Barter Wielostronny

Barter często traktowany jest jako prymitywny i staroświecki ponieważ zastąpiło go użycie pieniądza. Jednak komputery zmieniły wszystko.

 

 

Wymiana barterowa to narzędzie typu "business tu bussines" (b2b) służące uczestnikom do zdobywania nowych klientów, gdzie transakcje przeprowadzane są elektronicznie za pośrednictwem Internetu, systemu specjalnych kart płatniczych i telefoniczny e-commerce, lub poprzez gwarancje transakcji podobne jak w przypadku kart płatniczych.

- Denis Orme, CEO Bartercard New Zealand

Barter często traktowany jest jako prymitywny i staroświecki ponieważ zastąpiło go użycie pieniądza. Jednak komputery zmieniły wszystko. Platformy barterowe ruszyły najpierw w USA w latach 70tych, następnie rozszerzyły swój zasięg działań na rynek australijski w latach 80tych. Poza tym, wiele transakcji przebiegających na zasadzie barteru dwustronnego realizowanych jest między działami potężnych korporacji. Według Międzynarodowej Organizacji Handlu Wzajemnego, 40% światowej ekonomii opiera się na barterze, zaś branża barteru wielostronnego generuje obroty rzędu 7,5 mld dolarów rocznie, obroty te rosną o 8% co roku. Barter nowozelandzki ma 600 mln nowozelandzkich dolarów obrotu na rok. Poważne kompanie barterowe są z reguły zrzeszone w IRTA, która dba o interesy branży i wydaje miesięcznik "Barter News".

Uczestnik może otrzymać nieoprocentowany kredyt od koła innych uczestników. Zarządcy systemu działają jak brokerzy, zapewniający obieg pieniądza, uczestnicy uczą się, jak w pełni wykorzystać to narzędzie.

Wielu entuzjastów lokalnych walut postrzega systemy barterowe jako obce sobie, ponieważ pobierają procent od transakcji. Kiedy przedstawiłem Bartercard pewnemu aktywiście zielonego dolara, odparł nieprzychylnie: "Mówisz o przedsięwzięciu biznesowym i spisku wykorzystującym wspólnotę". Jednakże, jestem przekonany, że ukierunkowanie biznesowe obecne w branży barterowej jest korzystne jako źródło nauki o tym, jak administrować i obracać lokalnymi walutami. Ten rozdział przedstawia kilka systemów barterowych i źródła ich sukcesu.

WIR

System Barterowy o najdłuższym stażu, WIR (co oznacza krąg biznesowy, koło biznesowe) powstał w Szwajcarii w czasie wielkiego kryzysu lat 30tych. Zapoczątkowali go reformatorzy o szerokich horyzontach - Werner Zimmermann i Paul Enz, którzy wprowadzili w życie teorie wolnych pieniędzy Silvio Gesella (patrz rozdz. 12). Tych dwóch odbyło podróż aby studiować zasady działania systemów barterowych w Danii i Norwegii i wprowadzili podpatrzone tam narzędzia do swojej szwajcarskiej platformy. Zielony ekonomista Richard Douthwaite opisał ten system w wielu publikacjach. Od października 1934 roku, system urósł do poziomu 1000 uczestników na początku roku 1935. Jednakże bardzo szybko system napotkał na drodze rozwoju pierwsze wyzwanie - masowy atak prasy. Mimo to, uczestnicy nie zniechęcili się i działali dalej, choć na przełomie lat 1939 i 1940 pojawił się kolejny problem - polityka kredytowa okazała się być zbyt liberalna. Biuro audytowi rozpatrzyło sytuację, co zaowocowało tym, że WIR znalazł się pod prawem bankowym i zaleciło nowe ekspertyzy. WIR zaczął ciąć koszty i zwiększył kapitał. Po spadku liczby uczestników w latach wojny, WIR znów rósł w latach 50tych i 60tych, aż do kolejnego dużego wyzwania. W roku 1973 w światowej ekonomii nastąpił kolejny kryzys, który dotknął też WIR - zmniejszyła się wartość wymiany. Operatorzy WIR starali się zwiększyć obroty przez rozluźnienie polityki kredytowej, w konsekwencji więc znowu udzielono zbyt wielu kredytów. Zaowocowało to zbyt dużą ilością WIR-owej gotówki w obrocie. Jej wartość spadła, a uczestnicy nie mogli jej wydać. To z kolei zaowocowało następnym problemem - handlem dyskontowym. Właściciele pokaźnych kont barterowych, nie mogąc wydać pieniądza w systemie, zaczęli go oferować za gotówkę. W efekcie w systemie WIR zapanował czarny rynek. Handel dyskontowy odkrył WIR jako źródło kredytu. Wszystko dążyło do zniszczenia systemu. Jednakże WIR przetrwał, dzięki zapobiegliwości, integracji i determinacji małej grupy ludzi. Wprowadzili oni zasadę, że sprzedawanie lub kupowanie WIR-ów za gotówkę jest niemożliwe, zdewaluowali WIR-a o 95% i wprowadzili zmiany w zarządzaniu.

