Zapuszkowane smaki

Zakup puszki, np. z Pasztetem Podlaskim nie byłby dziś tak prosty i popularny, gdyby nie rewolucyjny wynalazek Nikolasa Apperta. Dzięki niemu, od XVIII wieku konserwowanie żywności w metalowych puszkach, jest jednym z najczęściej stosowanych sposobów przechowywania żywności.

37726f4d3ae9367a482abbe5dde8f865.jpg

Apertyzacja zamiast pasteryzacji

Francuski wynalazca Nikolas Appert odkrył 60 lat przed Ludwikiem Pasteurem metodę sterylizacji żywności w wysokiej temperaturze. Do prac nad tą metodą zachęcił go konkurs ogłoszony przez Napoleona Bonaparte, który szukał sposobu długotrwałego przechowywania żywności podczas kampanii wojennych. Appert spędził nad badaniami 14 lat. Badania zakończyły się sukcesem i w 1810 roku otrzymał nagrodę 12 000 franków za swoje odkrycie. To on również, w 1802 r. założył pierwszą fabrykę konserw przemysłowych. Niestety, jako prawdziwy pasjonat, nie dbał o patenty, czy choćby trzymanie tajników konserwowania żywności w tajemnicy. Dlatego dziś znana jest głównie metoda pasteryzacji, a o apertyzacji mało, kto słyszał.

Trwałość = Wygoda

Kilkaset lat temu gospodyniom domowym nie przyszło nawet na myśl, że aby zjeść kawałek pasztetu nie trzeba spędzać kilku godzin w kuchni, pieczołowicie mieląc mięsa, podroby i warzywa. Nie podejrzewały nawet, że przyszłe pokolenia, będą mogły po prostu pójść do sklepu i kupić porcję pasztetu w ulubionym smaku, w wygodnej metalowej puszce i sięgnąć po nią wówczas, gdy przyjdzie im ochota. Wspomniany już Pasztet Podlaski można przechowywać w szczelnie zamkniętej, sterylizowanej puszce nawet przez dwa lata. Nie tracąc przy tym nic z jego walorów smakowych. Może właśnie dlatego znika on z polskich półek co sekundę.