━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━+ 18━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━
Ciało kobiety można było określić zaledwie jednym słowem. Idealne. Aż dziwne, że ciągle tak wspaniałe ciało zakrywa luźnymi koszulkami i koszulami, których dodatkowo nie wpuszcza w spodnie. Grzechem jest zasłanianie go. Pomimo, że zdobią je liczne blizny i ślady opisujące bolesną przeszłość mej kochanki. Każdy ma swoje blizny, ja również, tylko strategiczne rozmieszczenie moich tatuaży, skutecznie niweluje problem ich widoczności. Choć ja ciągle je widzę. Doskonale wiem gdzie znaleźć charakterystyczny okrągły ślad na ramieniu po tym jak w obronie Cynthii to na mnie jej ojciec zgasił papierosa. Wiele jest takich blizn, które skrzętnie skrywam pod wymyślnymi tatuażami, które najstarsze, zdobią moje ciało aż od dziesięciu lat. Scar też ma zarówno blizny jak i tatuaże. Te pierwsze mogłem wyczuć gładząc jej ciało dłońmi. Te drugie widziałem. Czerń odznaczała się na jej bladej skórze. Zwróciłem na nie uwagę, jednak litery, z których składały się napisy były dla mnie zupełnie niezrozumiałe.
Przeszedł mi przez plecy przyjemny dreszcz w momencie, jak kobieta wplotła palce w moje włosy. Bardzo to lubię, szczególnie kiedy jeszcze za nie ciągnął. Lubię wiele rzeczy, a ta jest właśnie jedną z nich. Zamruczałem wręcz kiedy pewna ręka kobiety pociągnęła mnie za włosy zmuszając, bym zaprzestał swoich poczytań. Pomimo początkowego grymasu rysującego się na mej twarzy, kiedy tylko otworzyłem oczy, od razu zalała ją jednoznaczna mina. Kierowany ręką kochanki ponownie znalazłem się nad nią. Jej następnego ruchu się nie spodziewałem, jednak posłusznie, niczym potulny baranek, pod którego futrem skrywa się wilk, dałem się jej odwrócić. Na zaczepkę odpowiedziałem wręcz z przyjemnością. Położyłem dłonie na jej tali i zjechałem znacznie w dół, by w końcu zacisnąć je na miękkich pośladkach kobiety. Też nie została mi dłużna. Z przyzwyczajenia wręcz zadarłem głowę, kiedy zacisnęła zęby i pociągnęła moją dolną wargę gu górze. Sprawdzała mnie. Wiedziałem to, ale cóż mam poradzić, że lubię bzykać się na różne sposoby? A moim ulubionym jest właśnie ten 'na ostro"? Nic i to w tym wszystkim jest najlepsze. Dałem się jej rozebrać w miarę możliwości obserwując jej poczynania. Mój członek leniwie podnosił się i opadał zgodnie z przepływem krwi, wyczekując na ruch kobiety. Nie musiałem długo czekać. Bardzo dobrze wyczuła moje tępo i fakt, że lubię drażnić kochanki, jednak nie mam też nic przeciwko temu, by i one drażniły się ze mną. Momentalnie wplotłem palce obu dłoni we włosy kobiety, jednak nie ingerując w jej ruchy.
***
- Chcesz, żebym cię zerżnął, tak? - odparłem wyjątkowo subtelnie przejeżdżając językiem po płatku jej ucha. - W porządku. - odparłem nie wyczekując od kobiety żadnej odpowiedzi. Podniosłem się jednak cały czas siedziałem między jej nogami i utrzymywałem kontakt wzrokowy. Moje oczy mówiły jedno, to będzie niezapomniana noc. Dla nas obojga. Jeszcze przez parę sekund siedziałem tak między nogami kobiety, lewą ręką gładząc jej udo. Patrzyłem jej w oczy z nieco spuszczoną głową i kącikiem ust uniesionym w czymś na wzór dwuznacznego uśmiechu. Nie śpieszyłem się. Lubiłem obserwować jak partnerka ma ochotę mnie zabić, bo jest rozpalona i czeka, łapczywie zjadając mnie wzrokiem. Z drugiej jednak strony nieco się smuci, bo ciągle nic nie robię, jakbym myślał nad wycofaniem się. Jednak nie ze mną takie zabawy w podchody. Z kobietami zdecydowanie wolę grać w otwarte karty, lecz ciągle z asem w rękawie. Nie wolno przedstawiać się od swoich ukrytych przed światem zewnętrznym cech, upodobań, nawyków... Należy je pielęgnować i dopiero później, jak wystarczająco dojrzeją, przedstawić je innym. Mam zamiar się hamować? Jestem sadystom, więc muszę, chodź jest to ciężkie. A w łóżku szczególnie. Zawsze musi sączyć się krew... z moich przegryzionych warg, by zaspokoić swój masochizm i uspokoić sadyzm.