Dziś rolnicy, urzędnicy, prawnicy, architekci i pracownicy najemni, którzy stają się uczestnikami WIR, otrzymują jasne zasady. Po pierwsze, potencjalni uczestnicy muszą zaoferować coś równolegle - z reguły w formie drugiej hipoteki na dom, czy firmę aby uzyskać pożyczkę z systemu. Po drugie, o pożyczkę starają się w WIR-owym Komitecie Przyznawania Kredytów. Prosi on agencję o sprawdzenie potencjalnego kredytobiorcy, tak jak czyni to bank. Po przejściu tych testów nowy Uczestnik może zacząć wymieniać się. Nowy uczestnik otrzymuje książeczkę czekową, kartę płatniczą i obszerny katalog z listą uczestników. Wg. Richarda Douthwaite'a, w roku 1993 było 60 tys. Kont barterowych, obracających 2,521 mln szwajcarskich franków rocznie.

Od 1995 roku, stało się możliwe płacenie częściowo w barterze a częściowo w gotówce przy użyciu karty płatniczej systemu Mondex. Mondex to system elektronicznej gotówki, stanowiącej dokładny odpowiednik gotówki. Operuje na inteligentnych kartach - zwykłych kartach wyglądających jak karty kredytowe czy debetowe i przechowujących informacje w mikrochipie. Ta e-gotówka pozwala na stały transfer wartości między dostawcami a klientami. Mikrochip zawiera "portmonetkę" pieniędzy. Portmonetka podzielona jest na pięć "przegródek" przeznaczonych na pięć różnych walut, którymi można płacić z karty w dowolnym czasie.

Ceny są często określane w mieszaninie franków szwajcarskich i WIR-owych, ale franki WIR-owe nie mogą być zamieniane na gotówkę ani udostępniane komukolwiek, poza uczestnikami systemu. Nawet, gdy ktoś wypisuje się z systemu, nie może nadal. Posługiwać się frankami WIR, system jest bardzo zamknięty.

Richard Douthwaite i Dan Wagman wierzą, że sukces systemu WIR w porównaniu z podobnymi systemami, które zniknęły bez śladu, tkwi w dbaniu o właściwie zabezpieczone kredyty. Krytyk WIR, Hendrik Bor twierdzi jednak to, co twierdzi wielu krytyków WIR, mianowicie, że sukces możliwy był tylko dzięki wrodzonej dyscyplinie wewnętrznej Szwajcarów. W Danii WIR został zamknięty przez rząd pod presją banków.

ITEX

ITEX wynaleziony został w Portland w Oregonie w roku 1982. Biuro umieszczono w Nowej Zelandii w latach 90-tych, gdzie firma stale się rozwijała aż do lipca 2000, kiedy została sprzedana Bartercard New Zealand. W tym czasie, The Dominion donosił, że ITEX mam 550 firm i że Bartercard ma 4000, generowany przez nie obrót w ciągu roku sięga 150 mln barterowych dolarów. Dziś ITEX kontynuuje działalność w USA i Kanadzie z 14 tys. Uczestników.

W systemie ITEX, zamiast kupować dobra typu reklamy, sprzęt, materiały biurowe, naprawy samochodów, meble, podróże, lunche biznesowe, drukowanie itd., firmy handlują używając własnych produktów czy usług, nadwyżek magazynowych czy dodatkowych możliwości usługodawczych jako środka płatniczego.

Tak jak w przypadku WIR, firmy zostają zarejestrowane w spisie, który jest używany przez uczestników do szukania partnerów barterowych. Poprzez system firma zdobywa nowych klientów, a gotówkę oszczędzoną dzięki zakupom w barterze, wydaje na inne potrzeby.

