informatycznymi i medialnymi, bardzo skutecznie zataja wszelkie informacje, zwłaszcza o powiązaniach rodzinnych i narodowych, równie skutecznie jak zwykła to czynić rodzina Rothschildów. Mimo to spróbujmy jednak zebrać te informacje, które są dostępne i wyglądają na wiarygodne.

BLACKROCK

Zgodnie z oficjalnymi informacjami, BlackRock jest „jest największą na świecie firmą oferującą rozwiązania w dziedzinie inwestycji, doradztwa i zarządzania ryzykiem. Firma dąży do zagwarantowania swoim klientom dużego wyboru rozwiązań inwestycyjnych, które służą jak najlepszemu pogodzeniu ryzyka z wykorzystywanymi możliwościami”.

Zgodnie z danymi z końca 2018 roku korporacja ta zarządza aktywami wartymi niemal 6 bilionów dolarów – dla porównania, roczny budżet Stanów Zjednoczonych to około 1,3 biliona, a więc BlackRock zarządza majątkiem ponad czterokrotnie większym niż globalny hegemon.

Firma posiada 70 biur w 30 krajach, a interesy robi z klientami z ponad 100 krajów. Wszystko to sprawia, że BlackRock jest największą niebankową instytucją finansową, której możliwości i zasięg działania jest dużo większy niż zwykłych banków. Instytucje takie czasem nazywa się „bankami cienia” [shadow bank]. BlackRock posiada większościowe udziały w najważniejszych korporacjach świata, takich jak Apple, Exxon Mobil, Microsoft, General Electric, Chevron, Nestlé, jest drugim co do wielkości akcjonariuszem w Google, a także posiada udziały (często większościowe) w niemal wszystkich spółkach notowanych na DAX, najważniejszym niemieckim indeksie akcji (ponad 5 procent w 80 procentach firm), oraz innych indeksach europejskich i azjatyckich. BlackRock świadczy ponadto usługi dla amerykańskich instytucji rządowych, takich jak Fannie Mae i Freddie Mac, dokonuje wykupu papierów wartościowych na zlecenie Rezerwy Federalnej, doradzała również rządom Irlandii i Grecji.

Oficjalna historia powstania BlackRock została skonstruowana wedle znanego wzorca: oto nikomu nieznany, młody i ambitny człowiek urzeczywistnia swoje nowatorski marzenia, w krótkim czasie przechodząc drogę od pucybuta do milionera. Trudno wierzyć w tę opowieść, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę cały kontekst historyczny i polityczny powstania tej korporacji, ale możemy ją przytoczyć jako punkt wyjścia rozważań.

Laurence (Larry) Fink, pełniący funkcję szefa BlackRock, urodził się w 1952 roku w Los Angeles w Kalifornii. Studiował nauki polityczne na Uniwersytecie Kalifornijskim, a następnie zarządzanie na tej samej uczelni, które ukończył w 1976 roku. W  tym samym roku podjął pracę na Wall Street w banku inwestycyjnym First Boston, gdzie z powodzeniem zajmował się handlem obligacjami, przynosząc firmie spore zyski. W latach osiemdziesiątych XX wieku Fink odniósł sukces, handlując instrumentami pochodnymi takimi jak CMO (obligacje hipoteczne), dzięki czemu awansował na członka zarządu banku. Jednak w drugiej połowie lat osiemdziesiątych spekulacje Finka naraziły bank na straty rzędu 100 milionów dolarów i firma pozbyła się go po cichu.

