JustPaste.it

🇴​🇳​🇪​ 🇿​🇦​🇼​🇸​🇿​🇪​ 🇿​🇪​ 🇲​🇳​ą 🇧​ę🇩​ą﹐
🇴​🇳​🇪​ 🇲​🇴​́🇼​🇮​ą 🇲​🇮​ 🇹​🇴​ 🇼​🇨​🇮​ąż 🇴​🇳​🇪​ 🇳​🇮​🇬​🇩​🇾​ 🇳​🇮​🇪​ 🇴​🇩​🇪​🇯​🇩​ą﹐
🇴​🇳​🇪​ 🇿​🇦​🇼​🇸​🇿​🇪​ 🇿​🇪​ 🇲​🇳​ą 🇸​ą 🇳​🇦​🇼​🇪​🇹​ 🇰​🇮​🇪​🇩​🇾​ 🇲​🇳​🇮​🇪​ 🇳​🇮​🇪​ 🇼​🇮​🇩​🇿​ą
ł🇦​🇩​🇳​🇾​🇨​🇭​ 🇰​🇮​🇱​🇰​🇦​ 🇱​🇦​🇹​ 🇴​🇳​🇪​ 🇿​🇦​🇼​🇸​🇿​🇪​ 🇿​🇪​ 🇲​🇳​ą 🇧​ę🇩​ą﹐
🇼​🇨​🇮​ąż 🇲​🇴​́🇼​🇮​ą 🇲​🇮​ 🇹​🇦​🇰​

━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━

Może to była po prostu moja natura, może po prostu zagościły we mnie obawy względem jej osoby, a może straciłem do niej zaufanie, ale przecież wtedy nie stałbym teraz w tym miejscu, w jej domu i kusił się na dość nietuzinkowy żart związany z dywanem. W rzeczywistości miałem totalną pustkę w głowie. Nie wiedziałem o czym miałbym myśleć. W rzeczywistości traciłem przyjaciółkę, której zawdzięczam życie i gdyby tak to wszystko wziąć do kupy i podliczyć, to nie był to pierwszy i jedyny raz. Co więcej wiedziałem o umowie pomiędzy nią, a moim bratem... I chociaż z jednej strony nie chciałem odchodzić, ale z drugiej wiedziałem, że kobieta jest człowiekiem honoru i jeśli ona da słowo to się będzie tego trzymać. Właśnie dlatego jeszcze raz odwróciłem się w jej stronę i przyjmując na twarzy lekko uśmiech odprowadziłem ją spojrzeniem na zewnątrz gdzie usiadła na barierce skąpana w blasku księżyca. W tym świetle wydawała się być zdecydowanie młodsza niż jest w rzeczywistości, ale może nie przystoi mi kusić się na taki komentarz w jej stronę doskonale wiedząc, że tamtego dnia, gdyby tylko chciała zabiłaby również i mnie chociaż to nie było jej zamiarem... I choć normalnie bym się do tego nie przyznał, ani nie pomyślał, to w tym momencie uświadomiłem sobie, że zdecydowanie mi daleko do jej umiejętności, a za każdym razem kiedy nad nią górowałem, to była jedynie jej zagrywka, żeby po chwili móc mnie swobodnie znokautować. Była lepsza i teraz wiedzieliśmy o tym oboje, a ja wycofałem się z tej rywalizacji po prostu z szacunku.

 

- Cipa - kulturka pierwsza klasa. Mruknąłem cicho ponosząc kącik ust w zawadiackim uśmiechu. Może to nie było najmilsze pożegnanie w moim wykonaniu, ale zdecydowanie lepsze to, niż dzierżenie jej głowy w kartonie pod dom nie wiadomo kogo na znak przestrogi. Żal mi jej było... Przez cały ten czas naszej znajomości poczułem z nią dziwką więź, która rozciągała się od ucieczki na motorze, aż do dnia, gdy upozorowała wraz z moim bratem jego śmierć. Czułem dziwną pustkę kiedy zniknęła, a to dlatego, że w dziwaczny sposób zastąpiła mi matkę, której przez większość życia nie miałem i już mieć nie będę. Dziwna rozterka, ale nawet taki dupek jak ja czasami potrzebuje dostać porządne manto od kogoś kto jest dla mnie jak rodzic. W sumie... zjeba od matki-Scarlet zaliczona, jeszcze trzeba się stawić na kazanie ojca-Nathana i można wracać do pracy. Nie wypowiadając już ani słowa skierowałem swoje kroki w kierunku kobiety siedzącej na poręczy balustrady, nachyliłem się i pocałowałem ją w policzek, żeby zaraz obdarować ją swoich charakterystycznym uśmiechem. Lekko głupkowatym, ale jednak... Chwyciłem się barierki i przez nią przeskoczyłem spadając kilka metrów w dół prosto na trawnik. No co? Wychodzenie drzwiami frontowymi, albo jakimikolwiek drzwiami z parteru jest nudne i przereklamowane. Kiedy się wyprostowałem spojrzałem ostatni raz na kobietę... i odszedłem niewiele później wsiadając do samochodu. Jeszcze się kiedyś spotkamy.

