JustPaste.it

русский приключение часть 4

tumblr_ozdsg2bzdf1qbyteuo6_250_small.gif

Szczerze powiedziawszy to miałam cichą nadzieję, że mnie przytuli, a nie odrzuci i każe się pozbierać. Bardziej niż kiedykolwiek potrzebowałam jego obecności, dotyku. Przez te wszystkie lata nawet nie zdawałam sobie sprawy, że tak mocno tęskniłam za przyjacielem. - Jak mam nie płakać? - powiedziałam wtulona w niego jak w ostatnią znaną mi osobę. - Zrobili z Ciebie potwora. Z mojego ukochanego... - w tym momencie głos mi się załamał i zaczęłam cicho łkać. Chciałam moje stare życie z powrotem. Życie, w którym nie musiałam się martwić o następny dzień i to co zamierza przynieść. Życie, którego nie doceniałam. Życie, które straciłam bezpowrotnie. Będzie miał mokrą całą koszulkę a na pewno odcinek na wysokości klatki piersiowej, gdzie aktualnie leżała moja głowa. Cholera... Urósł. Albo po prostu ja tego nie zrobiłam, bo i po co - moje ciało jest leniwe, żeby za bardzo się nie wyróżniać. Po kilku może kilkunastu minutach odsunęłam się od mężczyzny i przetarłam oczy. Koniec tego mazania - mamy sprawy do załatwienia, więc nie będę roztrząsać decyzji, które już dawno podjęliśmy, bo przecież ja też nie byłam i nie jestem taka idealna. - Mamy teraz ważniejsze rzeczy do roboty niż wspominanie dawnych czasów. - powiedziałam chłodnym tonem i zmusiłam się do małego uśmiechu - Na to jeszcze przyjdzie czas. - dodałam i przykucnęłam przy torbie w poszukiwaniu przekazanych mi teczek. Przyjaciel czy nie, pewne sytuacje wymagają trzeźwego myślenia i zachowywania się jak wredna suka, która niestety albo i stety czasami ze mnie wychodzi.