Dłonią, którą do tej pory jedynie gładziłem nogę kobiety, teraz chwyciłem kostkę i podniosłem ku swoim ustom. Nie jestem fetyszystą, ale lubię się bawić i sprawiać pozory. Delikatnie musnąłem wargami skórę na stopie i przełożyłem ją na swoją drugą stronę. W tedy też przeniosłem ręce na biodra kobiety i odwróciłem ją na plecy. Klepnąłem w pośladek. Aż przyjemny trzask rozbiegł się po pomieszczeniu, a mięsień zafalował od uderzenia. Hmm, nie mam kajdanek, trzeba sobie poradzić jakoś inaczej. Cały czas niespiesznie sięgnąłem po swoje spodnie, z których to wysunąłem pasek, a z kieszeni wyciągnąłem pudełko prezerwatyw. Bezpłodny nie jestem, chory też nie, więc trzeba się zabezpieczać. Gumki odłożyłem na bok, przechodząc do związania dziewczyny. Zacząłem całować skórę dziewczyny wzdłuż kręgosłupa. Dochodząc do szyi, ugryzłem ją. Chwyciłem obie ręce kobiety i zapiąłem na ich nadgarstek pasek, który z kolei spiąłem z prętem w wezgłowiu łóżka. Chciałaś ostry seks, więc do usług moja droga. Wstałem. Uniosłem nieco gwałtownie jej biodra do góry, zmuszając tym samym do wypięcia swoich jędrnych pośladków. Ponownie ją klepnąłem, jednak pozostawiłem dłoń na miejscu. Przesunąłem dłonią po jej kobiecości. Po chwili ponownie, tym razem wchodząc z nią dwoma, następnie trzema palcami. Lubiłem się tak drażnić. Wchodząc na łóżko założyłem prezerwatywę i usadowiłem się za kobietą. Przesunąłem dłonią wzdłuż kręgosłupa. Zatrzymując na jej karku, docisnąłem głowę kobiety do materaca i wszedłem w nią gwałtownie. Od razu zacząłem się w niej poruszać, zatapiając swoje przyrodzenie, aż po same jądra.
Rżnąłem ją. Co mam innego powiedzieć? Że dogłębnie łączymy swoje jestestwa w intymnym stosunku pozwalającym osiągnąć spełnienie? Poetą nie jestem, więc tak nie powiem. Nie mam takiej potrzeby i tak każdy nazywa sobie wszystko względem siebie, więc po co mam się niepotrzebnie wychylać. Dogłębnie ją rżnąłem słysząc swój przyśpieszony oddech i jej jęki wydobywające się z jej ust, za zmianę zagryzanych białymi zębami. Znudziłem się. Po pary intensywnych minutach w jednej pozycji przydałoby się ją zmienić. Szczególnie, że orgazm mój i kobiety, jest jeszcze daleko. Wyszedłem z niej ponownie klepiąc pośladek. Chwyciłem biodra dziewczyny i znów odwróciłem ją, tym razem, na plecy. Nie siliłem się nawet, by na tą chwilę pozbawiać ją spięcia rąk. Szkoda czasu, a każda niewygoda zmusi ją do ruchu, choć nie powiedziałbym, że w jakimkolwiek stopniu jest bierna w łóżku. Rozchyliłem jej nogi, między którymi usiadłem i wszedłem bez problemu. Korzystając z tego, że byliśmy do siebie zwróceni przodem, to jedynie rzuciłem spojrzenie na jej oczy. Automatycznie kącik mych ust ochoczo powędrował ku górze. Schyliłem głowę przyklejając wilgotne wargi do radośnie sterczących sutków kobiety. Jej piersi falowały pod wpływem gwałtownych pchnięć. Jej westchnięcia i jęki, również się z nimi zlewały. Zacisnąłem delikatnie zęby na sutku pociągnąłem tym samym się podnosząc. Oczywiście odpowiednio wcześnie zwolniłem uścisk, by nie zrobić krzywdy kobiecie. Cały czas poruszałem się w niej pewnie i gwałtownie, ani na moment nie zwalniając tempa.

━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━