Znów o Ewolucji słów kilka

...proces ewolucji biologicznej nauka przyjmuje za fakt - za założenie niewymagające dowodzenia!

 

  W biologii i naukach przyrodniczych termin "ewolucja" odnosi się do kilku pojęć związanych z samym procesem ewolucji: - procesu ewolucji jako takiego oraz - teorii ewolucji, czyli teorii naukowej opisującej mechanizmy procesu ewolucji, jednak co najważniejsze - nie ewolucji sensu stricte.

ewolucja-1.jpg  Po prostu, na przestrzeni lat badano charakter mechanizmów i tak powstały teorie ewolucji. 

  Takich teorii  jest parę. 

  Od znanego wszystkim darwinizmu, przez mniej znane jak symbiogeneza, po współczesny nam neodarwinizm. Różnice występowały jedynie w opisywaniu mechanizmów procesu ewolucji, jednak sam proces ewolucji biologicznej nauka przyjmuje za fakt - za założenie niewymagające dowodzenia!

  Ewolucja jest faktem, ponieważ ją widzimy.

  Widzimy efekty tego procesu jakim są geny uśpione, czy pseudogeny .

  Są to również obecne w organizmach dzisiejszych zwierząt organy, które nie pełnią już swojej pierwotnej roli, za to zostały zaadaptowane do innych funkcji. Choćby skrzydła u ptaków, które straciły zdolność do lotu ( np. struś, pingwin, kiwi), albo ludzki wyrostek robaczkowy, nasza kość ogonowa, czy mięśnie jakie niektórym pozwalają ruszać uszami. .

  To efekty ewolucji…

  ...a przede wszystkim nie same skutki widzimy, lecz sam przebieg.

  Widzimy go na poziomie molekularnym, jak również w skali mikro, obserwując choćby bakterie i wirusy. Ponieważ mają one niezwykle krótki cykl rozwojowy, a ich czas rozmnażania liczy się w mikrosekundach.

  Można to zaobserwować choćby na przykładzie uodparniania się bakterii na szczepionki, czy antybiotyki.

  To jest dobór naturalny właśnie.

  Jednak najistotniejszy jest fakt, że nasza wiedza o mechanizmach ewolucyjnych ma zastosowanie w praktyce. Wykorzystujemy zasadę ich działania w medycynie, hodowli, czy rolnictwie.

  Antybiotyki, szczepionki które ratują i przedłużają ludzkie życie, w tym niezwykle ważne lekarstwo na HIV. …i tak jak to pisałam już wcześniej, pod jedną z ostatnich dyskusji, że chyba nikt nie powie, że ci ludzie żyją tylko teoretycznie, a leki są teoretycznie skuteczne.

  To podstawa współczesnej biologii, a jej niezbędna rola została dodatkowo potwierdzona przez możliwość badania DNA.

6c6ecb88ffedca9d059aba1d011ac025.jpg  Tym czasem tak zwany Inteligentny Projekt ( ID ) sugeruje, że ewolucja owszem – ale tylko w mikroskali.

  Dlaczego?

  ...gdyż skala makro, to zbyt skomplikowane struktury, które nie mogły powstać stopniowo na drodze doboru naturalnego, lecz zostały celowo zaprojektowane i stworzone w od razu całości.

  Udowodnienia tego podjął się prof. M. Behe, tworząc teorie „nieredukowalnej złożoności”. Miały to być konkretne już dowody naukowe, potwierdzające idee ID.

  Dlaczego jednak nie uznaje tego nauka?

  Ponieważ są one sprzeczne z faktami. Nie z teorią ( a raczej teoriami) ewolucji, lecz ze zjawiskiem procesów ewolucji w ogóle. Wypowiedzi merytoryczne czołowych zwolenników Inteligentnego Projektu, nieustannie spotykają się z krytyką ludzi nauki. Niekiedy wręcz z atakiem. Właśnie ta zbyt ostra krytyka, atak jak przez np. Dawkinsa, daje zupełnie efekt odwrotny. ID argumentuje to jako zamach na nowe idee, co sugeruje, że mogą być groźne, bo prawdziwe..

