Zwycięzca - medium doskonałe

W odróżnieniu od Króla,który nie był ubrany w nic, czas jest niczym ubrany w szaty. Można opisać jedynie te szaty - Julian Barbour

 

 

6f3b03a99037a35e14ce54fe45290484.jpg

obrazek z zasobów netu

Nie można go dotknąć a jednak kaleczy jak zwierzę

- drapieżnik nieprzewidywalny.

Napiętnowany statystykami ankietami pytań

wśród dumy i pogardy klonowanych istnień.

Grabieżca i rozjemca.

Właściciel kwiatów ogrodów i morskich latarni.

Sygnalista radości i bólu.

Powód krzyku i milczenia.

 

 

 

Zapowiedź pokoleń, których jeszcze nie znamy.

Przepływa między naszymi palcami zmieniając tło.

Zatrzymywany pędzlami mistrzów

na śpiących ścianach muzeów i kościołów

- czeka tylko na oczy.

Oglądany - sypie iskrami, które gasną

a odeszłe treści zastygają w milczące kontury.

Opowiada senne sagi tamte argumentacje.

Jego chwile wybierają swój styl

z drażliwą anonimowością oceny.

Jego trwanie jest zawsze pytaniem:

konsekwencje? czy początek nowej miary?

Sam obiecując nie udziela odpowiedzi.

Wie, że jest nieuchronny.

 

 

 

Dociekany zamienia się w kronikę paradoksu i absurdu,

który nas wyprzedza nie oglądając się na pochody żałobników.

Patrzy zdziwiony obojętny ironiczny

jak brniemy w schematach starych błędów

domagając się nowego prawa - wstępu do nieśmiertelności.

 

 

Czas ...

- pokrętny kochanek życia i śmierci.

Nowy krzyk nowe usta nowy dotyk - koniec

Z każdą mikro-chwilą bezwzględny i nieprzewidywalny.

On jeden zastrzega sobie prawo wyboru.

Swoiste medium należące do wszystkich i nikogo.

Czasem proszony o chwilę i wyrozumiałość

ujawnia swoją nieznaną skalę ważności.

Przełomowy w miłości,w decyzji, w porządku i chaosie.

 

 

Czas ...

- metrum niepozorne, jedyne z prawem

dyktowania warunków nawet galaktykom.

Wie, że nikt nie zgłębi jego szyfru,

że wobec jego siły wszelki opór słabnie.

Pozwala, żeby wygrały tylko uparte ptaki,

które z nadzieją będą ciągle po kres

                                            budować

                                                 swoje

                                                      gniazda...

@JanuszD.