Zniewolenie w imię zbawienia

Wiele jest obecnie kontrowersyjnych grup religijnych. Opisuję tu historię jednej z nich.

 

Pod koniec 2008 roku ukazała się książka Flory Jessop pt.:”Kościół kłamstw” (Chuch of Lies). Autorka jest kuzynką 38-letiego Raymonda Jessopa, jednego z przywódców sekty poligamistów o nazwie Fundamentalistyczny Kościół Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich (ang. Fundamentalist Church of Jesus Christ of Latter Day Saint). Organizacja powstała z odłączenia się od Kościoła mormonów, który na przełomie XIX i XX wieku odrzucił bigamię. Fundamentalistyczny Kościół liczy obecnie około 10 tysięcy członków i obejmuje wiele wspólnot rozproszonych głównie na zachodnich terenach Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej.

flds

Flora Jessop opowiada historię 700-osobowej grupy z Teksasu w ramach której dopuszczano się przestępstw na tle seksualnym. Dziewczyna uciekła z niej w wieku 16 lat i obecnie walczy o przywrócenie godności ofiarom wciąż pozostającym w obrębie sekty. W wywiadzie udzielonym Jackowi Przybylskiemu z Rzeczpospolitej wspomina molestowane nieletnich dziewczynek, którym wmawiano, że świat poza grupą jest zły, a bram niebios dostąpią tylko osoby bezwzględnie posłuszne wobec duchowych liderów sekty. Flora wyjaśnia, że dorośli również zobowiązani byli do bezwzględnego oddania. Za nieposłuszeństwo karani byli zakazem widywania swych dzieci. Wszyscy członkowie podlegali zarówno w przeszłości jak i obecnie, izolacji od świata zewnętrznego.

Nikt z poza grupy nie może swobodnie wejść na teren rancza. Członkom surowo wzbrania się kontaktów z krewnymi, którzy opuścili grupę. Znane są również historie osób wygnanych. Najczęściej wykluczonymi zostają nastoletni chłopcy, którzy dopuścili się wykroczeń takich jak: słuchanie niedozwolonej muzyki, flirtowanie czy noszenie koszulek z krótkim rękawem. Fakt wypędzeń doskonale tłumaczy prokurator śledczy stanu Utah Jim Hill, który badał przestępstwa Kościoła FLDS: – To chyba jasne. Skoro jeden mężczyzna ma się żenić z trzema lub czterema kobietami, to szybko zaczyna brakować kobiet. Ten problem najprościej rozwiązać, wykluczając niechcianych mężczyzn ze wspólnoty.

O sekcie zrobiło się głośno po tym jak w kwietniu 2008 roku na teren rancza “Tęskniących za Syjonem” wkroczyły władze federalne USA i zabrały 416 dzieci. Cała akcja stanowiła reakcję na słowa szesnastoletniej Sary, która opowiedziała o tym co dzieje się w obrębie grupy jednemu z pracowników telefonu zaufania. Mówiła o seksie trzynastoletnich dziewcząt ze znacznie starszymi mężczyznami oraz o warunkach w jakich rodzą dzieci. Wyjawiła również, że jako 15-latka została siódmą z kolei “duchową” żoną 49-letniego mężczyzny. Obecnie spodziewa się już drugiego dziecka. Dziewczyna przyznała, że mąż wielokrotnie bił ją i poniżał. W trakcie rozprawy o przywrócenie praw rodzicielskich matkom, którym odebrano dzieci zeznawał m.in. Angie Voss, pracowniczka opieki społecznej, która zajmuje się sprawą ewakuowanych dzieci. Stwierdziła: – Dzieci zeznały, że jeśli prorok usłyszałby od Ojca Niebieskiego, że mają wziąć ślub, zrobiliby to bez względu na wiek. Jeśli prorok kazałby im skłamać, zrobiłyby to.

W trakcie wspomnianej obławy aresztowano mężczyzn stojących na czele sekty. Postawiono im zarzuty bigamii oraz podejmowania czynności seksualnych z osobami nieletnimi. Warto podkreślić, że w stanie Teksas prawo zabrania uprawiania seksu z osobami poniżej 17. roku życia. Mężczyźni tłumaczą, że poligamia jest częścią rytuału, który ma im zapewnić chwałę w niebie. Jak wynika z zeznań policyjnych informatorów, do aktów seksualnych z nieletnimi dziewczynami dochodziło tuż po “zaślubinach” na wielkim łożu znajdującym się w wapiennej świątyni.

Najbardziej porażający jest fakt, że zgodnie z orzeczeniem sądu wspomniane dzieci, zabrane uprzednio do domów opieki, wróciło do swych rodzin. To oznacza, że znów znajdują się w obrębie toksycznej grupy. Flora wskazuje, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że dzieci, które zeznawały przeciw członkom grupy, po powrocie do niej zostaną surowo ukarane. Jak podkreśla: Jestem przekonana, że każda z ofiar 12 mężczyzn, którzy czekają na proces, każdego dnia będzie karana za swój występek. Bo odważyły się mówić, bo zdradziły sekrety społeczności, bo zapomniały o zasadzie posłuszeństwa. To przecież przez nie ci mężczyźni trafili przed sąd. I teraz cała społeczność ich za to ukarze. Zarówno fizycznie, jak i psychicznie – w sposób, który przekracza wyobraźnię przeciętnych ludzi.

Proces pierwszego z oskarżonych ruszył w październiku br. Jest nim 38-letni Raymond Jessop, który odpowie za bigamię oraz za narażenie żony na utratę życia. Świadkowie twierdzą, że zakazał on wezwania lekarza do porodu trwającego trzy dni. Prawdopodobnie Rymond obawiał się, że lekarza mógłby zaniepokoić młody wiek rodzącej i zawiadomić władze. Dziewczyna miała wówczas 16 lat.

Pozostaje oczekiwanie na wyrok sądu. Miejmy nadzieję, że historia ta zakończy się skazaniem oprawców. Niestety nawet najsurowszy wyrok nie odmieni w jednej chwili życia ofiar. Bardzo możliwe, że paradoksalnie umocni wiarę członków w przyjęty system przekonań i spotęguje negację reguł panujących poza grupą.

 

Źródło: http://stopmanipulacji.info/new-age/artykuly-2/zniewolenie-czlonkow-flds-w-imie-zbawienia/