JustPaste.it

━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━

               

━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━

Od razu ująłem w dłonie postawiony kubek z gorącą kawą, by choć trochę ogrzać jak zawsze zmarznięte dłonie. Oparłem się lekko o kanapę czując po chwili wilgotny wacik kierowany ręką dziewczyny po moich podkreślonych farbą kościach policzkowych i powiekach. - Cieszę się, że ci się spodobało. - kiedy oderwała płatki od oczu w końcu poczułem lekkość powiek i w końcu mi się nie kleiły. Może na koncertach pasuje nam makijaż i nie mamy nic przeciwko malowaniu, ale nie malowałbym się tak na co dzień. To niezwykle niepraktyczne. Dlatego "podziwiam" kobiety, które noszą ostry makijaż. Szczególnie mocny gdy wyglądają jakby dobiły do ściany pomalowanej dopiero co grubą warstwą farby. Taka prawda. Dużo kobiet, przesadza z ilością tapety na twarzy i wygląda jak wygląda.

Zamrugałem kilkukrotnie po czym spojrzałem na dziewczynę. - Ja z chęcią przyjdę, Nice pewnie też, ale nie wiem jak z resztą. Wiesz jak to jest. Mają swoje zajęcia i najpewniej wywiną się pod pretekstem "spędzenia czasu z dziewczyną". Tak czy owak...gdzie mamy się stawić i o której? - pamiętałem jak musieliśmy nakręcić pierwszy teledysk. Każdy miał mnóstwo pomysłów i nie mogliśmy się zdecydować, który z nich będzie najlepszy i najlepiej opowiadał piosenkę. Ostatecznie i tak połączyliśmy wszystkie nasze pomysły. Według mnie...nawet nie tylko...wyszło nam niezwykły klip, pokuszę się nawet o określenie dzieło. Nigdy nie zapomina się czegoś, co robiło się pierwszy raz. Pierwsza piosenka, pierwszy koncert, pierwsza dziewczyna...

- Z chęcią zostanę waszym krytykiem klipowym - zaśmiałem się krótko i upiłem spory łyk ciepłego napoju. Przyjemnie rozgrzał mi przełyk. - Jeśli będzie potrzeba też mogę wam pomóc w inny sposób. Znam sprawdzoną ekipę i tak dalej...-posłałem jej miły uśmiech po czym ponownie upiłem łyk kawy.