Firmy ponoszą opłatę przystąpieniowa, ale jej wysokość jest negocjowana. Każdy nowy uczestnik otrzymuje następnie możliwość debetową i zaczyna handlować. Przy transakcjach jest pobierana należność od obu stron w wysokości 5% od wartości transakcji gotówką oraz 1% w barterze. Inaczej niż w przypadku Bartercard, gdzie wszystkie transakcje przeprowadzane są w 100% barterze, w ITEX można stosować płatność w częściowym barterze. Uczestnicy mogą handlować międzynarodowo, niektórzy robią to przez Internet, podczas, gdy inni korzystają z pomocy koordynatora ITEX.

Nowi Uczestnicy przyjmowani są w momencie, gdy dotychczasowi uczestnicy chcą kupić coś, czego w systemie brakuje. W wywiadzie z roku 1999 Ross Vessey, pomysłodawca ITEX powiedział: "Napisałem do moich uczestników, że jeśli znają ludzi, z którymi chcieliby handlować w barterze, powinni dać mi znać, a ja ich wpiszę do systemu. Działam jak broker, moja praca owocuje wieloma podpisanymi umowami. Tego nie robi żaden bank. Znam każdego z moich klientów."

W barterze nie ma problemu unikania podatków. Podatek dochodowy płacony jest gdy dochód był w walucie oficjalnej, podczas gdy podatek od towarów i usług naliczany jest w ten sam sposób. W związku z tym, Ross Vessey miał propozycję dla rządu: "Jeśli Ministerstwo traktuje dolary barterowe jako dochód, powinno także akceptować barterowe dolary jako płatność podatków".

Vessey przedstawił następującą charakterystykę handlujących w barterze:

  • Ich firma musi charakteryzować się zdrowym przepływem gotówki

  • Muszą mieć nadwyżki w jakiejś formie - wolne pomieszczenia na wymianę, wolne stoliki w restauracji itd.

  • Muszą operować na zdrowej marży. Z tego powodu nie możemy przyjmować firm komputerowych - ich marże są za niskie

  • Muszą mieć zdrowe podejście do barteru

  • Wszystkie dobra muszą być sprzedawane w normalnych cenach. Jak pokazuje doświadczenie WIR, barter nie działa, jeśli stosuje się sprzedaż rabatową.

W Nowej Zelandii ITEX mógł pożyczyć jednemu ze swoich najlepszych uczestników 10 tys. Barterowych dolarów nowozelandzkich na rozbudowę domu. Pieniądze te były oczywiście nieoprocentowane, jako zastaw posłużył samochód pożyczkobiorcy. Kiedy rozbudowa domu była ukończona, uczestnik był w stanie przyprowadzić nowych klientów i szybko spłacić pożyczkę. Firma konstrukcyjna opracowująca rozbudowę wkrótce chciała wydać pieniądze barterowe, więc ITEX wprowadził firmę budowlaną oraz firmę wynajmującą dźwigi do systemu. Inny uczestnik kupił kawę za dolary barterowe, a następnie sprzedał ją za gotówkę, zamieniając w ten sposób barter na gotówkę codziennie. Uczestnicy mogli oczywiście wydać pieniądze na reklamę radiową co jest także krokiem powodującym przypływ gotówki do firmy. ITEX działa do dziś. W roku 2002 strona internetowa ITEX witała takimi słowami:

... ponad 25 000 firm w ponad 80 biurach w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, oddziały firmy w 15 innych krajach; w sumie ponad 100 000 uczestników.

ITEX wygenerował w roku 2001 obrót rzędu 200 mln dolarów w transakcjach barterowych z rocznym przyrostem obrotów o 14%. ITEX rozwija się nieprzerwanie od daty powstania, czyli od roku 1982 i stale umacnia swą pozycję jako światowego lidera barteru.

Bartercard

Bartercard powstał w Queensland w Australii, w roku 1991, w tym samym roku zaczął również działać w Nowej Zelandii. Gdy zorientowałem się, co stało się z Bartercard w Nowej Zelandii, byłem zdumiony. Oto była to grupa po cichu pracująca nad zrewolucjonizowaniem sposobu tworzenia pieniądza i wspierająca lokalnych biznesmenów i nikt tego nie zauważał! W roku 1998 przeprowadziłem wywiad z Roy'em Netzer'em, wtedy szefem Bartercard w Christchurch, ten oddział miał miesięczne obroty na poziomie 1,5 mln barterowego dolara nowozelandzkiego. Do roku 2003 liczba ta wzrosła do 3 mln.

Jak to działa?

