JustPaste.it

Morner Rollent

Pamiętnik cyrkowca

3. Mart 1234

Mniej lub bardziej w południe dojechaliśmy do Erlat i zatrzymaliśmy się na małym placu pomiędzy domami, aby rozłożyć swój cyrk. Pogoniłem ludzi do pracy i dość szybko udało nam się rozłożyć wszystkie namioty i przywiązać nasze zwierzęta.

Jeden dzieciak chciał uciec, więc trzeba było go przywiązać, ale niezbyt to ważne wydarzenie.

Tuli w międzyczasie kazałem się przygotować do próby z występu z nożami, ale poszła ona nad wyraz fatalnie. Przy pierwszym rzucie coś przeskoczyło mi w ręce i nóż nawet nie doleciał do ścianki. Drugim poszło lepiej, ale Tula zdążyła się niemal roześmiać. Gorzej, że nie mogłem nawet na nią za to nawrzeszczeć, bo dziewczyna zasłabła i musiałem się nią zająć nieco spokojniej. Ułożyłem ją na swoim łóżku, mimo że jak zwykle była przesiąknięta zapachem zwierząt.

Pomogłem jej zjeść, kiedy się obudziła i napoiłem ją lekami. Była cała więc wydobrzeje. Miejmy nadzieję.

4. Mart 1234

Zaplanowałem przygotowania przez dwa kolejne dni i później trzy dni prób, a więc w dniu 9. Mart 1234 powinniśmy mieć jeden z pierwszych pokazów.

Tego dnia więc zająłem się dziewczyną i swoim odpoczynkiem. Poszliśmy do łaźni, żeby pozbyć się zapachu dziewczyny. Lepiej dla mnie jak będzie pachniała świeżością, śpiąc w moim łóżku

8. Mart 1234

...