JustPaste.it

Darkness is me 

    

Imiona: Christian Anthony

Nazwisko: Jones

Data urodzenia: 16 grudnia 1995

Miejsce urodzenia: Miami

Rodzice: James i Liliana Jones

Rodzeństwo: starszy brat

Przezwiska: Chris, Tony

Każda historia od czegoś się zaczyna, a ta nie zamierza być wyjątkiem, bo jak później dalej to poprowadzić? Nie da się, więc zaczynam. 21 lat temu 16 grudnia na świat przyszedł mały chłopiec. Rodzice bardzo się ucieszyli... I tak dalej i tak dalej. Na początku życie tego Christiana nie było zbyt ciekawe i przez kilka następnych lat również. W wieku 8 lat został wręcz zmuszony do nauki gry na gitarze, chociaż tak naprawdę nie czuł się dobrze mając przy sobie jakikolwiek instrument, jednak kazali, więc cóż poradzić? Jako dziecko nie miał za bardzo wyjścia, więc zaczął i uczęszczać na lekcje. Ku swojemu zdziwieniu nawet to polubił, szczególnie kiedy dziewczyny zaczęły go podrywać. Uświadomił sobie wtedy, że być może jego-w mniemaniu chłopaka wątpliwy-talent może mu się przydać. Mając około 14 lat zdecydował się na pierwszy publiczny koncert, który odbył się na organizowanym przez szkołę konkursie młodych talentów. Niestety albo i stety nie wygrał, ale dzięki temu zdeterminował się do dalszej pracy nad sobą. Starał się i starał, a jego gra coraz bardziej się polepszała, więc kiedy pewnego dnia będąc już w liceum jego kolega powiedział mu o nowym zespole, bez namysłu postanowił do nich dołączyć. Na początku nie przyniosło mu to zbyt wielkiej sławy, ale i tak mógł się pochwalić znakomitą grą. Dodatkowo zdobył przyjaciela i jednocześnie lidera grupy-Ethana, który skrupulatnie wprowadzał go w szary, dorosły świat.

Wydawać by się mogło, że wszystko idzie dobrze-spełniał swoje marzenia i robił to co lubi, ale w momencie decyzji o kierunku studiów uświadomił sobie, że nie chce wiązać całego życia z gitarą. Chciał do czegoś dojść, mieć wykształcenie i przestać być "nierozsądnym chłopczykiem bez przyszłości", więc po analizie kierunków w rodzinnym Miami zdecydował się na studia budowlane, politechnika. Co go skusiło? Wynagrodzenia, które można dostać. Poza tym zawsze był dobry z chemii i fizyki, a matematyka... Też nieźle mu szła. Oczywiście idąc na uczelnię ani myślał porzucać muzyki, która stała się częścią jego życia, jednak gdyby któregoś słonecznego dnia nie wpadła na niego dziewczyna z pokrowcem na gitarę być może nigdy nie dowiedziałby się o kole zainteresowań, które prężnie działało i zrzeszało ludzi mniej lub bardziej zainteresowanych muzyką, i oczywiście grą na jakimś instrumencie. W ten sposób poznał Cheryl Lugosi, która okazała się naprawdę miła i przyjacielską osobą. Polubilo się i jakoś tak wyszło, że nadal trzymają się razem starając się wzajemnie nie pozabijać.