Tak jak w ITEX, Bartercard pobiera opłatę od obrotu w gotówce i barterze. Początkowo procent był ten sam - 5% w gotówce, 1% w barterze, później część gotówkowa wzrosła do 5,5%. Tak jak ITEX, Bartercard udziela nieoprocentowanych pożyczek, jeśli oczywiście klient zabezpieczy pożyczkę w jakiś sposób - typowy zastaw to samochód, dom lub firma. Co pół roku organizowane są dni barteru, raz na dwa lata odbywa się wielka feta.

Znaczącą innowacją w Nowej Zelandii było wprowadzenie do wymiany EFTPOS. Także e-biznes okazał się przydatny i teraz Bartercard organizuje aukcje on-line na www.bartercard.co.nz

W wywiadzie z Marca 2000, Generalny Dyrektor Bartercard w Nowej Zelandii, Ian Jones powiedział, że w Nowej Zelandii przeprowadza się więcej transakcji barterowych, niż w jakimkolwiek innym kraju. W grudniu 2003 obrót wyniósł 21 mln barterowych dolarów nowozelandzkich, co daje 3862 dolary na uczestnika. Największa udzielona przez Jonsa pożyczka wynosiła 300 tys mln barterowych dolarów, była to część 21milionowego projektu rozwoju zysków. "Rośniemy każdego miesiąca, powodzi nam się lepiej, gdy jest recesja, bo wtedy uczestnicy kładą największy nacisk na odkładanie gotówki" - mówi Jones.

Bartercard wpuszcza do systemu tych potencjalnych uczestników, którzy mogą się wykazać obrotem rocznym w wysokości co najmniej 200 tys dolarów nowozelandzkich. 95% uczestników to małe i średnie firmy, zatrudniające do 20 osób. Roy Netzer, który przejął posadę po Jonsie, powiedział w wywiadzie z roku 2000: "Poprzez obieg pieniędzy wewnątrz naszego systemu, czynimy je zdrowszymi i chronimy przed brutalną ekonomią zewnętrzną".

Uczestnicy mogą korzystać z Bartercard także za granicą, jeśli system w danym kraju oczywiście działa, jednakże ta praktyka nie jest zbyt częsta - dla zobrazowania, Bartercard z Nowej Zelandii przeprowadziło tylko kilka transakcji z Australią i Hong Kongiem. Najwięcej transakcji międzynarodowych dotyczy turystyki, ponieważ uczestnicy nie mają problemu ze skorzystaniem z systemu Bartercard w hotelach czy restauracjach. Uczestnicy akceptują opłaty, ponieważ w innym przypadku nie działałaby administracja systemu oraz ludzie obsługujący ją. Alvin Ralph, entuzjasta Bartercard z Wellington, importer ekskluzywnych towarów orientalnych mówi, że nie można wejść do systemu w połowie, trzeba się w niego zaangażować całym sercem. W roku 2000 trzecią część swojego obrotu uzyskał dzięki Bartercard i w wywiadzie powiedział: "Zdobyłem nowych klientów, którzy normalnie nic by ode mnie nie kupili. Wszystko co muszę teraz zrobić, to znaleźć sposób na wydanie zarobionych pieniędzy. Gdy chcę coś zrobić, najpierw zastanawiam się, czy mogę zrobić to poprzez Bartercard. Gdy za bardzo się zadłużę, pracownik Bartercard pomaga mi znaleźć zbyt na moje towary. System jest potężny".

Konta pracownicze

Zdarza się, że konta barterowe mają osoby prywatne. Dla przykładu, radiostacja sprzedająca reklamy płaci normalnie prowizję swoim przedstawicielom ds. reklamy w gotówce, ale jeśli jest uczestnikiem Bartercard może chcieć płacić im w barterze. Wtedy przedstawiciel ma konto i kartę Bartercard i może kupować towary i usługi od uczestników systemu. Bartercard nazywa tego typu konta "Kontami pracowniczymi".

Kryteria uczestnictwa

Inaczej niż w przypadku organizacji operujących zielonym dolarem, Bartercard nie przyjmuje do systemu każdej firmy. W systemie musi być odpowiednie zapotrzebowanie na dane dobro, a przecież Bartercard to mały rynek. Wprowadza się więc tylko takie firmy, które oferują dobra poszukiwane przez uczestników.