 

A teraz czas na dygresje, w sumie już dawno żadnej nie było. Jechaliście kiedyś za ciężarówką wiozącą na pace koparkę? Mi się właśnie tak zdarzyło kilka dni po spotkaniu ze Scarlet, jak jechałem na swoje pierwsze zlecenie po bardzo długiej przerwie. Po prawej stronie ciężarówki było żółte, migające światełko, które zaczęło mnie na tyle intrygować, że się na nim skupiłem zamiast wyprzedzać zawadzający mi pojazd niezależnie od ukształtowania drogi. Ktoś powie, że jestem pierdolnięty wlokąc się pięćdziesiąt za byle jaką ciężarówką, żeby popatrzyć sobie na światełko, no ale cóż... W końcu nikt nie mówił, że jestem normalny. Wracając... W całym tym rzeczywistym, szarym świecie, otulonym jeszcze gęstą mgłą, wcześnie rano, kiedy wszyscy śpieszą się do pracy to jedyne światełko zdawało się być całkowicie oderwane od rzeczywistości. Wyglądała jak kiepski projekt CGI, przeklejony z jakiejś kreskówki albo stworzony przez studenta grafiki komputerowej, który jest wyjątkowo odporny na wiedzę, a jedyne co wyniósł z zajęć to długopis prowadzącego. Od taka drobna dygresja i myśl ciągnąca się przez kilka kilometrów do momentu, aż pojazd zjechał, żeby udać się na bramę swojego zakładu pracy, kończąc przy tym moje oderwanie od rzeczywistości. Ruszyłem dalej pozostawiając za sobą nierealne światełko tym razem jadąc znacznie szybciej niż pięćdziesiąt kilometrów na godzinę...

 

Od ostatniego spotkania z kobietą minęło już trochę czasu i choć obiecałem nie pokazywać się jej na oczy, to jednak czułem względem niej na tyle silną więź, że zaraz obok odwiedzania miłości swojego życia, stała konieczność sprawdzania, czy z kobietą jest wszystko w porządku. Niestety im bardziej wdrażałem się w życie gangu, tym mniej czasu wolnego miałem do dyspozycji dla swojej rodziny, a co dopiero kogoś jeszcze, ale los jednak zawsze znajdzie wyjście. Ubrałem czarny garnitur, do koloru buty i wąski krawat, dla kontrastu wepchnąłem czerwoną chustkę w butonierkę, a całe uzbrojenie znalazło swoje miejsce w eleganckiej, skórzanej walizce. Nie obyło się też bez soczewki, która przybliżyła kolorystycznie do siebie obie moje tęczówki i wyruszyłem w drogę na spotkanie integracyjne ogromnej firmy mającej swoje oddziały w każdym większym świecie na świecie. Wkręcenie się w towarzystwo było wręcz drobnostką, bo na sali było tyle ludzi, że żaden z nich nie mógł zapamiętać wszystkich, a przedstawienie się jako pracownik działu do spraw marketingu, ucinał wszelkie dalsze rozmowy. Ogólny chaos również był po mojej stronie, więc podłożenie kilku, niewielkich ładunków wybuchowych pod stołem władzy, było jedynie formalnością. W zasadzie na tym moje zadanie się kończyło i równie dobrze mógłbym się sprawnie ulotnić, ale... kobieta w czarnej sukience, z głębokim wycięciem na plecach ukazujące jej wytatuowane plecy, za bardzo przykuła moją uwagę, a subtelnie ułożone włosy, delikatnie opadające na ramiona wraz z dość specyficzną figurą potwierdziły moje podejrzenia. Podszedłem do tańczącej pary kładąc dłoń na ramieniu partnera kobiety. - Odbijany - powiedziałem z uśmiechem, a mężczyzna posłusznie się odsunął, a ja zaraz stanąłem z kobietą w ramie zaczynając tańczyć. - Zabójczo piękna jak zawsze... Wykorzystujesz ten fakt? 

 

99b9344794d29f051823d3be1de4baff.jpg6c54523087fcd8fcdefe47d1f27650d1.jpgdd844e4cf950d06f40974020468a4191.jpg

━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━