Wychodząc z mieszkania Dereka minęłam się z dość podobnym do niego mężczyźnie, był starszy od nowo poznanego Alfy. Widząc jego minę w moja stronę cicho warknęłam pod nosem, czułam, że będzie dość często widywana osobą przez ze mnie. Budynek miał dość sporo pięter wiec postanowiłam zjechać windą, mimo iż mogłam spokojnie zeskoczyć na dół nie chciałam robić większego hałasu. Przekraczaj drzwi poczułam jak uderza we mnie powiew świeżego wiatru, kochałam zimniejsza porę. Wkładając ręce do kieszeni ruszyłam w stronę swego domu, musiałam jak najszybciej się tam znaleźć. Kąpiel to było to czego marzyłam, ciepła woda relaksująca moje ciało.
Po dobrych dziesięciu minutach marszu znalazłam się już w domu, przechodząc korytarzem w stronę schodów ujrzałam siedząca w salonie siostrę. Siedziała i uczyła się, nie zważając większej uwagi na jej poczynania weszłam po schodach na górę po czym do pokoju. Zdejmując z siebie ubrania od razu wrzuciłam je do pralki, która mieściła się w mojej łazience. Lubiłam być samotnikiem i nie dzielić się swymi rzeczami, częste kłótnie z siostra mnie drażniły. Musiałam wyprać ciuchy, które dostałam od mężczyzny. Nie chciałam ich przytrzymywać.
Wykapana siedziałam w dużej koszulce na łóżku, nagle usłyszałam głośne warczenie silnika samochodowego. Podchodząc do okna ujrzałam po drugiej stronie stojące czarne Camaro, znajdowało się na posesji Stilesa. Był mym sąsiadem od dziecka lecz byłyśmy tylko na cześć, siadając na parapecie zaczęłam przyglądać się właścicielowi samochodu. Był dość poważny na swój wiek, ale ciekawił mnie. Był dość znany jako Alfa, wiedziałam, że to nie było ostatnie spotkanie. Oparta przyglądałam się jak młody Hale wyszedł z samochodu i skierował się w stronę altanki Stilinskiego, zmarszczyłam brwi. Nie miałam zamiaru podsłuchiwać lecz usłyszałam pare słów wypowiedziane i moje imię, Derek pewnie mówił o spotkaniu ze mną. Nie podobało mi się to, warknęłam pod nosem ale nadal siedziałam na swym miejscu. Czekałam aż zwróci na mnie uwagę gdy poczuje mój wzrok na swych plecach. Cicho wyszłam przez okno na daszek obok okna, nie posiadałam balkonu ale uwielbiałam spędzać czas na oglądaniu gwiazd. Było to wręcz uspokajające, gdy ujrzałam jak Scott spojrzał w moja stronę jedynie mu pomachałam, tym gestem zwróciłam na siebie uwagę.

