Piekło

.

 

Model gorącego wnętrza Ziemi, w sposób trwały otoczonego zimną skorupą, jest absurdalny. Niezgodny z tym wszystkim, co wiemy na temat termodynamiki. 

 

Energia wulkanów to jest skutek ruchu płyt tektonicznych. - Ruch ten spowodowany jest  oddziaływaniem sąsiednich obiektów astronomicznych. Głównie Księżyca i Słońca, ale również z udziałem innych planet.

Udział innych planet ma charakter wyzwalający nagromadzoną energią. Znamy korelację miedzy nadzwyczajnymi położeniami planet, a trzęsieniami ziemi i wybuchami wulkanów.

.

Kontrargumenty:

Argumentem na rzecz teorii gorącego wnętrza Ziemi jest to, że w kopalniach temperatura rośnie wraz z głębokością.

Ale: - Nie dotyczy to kopalni soli i głębokich jaskiń. - W kopalniach soli i głębokich jaskiniach jest zimniej niż na powierzchni.  Kto tam był, ten wie.  

Drugi koronny argument ma charakter doświadczalny: - Płaszcz Ziemi istnieje. Warstwa powierzchniowa jest inaczej zbudowana niż to, co znajduje się głębiej. Fale dźwiękowe odbijają się na głębokości kilkunastu kilometrów, a to świadczy, że głębiej jest coś innego. - I zgoda: - Jest coś innego. Ale dlaczego ta granica ma być granicą między warstwami o różnej temperaturze?

Jest w przyrodzie ogólna reguła, że warstwa zewnętrzna różni się od tego co jest w środku. Jabłka, pomarańcze i w ogóle wszystkie owoce i ziarna mają skórkę wyraźnie różną od wnętrza.

Jeśli Ziemia była kiedyś gorąca i stygła powoli jak zupa pozostawiona na wyłączonej kuchence, to na powierzchnię wypłynęło coś nieprzypadkowego i innego od reszty. Tak jak żużle wypływają na wierzch podczas wytopu stali.

Jak widać przekonanie, że gorące Piekło znajduje się we wnętrzu Ziemi budzi bardzo uzasadnione wątpliwości. Podobnie mam wątpliwości co do teorii przypisujących nadzwyczajnie wysokie temperatury centralnym obszarom gwiazd podobnych do Słońca.

 

Czytaj więcej:

..............................  Adam Jezierski