Niedługo później, w 1988 roku, Fink wraz z kilkoma osobami, między innymi Ralphem Schlossteinem, bankierem Lehman Brothers, pochodzącym z Izraela i wspomnianym już rzekomym twórcą Aladdina, Charlesem Hallacem, Robertem Kapito, Benem Golubem, Barbarą Novick – znajomymi z Boston First, a także Susan Wagner (wcześniej również zatrudnioną w Lehman Brothers), Hughem Fraterem i Keithem Andersonem, powołał do życia firmę, której celem miało być zarządzanie powierzonymi jej przez klientów pieniędzmi. Firma została nazwana BlackRock, a nazwa ta była  zbieżna z nazwą dziewiętnastowiecznego statku „Black Rock” służącego do przewozu niewolników. Według oficjalnych informacji, kapitał na uruchomienie firmy dostarczyła korporacja Blackstone, fundusz kapitałowy założony trzy lata wcześniej przez Petera Petersona i Stephena Schwarzmana z Lehman Brothers (fundusz znany między innymi z inwestowania w sieć hoteli „Hilton”). Wydaje się wszakże, że Blackstone był tylko „słupem”, transferującym pieniądze z innych źródeł, prawdopodobnie rządowych.

BlackRock obiecywał klientom skuteczne zarządzanie ich pieniędzmi, a więc powiększanie kapitału, od czego pobierał dla siebie spory procent. Sześć lat później, w 1994 roku, BlackRock zerwał umowę z Blackstone – czyli uwolnił się od zbędnego już teraz wsparcia – i rozpoczął samodzielne działanie, w niecały rok zarządzając już kwotą rzędu 20 miliardów dolarów, którą w ciągu dekady powiększył do 2 bilionów dolarów. 

Zgodnie z oficjalną wersją podstawą niewyobrażalnego sukcesu finansowego BlackRock był geniusz jego założyciela, a więc Finka, oraz stworzenie równie genialnego systemu komputerowego Aladdin, dzięki któremu możliwe było przewidywanie ryzyka inwestycyjnego w długim okresie, dzięki czemu firma odnosiła same sukcesy, a żadnych strat. Jak już wspomniałem, trudno uwierzyć, aby w 1988 roku bezrobotny Fink, izraelski imigrant i kilku byłych bankierów zdolni byli stworzyć od zera instytucję, która w ciągu dwóch dekad będzie zarządzać majątkiem wartym biliony dolarów.

Niewątpliwie podstawą sukcesu BlackRock jest gigantyczna sztuczna inteligencja oparta na tysiącach sprzężonych ze sobą komputerów, mająca dostęp do wszystkich danych finansowych z całego świata i nieustannie, w czasie rzeczywistym analizująca zachodzące operacje na wszelkich możliwych rynkach, oceniając ryzyko i szacując owocność inwestycji.

Dzięki temu systemowi finanse i gospodarka świata stają się przejrzyste, można powiedzieć, że Aladdin prowadzi stały nasłuch i podsłuch globalnej sieci finansowej i jeśli tylko gdzieś drgną skrzydełka motyla, system informuje o tym, sugerując najbardziej optymalne i przynoszące zyski działania.

Niemal nieograniczony dostęp do danych, możliwość ich analizy i tworzenia prognoz są więc podstawą sukcesu BlackRock, trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że sama korporacja, podobnie jak tworzący ją ludzie, są rodzajem przykrywki dla stworzonego gdzie indziej i przez kogo innego globalnego planu przejęcia własności przez monopolistyczne instytucje ukryte w cieniu oficjalnego i jawnego świata finansowego i gospodarczego. Taka wersja wydaje się tym bardziej prawdopodobna, że BlackRock nie działa w pojedynkę, ale współpracuje – a nie konkuruje – z kilkoma podobnymi do  siebie instytucjami, które wspólnie w zasadzie już teraz kontrolują świat zachodni, a dokładnie jego finanse i gospodarkę, a dzięki temu również politykę.

Ta kontrola doskonale widoczna jest w ścisłym ograniczaniu i selekcjonowaniu informacji. O ile o bankach, ich oszustwach i upadkach mówią wszyscy, korporacje inwestycyjne, faktyczni rozgrywający na światowym rynku finansowym, pozostają w cieniu i poza zainteresowaniem mediów, zarówno popularnych, jak i specjalistycznych. Z trudem można znaleźć jakiekolwiek ogólne informacje na ten temat, które nie pochodziłyby ze źródeł kontrolowanych przez same te korporacje (na przykład informacje o BlackRock podaje branżowe pismo „The Economist”, który jest kontrolowany przez tę właśnie firmę), brak też, poza kilkoma wyjątkami, solidnych naukowych analiz obecnej sytuacji finansowej, w której banki w zasadzie przestają się liczyć, odkąd sterują nimi z ukrycia silniejsi gracze. Wyjątkiem jest książka niemieckiej dziennikarki, Heike Butcher, zatytułowana BlackRock: Eine heimliche Weltmacht greift nach unserem Geld, opublikowana w 2015 roku.      

