Można się domyśleć że piracka załoga Chavy nie byłaby najnormalniejsza. Jak tylko chłopak dostał marzenie by zostać piratem to miał już zamysł na swoją załogę. Wszyscy, i to dosłownie wszyscy na statku muszą mieć coś z kota. Sztuczne uszka i ogon to obowiązek czy tego chcą czy nie. Trzeba się jakoś wyróżniać. Tutaj Chava musi ogarnąć tylko szóstkę piratów razem z sobą więc to nie problem. Każdy z nich miałby inny wygląd. Inny rodzaj kota do siebie, bo każdy pasuje do innego.
Pierwsza osoba w załodze i najważniejsza to Chava. Oczywiście że chłopak będzie kapitanem. To jego załoga więc on nimi zarządza. Kto inny byłby lepszy w tej roli? Chava jest chyba najmądrzejszy z nich wszystkich (a bynajmniej tak sądzi). Oczywiście jako kapitan jego słowo jest najważniejsze. Pewnie kierował by też statkiem, chociaż do tego można również załatwić kogoś innego. Jako kapitan główną rolą byłoby pilnowanie reszty. W walce również byłby najważniejszy. Ma lata praktyki i nawet nie potrzebuje szabli. On jako kot zawsze wybiera kremowe mieszańce, ale do takiej okazji jak bycie piratem zmienił by image na jakiegoś rasowego kota. Prawdopodobnie LaPerm bądź pers. Mają ładną sierść, idealna do ładnego wyglądu chłopaka. Mimo swoich pazurów i tak nosiłby ze sobą jakiś pistolet. Przydałby się taki.
Kolejną ważną po Chavie osobą jest Anthony. On wydaje się być kimś kto szanuje naturę, a bynajmniej bierze od niej. Idealny ktoś na lekarza i od razu zastępcę kapitana. Na dłuższą metę to pewnie zły wybór i wszyscy się czymś od niego naćpają, ale pewnie są niektórzy którzy uznaliby to za plus. Mógłby się jeszcze zajmować przygotowywaniem jedzenia, ale czy to nie za dużo roboty dla jednej osoby… E tam, dałby sobie radę. On jako kot byłby pewnie zwykłym rudym dachowcem. Nic ciekawego, ale nawet dachowiec jest godny szacunku.
Kolejna jeszcze ważna osoba to Asteria. Ona leci na stratega. To chyba logiczny tok myślenia. Ona jest szachistką a tam trzeba planować. Może zabawić się w szachy na morzu i przydać się innym. Pewnie oprócz tego byłaby świetna w walce. Wydaje się na kogoś kto jak się wkurzy to może być bardziej niebezpieczny od Chavy, a to jest ważne. Ona jako kot byłaby jakąś dumną rasą. Czymś pięknym, może pers ale to zbyt typowe. Sphinxy są drogie, a Chava bardzo je lubi, ale nie pasują do dziewczyny. Może ragdoll.
Następna osoba, Dazai. On zawsze mówi o samobójstwie to dostanie pracę ze sznurami. Jego zadaniem będzie opiekowanie się statkiem. Jakieś wiązadła, czy coś w tym stylu to jego rola. W sumie wszystko co związane z okrętem to jego rola. Również rozdzielanie łupów. Jeśli coś się zepsuje on naprawi, jeśli coś zginie on dostanie karę. Prosty system. Dazai ma niby jakiś urok, może dałby radę uwieść jakieś piratki by skoczyły za burtę. Problem wtedy że trzeba go pilnować by nie skoczył z nimi. On jako kot to… hmm… Są jakieś samobójcze koty? Eh, kot burmski będzie.
Ok, to teraz Slade. Z nim to problem co można mu dać. Wydaje się być kimś kto również potrafi walczyć, ale mówił że nie lubi wody. Jak pirat który nie lubi wody. Może jednak walka wybiła by to mu z głowy. Slade pasowałby na artylerzyste. Zajmowanie się armatami czy nawet katapultami byłoby dla niego. Mógłby również ogólnie zajmować się bronią. Pewnie dałby sobie radę. A jak nie, to mógłby sterować statek. Statek to prawie taki wózek widłowy prawda? On jako kot to lykoi.
Ostatnia osoba z załogi. Co może robić taki Gruby. On może robić za kulę armatnia ale to tylko raz, poza tym za dużo problemów. W sumie… w sumie można użyć jego minusów i zmienić na plusy. Mógłby robić za awaryjną turbine. Nakarmi się go fasolą czy czymś takim i po problemie. Idealny plan, tylko wody pewnie będa zatrute, ale czego się nie robi dla szybkiej ucieczki. On jako kot to… jakiś gruby kot i to tyle.
Ta załoga nie wytrzymała by długo, ale co zrobić kiedy dostaje się tylko takich ludzi. Trzeba jakoś żyć i płynąć dalej dopóki statek nie zatonie.