  Jednak koncepcje i wypowiedzi czołowych zwolenników ID, są pełne błędów faktograficznych, a nie ideowych.

  Chyba najlepszym dowodem jest fakt, że upadły wszystkie proponowane przez nich przykłady struktur "nieredukowalnie złożonych", czyli że metoda ich rozpoznawania, którą jakoby dysponuje ID, okazuje się całkowicie nieskuteczna.

  Sama jej przesłanka nie jest spełniona, gdyż istnieją udokumentowane przykłady powstania złożonych systemów w procesie ewolucji. W dodatku część z nich udokumentowana została, jeszcze zanim prof.Behe opublikował swoją teorię. Tymczasem niektóre ( jak np. kaskadę pretolityczną), podawał on jako przykład nieredukowalnej złożoności właśnie…- na to warto zwrócić uwagę… , w końcu szukanie nowych rozwiązań ma uzupełniać posiadaną wiedzę, czy zastępować inną „wiedzą”…?

  Sprzeczne z prawdą jest samo mówienie, że jakieś formy to zbyt doskonałe, zbyt „inteligentne projekty”. Wszystko co powstaje, powstaje na błędach i niedoskonałościach. Im więcej błędów, tym większa złożoność bo jest potrzeba „naprawiania”, czego efektem są często dziwne, wręcz absurdalne rozwiązania konstrukcyjne - jak przełyki połączone z oskrzelami, które tworzą ryzyko zadławienia się na śmierć jedzeniem lub piciem. Ewolucyjnym formom daleko do doskonałości. Natomiast inteligentnie zaprojektowany organizm nie potrzebowałby się zmieniać, w końcu z założenia jest już doskonały. Dokładnie tak jak mechanizm zegarka, czy innych urządzeń, jakie projektuje człowiek.

  Podobnie zakładanie, że ewolucja nie zachodzi, gdyż małpa do tej pory jest małpą, lew lwem …itp, itd. lub przypisywanie jej jedynie do świata mikro, czyli wprowadzenie wręcz pojęcia makro i mikro-ewolucji.

  W rzeczywistości taki podział jest nie logiczny, ponieważ coś co zachodzi w mikro skali musi mieć dalsze przełożenie. Tak więc wypadkową licznych procesów mikroewolucyjnych, będzie makroewolucja.

  Zatem koncepcje Id mogą stanowić zagrożenie dla tego co prawidłowe.

  To jest właśnie problem...  , ich wszystkie argumenty, teorie, stoją w opozycji do rzeczywistej wiedzy. Takiej co opiera się na faktach! Również ten najistotniejszy, powtarzany do znudzenia argument o braku przykładu form pośrednich.

  To on jest jednocześnie najbardziej cwanym ze wszystkich.

  Dlaczego?

  ewolucja-czlowieka.jpgOtóż nauka posiada udokumentowane już przykłady przejścia pomiędzy: rybami a płazami ( ichtiostega), płazami a gadami (tseajaia ) , gadami a ptakami (konfuciuzornis ), lądowymi ssakami a waleniami (mammalodon colliveri ), między małymi ssakami a końmi ( parahippus ) między motylami, a ich krewniakami chruścikami (niektóre molowce)…etc.

  Zatem są… , jednak wiedza ta, to miecz obosieczny, więc tym gorzej dla ewolucji. Przebiegłość ID polega, na wskazywaniu kolejnych brakujących ogniw jakie łączą dane dwie formy. Doszukiwanie się braków w najmniejszych szczegółach jest zabiegiem bez końca, bo z góry przesądza, że każde następne ogniwo nie będzie tym brakującym. W ten sposób kiedykolwiek i jakakolwiek odnaleziona „forma pośrednia” , nigdy nie zamknie tematu sporu raz na zawsze, bo nie będzie argumentem przeciw założeniom ID.

