Od dłuższego czasu wiele innych źródeł mówi o tym, że oficjalna historia nie ma nic wspólnego z prawdziwymi wydarzeniami, które miały miejsce nawet 100-200 lat temu, nie wspominając o tysiącach lat temu, jest zbyt wiele oczywistych nieścisłości, manipulacji i przeciągania zwycięzców sowy na globusie. I to już od dawna nie jest wersja, ale zupełnie jasny fakt, którego zagorzali przeciwnicy powinni po prostu przyjrzeć się dzisiejszej przestrzeni medialnej, w której te same wydarzenia w czasie rzeczywistym są relacjonowane i interpretowane zupełnie inaczej na różnych kanałach, przez różne osoby. stron i w różnych krajach.
Wersje zdarzeń i związki przyczynowo-skutkowe czasami tak bardzo sobie przeczą, że mimowolnie pojawia się myśl: czyżbyśmy wszyscy żyli w tej samej rzeczywistości? Jeśli w jednym, to ewidentnie okłamuje się nas na temat wielu tamtejszych zjawisk i wydarzeń. Jeśli w różnych, to... w tym momencie „normalny” człowiek ma zbyt wiele pytań, więc nie wybiegajmy w przyszłość.
Trochę o dziwnych wydarzeniach, które miały miejsce w USA w XIX i na początku XX wieku:
Prawie wszystkie duże miasta w kraju w niewyjaśniony sposób płoną, jednak pożary te klasyfikuje się jako pożary domowe. Na przykład pożar Seattle w 1889 roku:
Jednocześnie budynki są odnawiane w tempie, którego mógłby pozazdrościć każdy dzisiejszy profesjonalny budowniczy. Na przykład w Seattle w ciągu 18 miesięcy wybudowano 5525 budynków. Nie wlicza się w to uprzątniętego gruzu i takich drobiazgów jak ponad 40 mil torów kolejowych.
Proste obliczenia w pamięci dają nam 10 budynków dziennie, bez snu i odpoczynku. I wiesz co? W tamtym czasie nie znano jeszcze budownictwa panelowego i nie budowano baraków dla ofiar pożaru.
Na fotografiach widać ludzi ubranych na czarno, patrzących na tlące się ruiny nie tak, jakby były ich dawnymi domami – z żalem i rozpaczą w oczach – lecz jak turyści, wpatrujący się w niewidzialną ciekawostkę lub czyjeś nieszczęście, ale na pewno nie w pozostałości ich rodzinne miasto. Nie ma wśród nich jednak dzieci ani osób starszych; wszyscy są ludźmi dojrzałymi i pracującymi. ( A jeśli weźmiemy pod uwagę, że w tym czasie w USA wybudowano wiele schronisk dla dzieci , to powstaje wrażenie sztucznie stworzonych rezerwatów, i to nie tylko dla Indian. Być może wtedy nastąpiła migracja dzieci z wielu krajów, aby zaludnić Amerykę. A jeśli spojrzeć na mapę USA, to granice stanowe są bardzo podobne do granic lokalnych stref, jak w jakimś obozie czy więzieniu. )
Pożar Baltimore 1904
Pożar San Francisco w 1906 r.
Pożar Chicago w 1871 r.
Wielki Pożar Bostonu w 1872 r.
Wielkie pożary XIX wieku:
W tym samym czasie w całym kraju oraz w wielu miastach Europy i Rosji odbywają się „wystawy światowe”, które przyciągają podobno miliony ludzi. Na fotografiach z tych wystaw nie widać prawie żadnych dzieci ani osób starszych, a liczba samych zwiedzających jest zbliżona do połowy populacji całego kraju. A dzieje się to w czasie, gdy kraj oficjalnie nie ma rozwiniętego systemu transportowego i znajduje się w kryzysie. Kraj ten odwiedza 27 MILIONÓW turystów rocznie, podczas gdy USA odwiedza około 50 milionów osób. Tak wiele nie mogło przyjechać z Europy, gdyż firmy transportowe realizują nie więcej niż 500 tysięcy przesyłek rocznie. Wygląda na to, że ludzie przybyli do nowej dla siebie rzeczywistości i przyzwyczajają się do jej otoczenia, oswajają się ze światem, który do niedawna należał do innych.
W tym samym czasie w USA powstała partia „know nothing” (nic nie wiadomo), której oficjalna nazwa mówi o tajemnicy jej członków („know nothing” jest ich odpowiedzią na każde pytanie dotyczące partii). Partię tę uważa się za ruch terrorystyczny, gdyż zaciekle sprzeciwia się szerzeniu religii , posuwając się nawet do podpalania kościołów. Tymczasem pojawiła się wersja, że nazwa mówi o czymś innym – w skład tej partii wchodzili ludzie, którzy nie wiedzieli, KIM SĄ, i domagali się, by powiedzieć to o menedżerach. Ludzie, którzy stracili pamięć, na ruinach dawnej cywilizacji, spaleni przez siły o globalnym zasięgu.
A o XIX-wiecznej Francji i dzikich plemionach, które znikąd pojawiają się na terytorium jednego z ówczesnych supermocarstw, które rzekomo opanowało połowę świata, lecz nie potrafiło zaprowadzić porządku w swoich granicach. O niezwykłości kampanii napoleońskich i zdobyciu Paryża przez armię Bismarcka.
No i małym bonusem, który również budzi wiele pytań, są medale przyznane za dwie wojny, z Napoleonem w latach 1812-1814. i turecki 1829. Dlaczego Rosjanie ubierają się jak rzymscy legioniści? Kto tak naprawdę tam walczył i kto kogo pokonał?
Czy potwierdzają one wersję o poważnym połączeniu wielu gałęzi rzeczywistości z równoległym oczyszczeniem, zmianą biegunów i w rezultacie wymazaniem pamięci oraz zmianą scenerii hologramu jakieś 100-200 lat temu? Czy potwierdzają one, że wojna z roku 1812 była jedynie przykrywką dla wydarzeń zupełnie innej rangi, niż przedstawiają to historycy?
Czy te wydarzenia mają miejsce do dziś?