Z tego samego powodu Bartercard nie jest dla specjalistów i firm słabo stojących finansowo. W momencie, gdy nowy uczestnik otrzymuje nieoprocentowany kredyt, cały system jest zagrożony, ponieważ nie ma pewności, że dług zostanie zwrócony. Bartercard nie może udzielać zbyt wysokich kredytów, ponieważ jeśli kredytobiorca zbankrutuje, cały system straci pieniądze. System Bartercard posługuje się podobnymi zabezpieczeniami kredytów co firmy, oferujące karty kredytowe.

Pomoc dla uczestników

Wzajemna pomoc w ramach firm zrzeszonych w Bartercard do główny powód sukcesu firmy, jak mówi Roy Netzer:

Zatrudniamy koordynatorów wymiany (dawniej nazywanych menadżerami kont) aby uczyć uczestników i wspomóc obroty. Na stu uczestników przypada jeden taki pracownik...
Ta polityka działań sprawdza się, bo jest wielu ludzi, którym trzeba pokazać, jak korzystać z systemu. Barter nie jest czymś, do czego ludzie są przyzwyczajeni; sposoby korzystania z systemu nie są dla nich oczywiste. To jest pewien pomysł, narzędzie i działa inaczej dla każdej firmy. Pracujemy z naszymi uczestnikami aby pokazać im pełen wachlarz możliwości, jakie barter otwiera przed ich firmą, przynosząc zwiększenie obrotów o nie więcej niż 5-15% a w rezultacie podnosząc osiągi finansowe od 20 do 60 procent.

Bardzo niewielu uczestników rezygnuje z systemu - dla przykładu w Nowej Zelandii mniej niż 0,7% rezygnuje kwartalnie z powodu braku satysfakcjonujących rezultatów.
Firma pomaga uczestnikom, którzy mają problemy finansowe udzielając czasowych kredytów w momencie, gdy bank takiego kredytu odmówi. Roy Netzer wyjaśnia to na przykładzie:

W zimie problemy miało przedszkole z wierzycielami, którzy domagali się zwrotu należności w ciągu 90 dni. Szczęśliwie, mają menadżera konta z dużą przenikliwością biznesową. Otworzyliśmy im linię kredytową w wysokości 10 tys. dolarów barterowych, poinformowaliśmy wierzycieli, że firma przechodzi kryzys i daliśmy do zrozumienia, że albo nie odzyskają należności w ogóle, albo odzyskają ją w dolarach barterowych. Siedmiu na dziesięciu wybrało to drugie rozwiązanie. Większość wierzycieli stała się naszymi uczestnikami, ostatecznie większość była z tego zadowolona. Przedszkole już na wiosnę odbiło się od dna. Bez nas pewnie by zbankrutowali.

Potencjał odmłodzenia małych miasteczek

Gdy rozmawiałem z Ianem Jonsem w roku 2000 był bardzo rozentuzjazmowany wizją Bartercard jako szansy na zmianę sytuacji małych miasteczek i terenów zaniedbanych "Weźmy miasteczko Waihi. Cały ich biznes może powoli wykrwawić się i zbankrutować. Mamy firmy z Auckland, które chętnie kupią w Waihi za dolary barterowe, możemy to zorganizować".

Jones podaje przykład rzemieślnika malującego znaki z Auckland, który może potrzebować nowych butów. Może je kupić za 100 dolarów nowozelandzkich w Takapuna, lub zadzwonić do sklepu w Waihi i zapłacić mu sto dolarów barterowych. Później może wykonać komuś szyld za sto dolarów barterowych, gdzie jego realny wkład finansowy wyniósł 40. Oszczędza w ten sposób 60 dolarów barterowych. Zarówno rzemieślnik, jak i sklep wygrali, ekonomia Waihi doznała lekkiego polepszenia. Multiplikacja takich sytuacji i ekonomia Waihi wyjdzie z kryzysu. Jones przytacza też przykład farmera, który chce kupić buty. Z radością wymieni na nie parę owiec, których ma dużo. Możemy ułatwić te transakcje, mamy bowiem system przygotowany na realizację takich transakcji - mówi Jones

Relacje z rządem

Ian Jones: "Radni odpowiedzialni są za stan gospodarki w swoim regionie i gdyby radny wziął na siebie 50% odpowiedzialności za przedsięwzięcie, my zrobimy resztę". Dodaje przy tym, że radni powinni akceptować płatność należności wobec regionu w dolarach barterowych i mieć krytyczny stosunek do braku elastyczności IRD w sprawie płacenia podatków dolarami barterowymi. Pomijając firmy bankrutujące, które nie mogą płacić podatków, IRD powinno być otwarte na negocjacje. Gdy np.. sprzedawca opon ma jakieś nadwyżki, Bartercard może je kupić za dolary barterowe i następnie sprzedać innym uczestnikom. Wtedy zarobione pieniądze barterowe sprzedawca opon może przeznaczyć na zapłacenie podatków, ratując w ten sposób swoją firmę i miejsca pracy ludzi w niej zatrudnionych, równocześnie chroniąc lokalną ekonomię. IRD może następnie zapłacić za malowanie, pobyt w hotelu, czy cokolwiek innego.