  Co więcej, stanie się dowodem na brak tego czym sama jest - na brak form pośrednich.

  Spotykam się również raz, po raz z argumentem typu: czemu małpa do tej pory jest małpą, lew lwem ? …itp, itd. - tymczasem wystarczy prześledzić publikacje naukowe by dowiedzieć się o badaniach i obserwacjach, z których wiadomo, że niektóre gatunki szympansów zaczynają robić rozmaite narzędzia, które min. wykorzystują do polowania.

 Przede wszystkim, nie jest wogóle prawdą, by koncepcja Darwina zawierała jakieś błędy, których doszukano się i sprostowano po latach, a co tylko podważa jej rzetelność.

  Dlaczego?

  Darwin badając charakter mechanizmów ewolucyjnych weryfikował je i uzupełniał przez lata, aż sformułował na tej podstawie swoją teorię - koknkretnie cztery tezy: że świat istot żywych jest zmienny, że proces zmian jest ciągły i stopniowy, że wszystkie gatunki są ze sobą spokrewnione oraz że zmiany ewolucyjne są wynikiem doboru naturalnego.

  …i te tezy są niepodważalne.

  To one są podstawą ewolucji i tym samym to na tych tezach opiera się cała dalsza nauka w tej materii, na której oparły się i opierają dalsze badania.

  Ptolemejska wizja świata, chociaż nie zgadzała się z obliczeniem była hołubiona.

  Natomiast teraz jest inaczej. Choćby dlatego, że przez lata poszczególne dziedziny wiedzy były uzupełniane lub modyfikowane. Zdobyta wiedza, obecnie jest już ugruntowana i możemy ją tylko uzupełniać. Obecnie, nauka jest elementem napędzającym gospodarkę, więc nie może to być kolos na glinianych nogach!

  Przeciwnicy ewolucji, nieustannie próbują ją podważyć. No właśnie – „podważyć”, a nie uzupełnić. Tym samym zniszczyć to, na czym do tej pory opiera się nauka – zniszczyć jej podstawę. Dlatego sugeruje to bardziej populizm, niż rozwijanie idei naukowych.

  To już jest groźne, bo co prawda nie można zastąpić czegoś co jest faktem, ale można go ukryć.

  Choćby poprzez takie twierdzenia jak np.:"Organizmy komórkowe, nie posiadały one jakiejkolwiek większej złożoności i dzięki temu zostały odpowiednio oznaczone. Nagle, w okresie zwanym eksplozją kambryjską, pojawiła się cała chmara złożonych zwierząt. Posiadały one nogi i pazury, a nawet oczy, od początku w pełni ukształtowane. Darwinowska ewolucja nie potrafi tego wyjaśnić” -Wiliam B. Stocker

  Tymczasem…  

4b898bd5a32bde40be809eaacf85bfa0.jpg- organizmy komórkowe były wręcz niezwykle złożone

- pojawiły się formy pseudotkankowe

-nie było kręgowych zwierząt

  …to wszelka próba dowiedzenia swoich racji, często bez względu na wartość logiczną przedstawionych argumentów.

  Takimi ludźmi kieruje niezwykła determinacja, której ja jednak nie rozumiem.

  Nie rozumiem czemu tak bardzo chcą wręcz pokazać że ewolucji w ogóle nie ma.

  Przede wszystkim można by stawiać pytania o Inteligentny czynnik gdzie indziej, w dużo bardziej logicznych punktach dotychczasowej wiedzy. Nie wiemy do tej pory skąd wzięła się w kosmosie informacja, która w odpowiednich warunkach zaczęła swoją ewolucję.

  Wbrew powszechnej opinii, koncepcja taka nie stoi w opozycji z Darwinizmem, gdyż ten dotyczy mechanizmów biologicznych i ich zmian, nie pyta natomiast o ich sens i celowość...