Książka powstała w czasie, kiedy o BlackRock zaczęło się mówić głośno, zwłaszcza w Niemczech, których władze zorientowały się, że własność w ich kraju powoli przejmuje amerykański gigant, który narzuca własne reguły gry. Pretekstem do uderzenia w BlackRock stały się przestępstwa podatkowe z lat 2007-2011, które zarzucono firmie – chodziło o uchylanie się od płacenia podatków, co przyniosło nie tylko niemieckim, lecz również podatnikom z całej Europy straty rzędu 55 miliardów euro. Firma  również oskarżona została o masowy wykup nieruchomości komunalnych w niemieckich miastach i podnoszenie czynszów, a zarazem o płatny lobbing w Bundestagu na rzecz wprowadzenia przepisów o zniesieniu górnej granicy czynszu. Niejasne okazały się także działania BlackRock w związku z firmą Amazon, w której jest głównym udziałowcem.

W listopadzie 2018 roku policja w Monachium przeszukała w związku z tym główną siedzibę BlackRock mieszczącą się w tym mieście. Śledztwo wciąż trwa, ale nie wiadomo, jak się skończy z powodu politycznych koneksji korporacji. Okazuje się bowiem, że od 2016 roku szefem rady nadzorczej niemieckiego oddziału BlackRock jest nie kto inny, jak Friedrich Merz, typowany na następcę Angeli Merkel, która ogłosiła rezygnację z funkcji szefowej CDU. Merz od 2002 roku był przewodniczącym chadeckiej frakcji CDU/CSU w Bundestagu, ale wskutek konfliktu z Merkel musiał ustąpić i od 2009 roku robił karierę w świecie finansów. Zasiadał między innymi w radzie nadzorczej  Commerzbanku, HSBC, firmy ubezpieczeniowej AXA oraz dewelopera IVG, a jednocześnie jako deputowany Bundestagu działał zgodnie z interesem wielkich korporacji, protestując przeciw wprowadzeniu płacy minimalnej, domagając się obniżenia świadczeń socjalnych i ograniczenia roli związków zawodowych.

W 2018 roku w Watykanie odbyło się tajne spotkanie zorganizowane przez watykańską dykasterię do spraw „zrównoważonego rozwoju” oraz amerykański uniwersytet Notre Dame. W spotkaniu wziął udział papież Franciszek oraz szefowie największych światowych korporacji i funduszy, a wśród nich, jako jeden z głównych gości, znalazł się Larry Fink, kolejny dziwny znajomy obecnego papieża, obok Paula Ehrlicha, promotora aborcji, zaproszonego rok wcześniej. Przy okazji wyszło na jaw, że BlackRock jest największym inwestorem we Włoszech i ma swoje interesy w Stolicy Apostolskiej, a kolejnym celem imperium Finka jest przejęcie funduszy emerytalnych w całej Europie, o czym pisał „Corriere Della Sera”. Po co światowa finansjera spotkała się z papieżem? Odpowiedź jest prosta: był to kolejny krok w przekształcaniu Kościoła katolickiego w instytucję sprzyjającą budowaniu Nowego Porządku Światowego, którego entuzjastą wydaje się obecny papież.

Obecnie na celowniku BlackRock są Chiny, po tym jak kraj ten w 2017 roku przyznał instytucjom finansowym większy dostęp do swoich rynków.