Korzyści podatkowe wynikające z systemu Bartercard są raczej na razie odsuwane. Jak powiedział w 1994 Tony Dowie z Bartercard:

Zysk wynikający z płacenia dolarami barterowymi jest dwojaki - albo zaoszczędzone pieniądze firma odkłada na koncie bankowym, albo wykorzystuje je na inwestycje i nie musi się zadłużać. Powód, dla którego Bartercard promuje to, jest taki, że uczestnik może wydać barterowe dolary zamiast gotówki i uzyskuje również korzyści podatkowe w gotowce. To jest ta prosta zależność między barterem a gotówką.

Jako firma poddana audytowi, Bartercard musi być w zgodzie ze wszystkimi przepisami odnoszącymi się do firm finansowych. Problem jest taki, że prawo skonstruowane jest dla instytucji obracających pieniądzem, nie barterem. Bartercard nie jest stricte instytucją finansową i nie ma pozwolenia na pożyczanie pieniędzy, wszystko co może, to obracać barterem. Bartercard musiał powielić system bankowy podczas tworzenia barterowego dolara.

Zasady i regulacje

Bartercard odkrył, że aby system pracował gładko i uczciwie, pewne zasady i regulacje są niezbędne. W wywiadzie z roku 2000 Roy Netzer stwierdził:

Misja, jaką chcemy realizować to pomagać firmom w pomaganiu samym sobie. Po pierwsze musi być obustronne zaufanie, ale niektórzy ludzie nie respektują praw drugiej strony transakcji. Z tego powodu musimy mieć dobrze rozwiniętą infrastrukturę. Bartercard ma cztery strony zasad i regulacji pokrywających potrzeby wymiany i zapewniających uczciwość. Są one rewidowane co najmniej dwa razy do roku.

Bartercard to przede wszystkim firma służąca uczciwemu handlowi. Jedna z zasad zaleca, aby transakcje były przeprowadzane w 100% barterem, ale zaobserwowano odchodzenie od tej zasady. Uświadomiono więc uczestnikiem zasadność wprowadzenia takiego obostrzenia (wyjątek stanowią umowy dotyczące sprzedaży nieruchomości, gdzie zaleca się barter na poziomie 30% i sprzedaż rzeczy bardzo drogich, jak samochody). Netzer wyjaśnia to:

Gdy transakcja jest fifty-fifty w barterze i gotówce, tendencja jest taka, że z tej transakcji wyjdzie wygrany ten, kto ma silniejszą osobowość. Dwóch uczestników chce dokonać zakupu. Silny mówi, że nie kupi, jeśli nie będzie mógł zapłacić w 100% barterem. Słabszy stwierdza, że zapłaci pół na pół. Silny wygrywa. Pojawia się ukryty rynek negocjacji, gdzie słabsi zawsze przegrywają i stają się sfrustrowani. Jedynym rozsądnym wyjściem jest przeprowadzanie wszystkich transakcji w 100% barterze. Co miesiąc pojawiają się możliwości transakcji na miliony dolarów, których nie możemy zaakceptować, bo proponowane rozliczenie jest częściowe.

Tradecard

Systemy barterowe mają wiele do zrobienia. Jeśli platformy nie pilnują tego, aby transakcje były realizowane w 100% barterze i jeśli opłaty nie sięgają poziomu 5,5% w gotówce od sumy transakcji od sprzedającego i kupującego, wtedy platformie nie wystarczy na pokrycie kosztów administracji. W roku 2002 przeprowadziłem wywiad z Lyndsay Welsh z Tradecard, które w roku 2003 zostało wykupione przez Business Barter Exchange (BBE), międzynarodową firmę, która uznawała tylko 100% transakcje.

