Było już późno w nocy, zapowiadało się też tak trochę na deszcz a nie wypadało, żebym odjechał nawet bez słowa pożegnania tym bardziej nie proponując podwiezienia do domu. -Jeszcze nie wiem, ale to naprawdę nie będzie dla mnie żaden problem- posłałem jej uśmiech i podprowadziłem do samochodu. Otworzyłem drzwi od strony pasażera i podałem dziewczynie dłoń pomagając jej wsiąść o sportowego auta. Zamknąłem drzwi po czym zająłem miejsce kierowcy. -A więc prowadź - uśmiechnąłem się do niej i odpaliłem silnik, ruszyłem i wyjechałem z terenu budynku. - powiedź, na długo żegnasz się z karierą fotomodelki? -Mało osób decydowało się w ogóle na to nawet jeśli mają odpowiednią figurę, fotogeniczną twarz i tak dalej szczególnie na stałe, a tym bardziej jako tymczasową pracę. A już szczególnie studenci. Ciekawiło mnie, więc dlaczego moja znajoma ze studiów się na to zdecydowała.