W kwietniu 2018 roku w swoim corocznym liście do akcjonariuszy korporacji Larry Fink napisał: „Jednym z najważniejszych priorytetów dla BlackRock, zarówno dziś, jak i w przyszłości, jest zwiększenie naszej obecności na szybko rozwijających się rynkach na całym świecie, szczególnie w Azji, a zwłaszcza w Chinach, które musimy dogłębnie spenetrować. Rodzą się tam nowe możliwości dzięki zmianom demograficznym, gospodarczym i regulacyjnym, takim jak wysokie stopy oszczędności i szybki wzrost aktywów finansowych gospodarstw domowych” („Financial Times”, 8 kwietnia 2018).

Wkroczenie BlackRock do Azji, a zwłaszcza do Chin, to kolejny wieki krok na drodze globalnego przejmowania własności przez monopolistyczne firmy, których prawdziwi właściciele i zarządcy wciąż ukryci są w cieniu.

GRUPA VANGUARD

BlackRock jest największą korporacją inwestycyjną na świecie, ale najbardziej tajemniczą jest Vanguard. Słowo „vanguard” można przetłumaczyć jako „awangarda” i pod wieloma względami rzeczywiście korporacja ta znajduje się w awangardzie postępu, jeśli chodzi o mechanizmy działania i cele. Siedziba tej zatrudniającej ponad 16 tysięcy osób firmy znajduje się w miasteczku Malvern w stanie Pensylwania, skąd firma zarządza aktywami o wartości ponad 5 bilionów dolarów, co stawia ją na drugim miejscu na świecie, jeśli chodzi o kontrolowany majątek. Zgodnie z oficjalną notą, Vanguard jest „największym dostawcą funduszy inwestycyjnych i drugim co do wielkości dostawcą funduszy giełdowych w świecie po BlackRock. Oprócz funduszy inwestycyjnych i ETF (Exchange Trade Fund) Vanguard oferuje usługi brokerskie, renty zmienne i stałe, usługi kont edukacyjnych, planowanie finansowe, zarządzanie aktywami i usługi powiernicze”.

Przyjrzyjmy się oficjalnej historii korporacji Vanguard. Jej twórcą był John C. Bogle, urodzony w 1929 roku w Montclair w stanie New Jersey. Jako wybitnie uzdolniony matematycznie uczył się, dzięki stypendium, w Blair Academy, a następie ukończył ekonomię i zarządzanie na Uniwersytecie w Princeton, gdzie w 1951 roku zdobył licencjat. W tym samym roku zaczął pracę w Welligton Fund, pierwszym zrównoważonym funduszu inwestycyjnym w Stanach Zjednoczonych założonym w 1928 roku przez Waltera L. Morgana, którego spadkobiercą stał się Bogle, zastępując go w 1970 roku na stanowisku prezesa.

W 1974 roku Bogle musiał odejść ze stanowiska po nieudanej fuzji z grupą zarządzającą funduszami pochodzącą z Bostonu i założył własną firmę, Vanguard, której nazwa miała być hołdem dla statku admirała Nelsona HMS „Vanguard”, który walczył w bitwie na Nilu w 1798 roku. Wbrew trendom panującym na rynku, Bogle postanowił stworzyć fundusz pasywny, cechujący się, jak wiemy, długoterminowymi lokatami i niskimi kosztami i stworzył pierwszy indeksowany fundusz dla inwestorów indywidualnych Vangurd 500 Index. W latach siedemdziesiątych fundusz zarządzał stosunkowo niewielkimi aktywami od kilkunastu do stu milionów dolarów pod koniec dekady. Prawdziwy rozwój firmy nastąpił w latach osiemdziesiątych, a w 1986 roku Bogle uruchomił drugi fundusz inwestycyjny Total Bond Fund pod szyldem Vanguard, który był pierwszym funduszem indeksowym oferowanym klientom indywidualnym. W 1987 roku powstał trzeci fundusz Vanguard Extended Market Index Fund, a Vanguard stał się największą spółką funduszy inwestycyjnych na świecie.