Jako prowadząca firmę wynajmu samochodów, Welsh była uczestnikiem Bartercard, Tradebart i ITEX, potem szefem biura ITEX przez 3 lata. Na początku Tradecard odniosło wielki sukces, z piątej co do wielkości firmy barterowej w Nowej Zelandii w ciągu trzech lat awansując na drugą pozycję. W maju 2002 z 1000 uczestników w 12 biurach i obrotem na poziomie 2 mln barterowych dolarów miesięcznie, Tradecard szykowało się do otworzenia biur w Brisbane i Melbourne.

Mówi Welsh "Uczestnicy chcieli sprzedawać w 50% barterze a kupować w 100% i to nie działało. Więc Tradecard wymyśliło inny system. Ich platynowi uczestnicy handlowali tylko w dolarach barterowych, dla nich opłata od transakcji wynosiła 4%w gotówce. Złoty uczestnik płacił pierwsze 500 dolarów w barterze, resztę kwoty negocjował. Standardowy uczestnik płacił 6% od transakcji, pierwsze 200 dolarów musiano od niego przyjąć w dolarach barterowych, resztę negocjował. Gdy handlowali ze sobą uczestnicy z różnych poziomów, musieli handlować wg. zasad uczestnika z niższego poziomu. Zawsze byłam fanką umów barterowo-gotówkowych , a ponieważ pracowaliśmy poza zasadami, nie rozczarowywało to uczestników."

Eksperyment Barataria

Oto ostatni przykład platformy barterowej - Bataria Exchange Project, platforma, która osiągnęła połowiczny sukces w Europie w latach 90tych. Została powołana do życia aby znaleźć tanią drogę wprowadzenia lokalnej waluty. Projekt miał czterech ojców: Rual Forum Scotland, organizację o długiej tradycji która za zadanie postawiła sobie poprawę standardów życia na wsi szkockiej; Stichting Aktie Strohalm, poważną grupę obrońców środowiska z siedzibą w holenderskim Utrechcie, którzy wierzyli, że wady w systemie pieniężnym są przyczyną zniszczenia środowiska; La Kalles, kulturalną organizację non-profit, która działała na biednych przedmieściach Madrytu; i Enterprise Connacht-Ulster, grupę z wiejskich terenów Irlandii, powołaną do życia aby agitować za przekazywaniem większej władzy jednostkom terytorialnym. Te cztery organizacje pozyskały środki z DGV (Departament ds. Socjalnych Komisji Europejskiej) co umożliwiło im przekonanie się, czy systemy walut lokalnych może wspomóc organizacje trzeciego sektora (to znaczy nie handlowe i nie państwowe).

Każda waluta wiązała małe i średnie firmy, instytucje publiczne i zorientowane socjalnie organizacje trzeciego sektora w lokalną sieć wymiany. Każdy z pomysłodawców miał własny projekt, wszyscy jednak chcieli zbudować system wzajemnych kredytów, mający wiele wspólnego z WIR i LETS'ami. Pieniądze irlandzkie nazywały się ROMA, od nazw dwóch wiosek, w których funkcjonowały (Roscommon i Mayo), szkockie Scotia, waluta madrycka nosiła miano BICs, amsterdamska zaś jednostka Amstelnet. W formie drukowanej występowała tylko irlandzka.

Waluty weszły do obiegu wczesnym latem 1999, niestety Rural Forum Scotland, która dbała o przepływ euro do pozostałych organizacji postawiona została w stan likwidacji i wraz z nią przepadła duża część funduszy. Spowodowało to zamknięcie oddziałów irlandzkiego, hiszpańskiego i holenderskiego. ScotBarter przetrwał dzięki pomocy charytatywnego trustu. W sierpniu 2001 ScotBarter miał 200 uczestników i wprowadził do obrotu 162 tys Scotia (Scotia = funt brytyjski). Głównymi uczestnikami były małe firmy, organizacje trzeciego sektora i grupy LETS.

Pomimo kryzysu finansowego, pewna niewielka liczba ROMA weszła do obrotu (z jednej strony były reklamy ok. 50 sponsorów), jednakże dalsze działania zostały zatrzymane. Każda ze sponsorujących firm gwarantowała wartość swojego druku deklarując się dostarczyć dobra na sumę, na jaką wystawiony był banknot. Gdy firma zdecydowała się wesprzeć organizację charytatywną kwotą 1000 ROMA, zamawiała je w Enterprise Connacht-Ulster. Enterprise drukowała "banknot" o odpowiednim nominale, z nazwą zamawiającej firmy, jej logiem, reklamą i nazwą towarów, czy usług, które gwarantuje sponsor. Enterprise nie pobierało za swoją usługę opłaty - zamiast tego, liczyło na to, że nie wszystkie "banknoty" zostaną wykorzystane przed upływem terminu ich ważności i zamienione na gotówkę, a różnica między 1000 irlandzkich funtów zapłaconych przez firmę za wyemitowanie "banknotu" a kwotą, która powróci, wystarczy na pokrycie kosztów operacyjnych systemu.

