
No i czy warto bać się chipów? Jak tylko jacyś z dyskoteki je biorą? We wielkim ucisku świata TSARAH GADOL nie będą się bawić. Nie będzie śpiewu ożenionego i innych głupot. Ma warstwy ale jeśli człowiek się traktuje jak robot zimnej obojętnie czy gorącej fuzji „jądrowej” (jak oni Szczytyńscy próbują wykabaretować ale stanowią fałszywy antysystem) – jak człowiek sam nie traktuje się jak człowiek (porównaj głownie twierdzenie matematyki wyższej Kurta Goedla) – coż mam się przejmować?