Atlantyda

Troja miała być fikcją literacką Homera. Stała się faktem. A co z Atlantydą?

Troja miała być fikcją literacką Homera. Stała się faktem. A co z Atlantydą?

 

091077b7f725d44a931027c876b25ebf.jpg

Atlantyda -  mityczna kraina, hipotetyczne miejsce niezwykle rozwiniętej cywilizacji zniszczonej przez kataklizm i zatopionej przez morze.

Ojcem Atlantydy był żyjący w latach 428-348 p.n. grecki filozof Platon 347 p.n.e. Spisał ustne podania przekazywane z pokolenia na pokolenie, a przechowywane w rodzie greckiego archonta Solona, któremu historię tę opowiedział egipski kapłan. 

W swych dialogach ( Timajos i Krytias ) opisuje cudowną krainę o ogromnej przestrzeni, większej od Azji. Miała znajdować się na zachód od Gibraltaru. Na wskutek podziału ówczesnego świata właścicielem tej baśniowej krainy został Posejdon. Teren ukształtowany był niezwykle przyjaźnie dla jego mieszkańców. Wysokie góry tworzyły pierścień ochronny przed zimnym wiatrem, ziemia obfitowała w drewno, metale szlachetne i diamenty, drzewa owocowe, a plony były niezwykle obfite.

Atlantydzi - potomkowie Posejdona i Cleito w oparciu o fortyfikacje zbudowane przez Posejdona zbudowali miasto marzeń. Wzgórze było przeznaczone na świątynię Posejdona i pałac królewski, których mury wzniesiono ze złota i srebra. Złoty Posejdon siedział w rydwanie wieziony przez sześć skrzydlatych koni. Miasto miało gorące źródła, łaźnie, tory wyścigowe i zbiorniki wody do picia. Na łąkach wypasano owce i bydło, lasy zamieszkiwały liczne dzikie zwierzęta. Okoliczne jeziora i rzeki wypełniały ryby. 

Wyspa podzielona była na 10 prowincji. Każda miała swojego króla. Nie znali wojen, ani konfliktów. Żyli w harmonii porównywalnej z rajem.

Nadeszło jednak niespodziewane i okrutne w skutkach trzęsienie ziemi, które pogrążyło Atlantydę w głębiach oceanu. Według Platona nastąpiło to w IX w p.n.e.

Arystoteles, który był uczeniem Platona, bardzo krytycznie oceniał rewelacje swojego mistrza. Jak to bywa z takimi informacjami zdania ówczesnej elity intelektualnej były podzielone. Wielu zapewne ulegając autorytetowi i bardzo precyzyjnemu opisowi Platona przyznawali mu rację.

Historia Atlantydy zapomniana w mrocznych dziejach średniowiecza odżyła za sprawą odkrycia Ameryki. Po 1500 r. zaczęły pojawiać się różne teorie na ten temat. XIX wiek przyniósł wiele opracowań. Humaniści analizowali jego opisy i większość z nich uznawała, że Atlantyda to sfabrykowana historia przez Platona celowo. W ich opinii miała być jego wizją świata idealnie urządzonego, ale i utopijnego.

Taka opinia przeważa i dzisiaj. Nie przeszkadzało to i nadal nie przeszkadza wielu pasjonatom w jej poszukiwaniach. Do tej pory nie przeniosły rezultatu. Atlantyda pozostaje tajemnicą. Przyniosło to jednak pozytywne skutki uboczne. Przyczyniło się do zdobycia szerszej wiedzy na temat m.in. kształtowania się kontynentów, kształtu i charakteru dna morskiego, badań związanych z poznaniem starych cywilizacji prekolumbijskich, lepiej poznano trudno dostępne obszary oraz zjawisko transgresji morskiej. 

Na początku tego roku zespół amerykańskiego badacza Richarda Freunda z Uniwersytetu Hartforda w stanie Connecticut rozpoczął dogłębne badania rejonów hiszpańskiego miasta Kadyks. Twierdzą, że osiągnęli sukces. Czy tak jest. Nie pierwszy i zapewne nie ostatni raz to sukces.

Badania czeka okres weryfikacji. Sprawa Atlantydy czeka na swój finał.

Troję też uważano za wymysł Homera. Dzięki uporowi muła, ogromnej wiedzy, pasji niemiecki archeolog-amator Heinrich Schliemann na wskutek sfinansowanych przez siebie badań w latach  1871-1894 dokonał cudu. Odkrył to co świat naukowy uważał za niemożliwe. Historia ponoć lubi się powtarzać.

 

Licencja: Creative Commons - bez utworów zależnych