W 1999 Bogle zrezygnował ze stanowiska prezesa Vanguard i przeszedł na emeryturę. Zastąpił go najpierw John Brennan, w 2008 roku zaś dyrektorem generalnym korporacji został William McNabb  III. Od 2010 roku firma ostro zaczęła wchodzić na rynki europejskie, zaczynając od Wielkiej Brytanii. Od 1 stycznia 2018 McNabba na stanowisku dyrektora generalnego zastąpił Mortimer J. „Tim” Buckley, urodzony w 1969 roku w Bostonie. Buckley ukończył ekonomię na Harvardzie, a w Vanguard pracował odkąd ukończył 22 lata, od razu stając się asystentem Bogle’a. Sam Bogle zmarł 16 stycznia 2019 roku w wieku 89 lat na raka.                       

Józef Białek: Czas niewolników. Jak świat stał się własnością kilku korporacji, Wektory, 2019.

Sprawdź inne artykuły z tego wydania tygodnika:

Nr 37 (2020)

Przejdź do archiwum tekstów na temat:

# Społeczeństwo i kultura

Być może zainteresują Cię również:

# Społeczeństwo i kultura

Felieton / Tatuaż – sztuka i kultura

Anna Boiko

Tatuaże są sposobem na wyrażenie i wyróżnienie się osób i grup. Pomagają zidentyfikować ludzkie przekonania i tradycje. Są symbolem indywidualności i wolności wyboru. Sama zajmuję rysunkiem na skórze.

Apartamenty Sienna 65 autor: R. Górski

# Ekonomia
# Społeczeństwo i kultura

Słona cena chaotycznej zabudowy

Małgorzata Jankowska

W ostatnich dniach marca 2019 roku przez portale społecznościowe i media przetoczyła się w Internecie gorąca dyskusja. Dotyczyła pomysłu zbudowania blisko granic Zakopanego… 15-piętrowego…

Okładka książki, Civikov Germinal, Proces Miloszewicia Relacja obserwatora

Forum Geopolityczne
# Polityka
# Społeczeństwo i kultura
# Świat

Książka / Germinal Civikov: Proces Miloszewicia. Relacja obserwatora

Germinal Civikov od początku śledził, jako dziennikarz, przebieg procesu przeciwko Slobodanowi Miloszewiczowi, który toczył się w budynku sądowym w Hadze. Niniejsza książka relacjonuje przebieg…

dzieci na łące

# Społeczeństwo i kultura

Szkoła bez szkoły – alternatywne ścieżki edukacji

Weronika Mańczak

Coraz więcej rodziców, stojących przed wyborem ścieżki kształcenia dla swoich dzieci, decyduje się na edukację domową lub szkołę alternatywną. Czasem wynika to z ich…

Pomagają nam

  • Logo GetResponse
  • Logo Brand24
  • Logo Newspoint

Instytut Spraw Obywatelskich

ul. Pomorska 40 | 91-408 Łódź
tel.: 42 630 17 49
mail: biuro@instytut.lodz.pl

KRS: 0000191928
NIP: 7251872505
REGON: 473224144

Biuletyn Informacji Publicznej

Pobierz logo Instytutu

Polityka prywatności

Ustawienia ciasteczek

About the Civil Affairs Institute

Tygodnik Spraw Obywatelskich

ISSN 2719-6240 Numer rejestru 1692

Wydawca: Instytut Spraw Obywatelskich

Redaktor naczelny: Rafał Górski
Sekretarz redakcji: Małgorzata Jankowska – mail: redakcja@instytut.lodz.pl

Stronę redaguje Zespół i Współpracownicy

Treści zawarte w materiałach nie muszą odzwierciedlać poglądów i opinii Redakcji oraz Instytutu Spraw Obywatelskich

Teksty oraz formy graficzne, zdjęcia i video zamieszczane na stronie Instytutu Spraw Obywatelskich są chronione prawami autorskimi.

Do zamieszczenia tekstu, jego fragmentu, formy graficznej lub video ze strony Instytutu Spraw Obywatelskich w innych miejscach konieczna jest wcześniejsza zgoda Redakcji. Kontakt – mail: redakcja@instytut.lodz.pl.