русский приключение часть 5
Nagła reakcja mężczyzny zaskoczyła mnie do tego stopnia, że przez chwilę stałam jak oniemiała. Nie był to mój pierwszy pocałunek, a jednak było w nim coś innego czego próżno byłoby się doszukiwać w poprzednich. Namiętność, ostrożność... Chyba pierwszy raz mniej skupiałam się na samym geście, by za wszelką cenę nie zapomnieć o oddychaniu. Co muszę przyznać było trochę trudne. Czując jego dłoń we włosach stanęłam trochę mniej sztywno i przyłożyłam rękę do jego policzka, na którym można było wyczuć delikatny zarost. Miał takie delikatne usta, jednak wiedziona przypływem w miarę racjonalnego myślenia odepchnęłam go od siebie, chociaż nie chciałam przerywać. Ba, w jego oczach zobaczyłam nawet to co chciałam wyrzucić ze swoich myśli - pożądanie. Czy gdybym go nie odepchnęła do czegoś by doszło? I czy to naprawdę byłoby takie straszne? Nie mogłam od tak zapomnieć tych lat, kiedy był "tylko" przyjacielem. Czy chciałam by był kimś więcej? - Co to miało być? - zapytałam z pewnym wyrzutem i jeszcze bardziej się odsunęłam, gdybym wiedziała, że przyjdzie mi rozmawiać z takim gigantem to wzięłabym buty na wyższych obcasach, chociaż wtedy prawdopodobnie zabiłabym się po dwóch krokach. - My... się chyba nie zrozumieliśmy. Nic do ciebie nie czuję. - przynajmniej nie na tyle by można to było uznać za coś więcej - dopowiedziałam sobie już w myślach i jeszcze bardziej się odsunęłam. - Zrozum, że to za szybko. Trudno jest mi sobie uświadomić, że tutaj jesteś, a już tym bardziej, że uczucie pomiędzy nami to coś więcej niż przyjaźń. - powiedziałam coraz bardziej nerwowym tonem, mimo wszystko nie chciałam krzyczeć. Nie mogę powiedzieć, żeby to była tylko jego wina - miałam też w tym swój udział, ale i tak mi się podobało. - Ja... Muszę iść. Przyślę kogoś po papiery. Jakoś dacie sobie z tym radę. - powiedziałam nagle po chwili ciszy i ruszyłam do wyjścia po drodze obracając się w stronę Theo. Chciałam, by mnie powstrzymałam i nie pozwolił uciec, a jednocześnie miałam ochotę mu przywalić i iść na ciastko. Co się ze mną dzieję?
