Autosurf - sensowny sposób zwiększania ruchu na stronie?

Ostatnio coraz częściej słyszy się o systemie wymiany ruchu na stronie, autosurf, który miałby być ostatecznym lekarstwem na brak odwiedzin strony.

 

Magiczne, ostateczne, niewymagające dużo czasu - te określenia wydały mi się zupełnie nieprawdopodobne. To ja zawsze musiałem się namęczyć, żeby zwiększyć chociaż trochę ruch na stronie, a tu okazuje się, że jeden programik może zrobić to wszystko za mnie?!

Zainteresowany, postanowiłem zbadać sprawę na własną rękę. Oto jak się sprawy mają.

Zasady działania autosurfa
W autosurfie dajesz coś za coś. W tym przypadku jest to ruch na stronie. Tzn. najpierw ty przeglądasz strony podtykane ci przez program za co dostajesz specjalne punkty. Dzięki zdobytym punktom twoja strona jest wyświetlana innym użytkownikom programu. Proste i banalne.

Teraz, gdy znamy zasadę działania autosurfa pozostaje odpowiedzieć na zasadnicze pytanie - czy to się opłaca?

Opłacalność autosurfa
Osobiście uważam, że nie! Mam do tego dwa ważne powody:

1. Ruch na stronie zdobyty w ten sposób nie jest naturalny. Odwiedzający nie są zainteresowani twoją witryną, bardziej obchodzi ich zwiększenie ruchu na swoich stronach. Załóżmy, że prowadzisz squeeze page, gdzie można zapisać się na listę mailingową. Normalnie twoja strona ma konwersję na poziomie ok. 20%, w przypadku autosurfa powinieneś skakać z radości gdy wyniesie ona chociaż marny 1%.

Inny przykład. Twoją stroną jest oferta sprzedaży ebooka. 1 na 100 odwiedzających kupuje twój produkt, a w przypadku autosurfa? 1 na 1000, a może 1 na 10 000? A może nikt tego nie kupi?

2. Drugim powodem jest coś, co nazywam ruchem widmowym. Ruch widmowy polega na tym, że niby statystyki odnotowują zwiększoną liczbę odwiedzin, lecz tak naprawdę ich nie ma! O co chodzi?

Rzecz w tym, że większość użytkowników nie przegląda tak naprawdę stron podtykanych im przez autosurf. Program działa gdzieś tam z boku podczas, gdy użytkownik buszuje po witrynach, które naprawdę go interesują.

Może zaszkodzić!
Uważam, że autosurf nie tylko nie pomaga, ale i szkodzi. Chodzi mi głównie o transfer, który zużywamy dla bezużytecznych odwiedzin. Załóżmy, że pobranie strony głównej twojego serwisu to ok. 250KB. Na 10 000 odwiedzająch zużyjesz więc 2,5GB cennego transferu, co i tak nie przełoży się na twoje zyski (np. ze sprzedaży produktów lub reklam).

Kto więc korzysta z autosurfa?
Zastanawiałem się, skoro system jest tak bezużyteczny, to dlaczego ludzie wciąż z niego korzystają. I przyszła mi do głowy jedna odpowiedź - AdTailly!

W tym systemie reklamodawcy są zainteresowani dużą liczbą odwiedzin. Im więcej odwiedzin, tym więcej można wziąć za możliwość reklamy. Proceder wysoce niemoralny, ale jak widać, niektórzy nawet dla kilku złotych są w stanie zrobić wszystko.

 

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Chciałem ci tym artykułem powiedzieć, że bez pracy nie osiągniesz odpowiednio dużego ruchu na stronie.

Jeżeli jesteś zainteresowany tym, jak ściągnąć na swoją stronę tysiące odwiedzających - kliknij tutaj >>ruch na stronie<<

 

Źródło: http://artelis.pl/artykuly/28178/autosurf-sposobem-na-ruch-na-stronie

Licencja: Creative Commons - bez utworów zależnych