Następnie uczestnicząca firma przekazywała "banknot" organizacji charytatywnej, która wydawała go na zakup niezbędnych towarów i usług. Organizacja mogła dokonać zakupu w dowolnej przygotowanej na przyjmowanie banknotów firmie, poza tą, która zleciła emisję. Każdy banknot miał datę ważności - trzy miesiące od daty wydrukowania, po tej dacie tylko przez miesiąc kwota była wymienialna na gotówkę. Po upływie tego okresu banknot stawał się nieważny.

Firma przyjmująca banknot mogła go wykorzystać na różne sposoby - przekazać na dobry cel, zapłacić dostawcom czy pracownikom, lub dając go zamiast rabatu klientom. Pierwsza i jedyna emisja banknotów opiewała na 1500 funtów irlandzkich i o taką kwotę wzbogaciły się lokalne organizacje charytatywne, do których banknoty trafiły. Ok.. 10% banknotów nie wróciło do wymiany na gotówkę po trzymiesięcznym okresie obrotowym. Zielony ekonomista Douthwaite napisał w listopadzie 2003 roku: "Mimo tego, że projekt miał wąski zasięg, wygląda na to, że zakończył się sukcesem i kilka lokalnych społeczności widzi interes w tym, aby wprowadzić u siebie własny system ROMA. Dwa z nich wyglądają obiecującą - jeden w Irlandii i jeden w Walii".

Podsumowanie płynące z lekcji platform barterowych:

Systemy barterowe nie powstają aby wspierać lokalną społeczność. Tak naprawdę, handel odbywa się między krajami i narodami

Systemy mają pomóc małym i średnim firmom przeżyć w systemie monetarnym skonstruowanym tak, że są wygrani i przegrani, który faworyzuje fuzje, przejęcia i koncentrację bogactwa

Systemy barterowe to stosunkowo młoda gałąź gospodarki, rozwijająca się dzięki taniejącym komputerom, które dzięki spadkowi cen stają się popularne w biznesie

Doświadczenia WIR z roku 1973 są pożyteczne. Nie można mieć zbyt wielu nieoprocentowanych kredytów, bo w innym przypadku zaleje się rynek walutą barterową i zacznie się ona dewaluować. To z kolei skłoni uczestników do sprzedaży pieniędzy barterowych za gotówkę, a przed tym trzeba bronić system.

Zawsze istnieje pokusa aby przeprowadzać transakcje rozliczane w częściowym barterze. Reguły muszą być jasne i dokładnie przestrzegane

Ten, kto nie przestrzega zasad, powoduje, że system staje się niewiarygodny. Jednodniowe platformy, które nie wyciągają wniosków z błędów poprzedników, przynoszą tylko szkodę.

Aby system był skutecznie używany, niezbędna jest edukacja uczestników. Musi być to realizowane przez brokerów lub menedżerów kont, którzy zaopiekują się nowymi klientami.

Barter to dobre narzędzie pozwalające rozładować zapasy i przyciągnąć nowych klientów. Angażuje wolne moce przerobowe

Trzeba w niego zaangażować wszystkie udogodnienia e-biznesu

Powinien istnieć fundusz gwarancyjny, ponieważ chroni on integralność systemu

System barterowy jest jak bank utrzymujący balans między udzielonymi kredytami a stanem kont. Jest to narzędzie business-to-business

Systemy barterowe, inaczej niż systemy zielonych dolarów, powinny utrzymywać zrównoważony wachlarz firm, gdzie nie będzie zbyt dużo przedstawicieli jednej branży

Uczestnicy systemów barterowych normalnie płacą podatki

Uczestnicy nie powinni angażować więcej niż 10-15% swoich obrotów w barter

Deirdre Kent - "Barter Wielostronny"
(11 rozdział książki "Health Money Healthy Planet")

http://www.barters.pl

 

 

Autor: Deirdre Kent

Licencja: Creative Commons - użycie niekomercyjne - na tych samych warunkach