━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━
Przez dłuższy czas obserwowałem jak jej klatka piersiowa zaczyna coraz szybciej podnosić się i opadać. Zaczęła też coś mruczeć pod nosem, mówiła "nie", jednak pewny nie jestem. Patrzyłem na nią, niestety nijak nie mogłem jej pomóc z koszmarem. Z tym musi sobie poradzić sama. W końcu oparłem głowę o otwartą dłoń i przymknąłem zmęczone oczy. Zbyt długiego czasu na odpoczynek nie miałem, bo zaledwie po kilku minutach ciszę w całym domu przerwał piskliwy krzyk dziewczyny. Otworzyłem gwałtownie oczy prawie podskakując na fotelu. Momentalnie wstałem i podszedłem do łóżka, na którym siedziała najwyraźniej zdezorientowana dziewczyna. Ująłem jej dłoń, a kiedy spostrzegłem łzy spływające po policzkach przyjaciółki, usiadłem przy niej i otarłem je wierzchem dłoni. - Spokojnie, jestem przy tobie. - powiedziałem cicho spoglądając w ciągle przerażone oczy dziewczyny. Po chwili w dość gwałtownie jak na nią ruch, wyprostowała się i wtuliła w moją klatkę piersiową. Ostrożnie odwzajemniłem uścisk. Czułem jak jej serce ciągle wali jak młotem, na szczęście z biegiem czasu unormowało swój rytm. Jeśli jeszcze raz spotkam tego gnoja na swojej drodze to obiecuję, że go zabiję. - Nie płacz. - wyszeptałem i zacząłem delikatnie ją kołysać w swoich objęciach. Muszę przyznać, że wizje pozbawienia tego gnoja jego nędznego życia, ciągle wydawały mi się zbyt humanitarne. Nawet powieszenie go za jaja na lampie ulicznej przy pomocy drutu kolczastego wydawało mi się zbyt łagodne. Tak, jestem leciutko zwichnięty, doskonale zdaję sobie z tego sprawę. Jednak jak na razie nikt się o to nie czepia, ani nie ma nic przeciwko. Przy Amber jednak dziwnie łagodnieje. Może dlatego, że nie chce by poznała mnie w pełni z mojej mroczne strony i widziała we mnie tylko ją. Za bardzo mi na niej zależało. Po na prawdę długim czasie oderwała się i wytarła czerwone oczy. - Potrzebujesz czegoś? - spytałem cicho odgarniając jej niesforne kosmyki, siląc się przy tym żeby na mojej twarzy zagościł chociaż cień uśmiechu, pewnie wyszedł mi z tego grymas, ale liczą się chęci.

━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━