Biurwy mają się coraz lepiej

I po co nam obcy terroryści. Mamy swoich.

 

Tyle mniej więcej do przeczytania wypocin osłów i semaforów w ciągu roku.

Nikt na świecie nie produkuje tyle aktów prawnych ile nasz sejm i senat.

Oto zestawienie ilości wydawanych ustaw i dekretów regulujących nasze życie za czasów rządów naszych władców po odzyskaniu niepodległości (średnio rocznie)

Władysław Grabski (1923-25) - 1740
Józef Piłsudski (1925-28) - 1812

Bolesław Bierut (1945-56) - 772
Władysław Gomułka (1956-70) - 650
Edward Gierek (1970-80) - 518
Wojciech Jaruzelski (1980-89) - 808

Tadeusz Mazowiecki (1989-91) - 1453
Jerzy Buzek (1997-2001) - 8158
Leszek Miller (2001-2004) - 16661
Jarosław Kaczyński (2006-2007) - 15462
Donald Tusk (2008-2014) - 19455

Akty prawne II Rzeczpospolitej były pisane językiem prostym i zrozumiałym dla każdego w miarę wykształconego człowieka. Dzisiejszego prawa nie rozumieją nawet ci co  go napisali i dlatego potrzebne są niezliczone sądy i trybunały, które też udają, że to  rozumieją.

Niewielki spór prawny powoduje, że w TVP pojawia się  pięciu prawników, którzy w kwadrans stworzą 7 różnych opinii. w zależności od zapotrzebowania.

W 2016 r. w Polsce powstało 31 906 stron maszynopisu aktów prawnych najwyższej rangi,  a więc ustaw i rozporządzeń, tj 127 stron w każdym dniu roboczym.

A tę ciężką i odpowiedzialną pracę wykonują tacy wybrańcy narodu :

Kliknij a obejrzysz wybrańca w całej okazałości

Życzę wesołej lektury. Niebawem nasze życie będzie już tak uregulowane, że będziemy mieć każdego ranka w skrzynce 3 tomową instrukcję jak poradzić sobie z rozporkiem. A ja najchętniej rzuciłbym  toporkiem.

A burdel jest taki, że jak zapytacie w 16 urzędach skarbowych o cokolwiek to dostaniecie 16 różnych odpowiedzi. I na żadną nie możecie się powołać, bo biurwa mimo, że się podpisze to za nic nie odpowiada. Zgodnie z tymi milionami kartek tych regulacji. Bo regulacje są dla obywatela, nie dla biurwy. To wszystko obywatelu w trosce o ciebie. Możesz iść do sądu, który przez 15 lat musi się przebijać przez te papierki by cię uniewinnić. I o to chodzi.

Mnie to zmobilizowało i piszę ustawę dla osłów i semaforów. Tytuł roboczy :


"Jak za 17 000 zł miesięcznie zdechnąć z głodu z honorem, dla dobra Polski i Polaków.".