Zachłanność - problem objawiony

Biedny jest człowiek, który pożąda wielu rzeczy - Leonardo da Vinci

 

a6fafa7c2290afa9fac030a734ceab1e.jpg

Człeka w miarę upływu zdobi laur głupoty,

w tym głównie przez zachłanność na zbędne przedmioty,

bo jak ma estetykę z przywary wyłuskać,

gdy co mu w oczy wpadnie, chciałby rączką muskać,

grzebać w starych szufladach jak brzdąc od zarania

ciesząc się zwykle zbędnym stanem posiadania,

myszkując w rupieciarniach różnego pokroju,

które zachomikował w radości i znoju,

bez sensu zachowania przynależnej miary

dlatego, że był młody a później, że stary.

>>>> ...<<<<

 

Logika na nic zda się (przykład wieża w Pizie)

więc skłonność do zbieractwa poddam analizie:

lepsze jest coś w nadmiarze, nie ulega racji,

lecz przesyt trzeba poddać in-wen-tary-zacji.

Gdy posiadania chętka całkiem rozum złupi

nie ten w pułapkę wpada - ale ten kto głupi,

bo nas rzeczy nadmierność wykańcza pomału -

żłopiemy kawę z puszki, a zupę z kryształu,

książki znamy na półkach, lecz głównie prologi,

zwykle różne skarpetki wciągamy na nogi,

cieszą nas tabakierki cybuchy i fajki,

dziurawe portmonetki, pióra i latarki,

klucze i szpilki wpięte w sztuczne muchomory,

zaśniedziałe pierścionki z jakiegoś love story,

kalkulatory, które niczego nie liczą

lecz wabią jeszcze pamięć techniki słodyczą,

coś odkładamy ciągle, gdy życie umyka,

nie bronią nas okazje ani statystyka,

półki nic już nie mieszczą, bo nie dają rady

a badziewie bezczelnie wypycha szuflady.

Nasz syndrom posiadania cieniem nam się kładzie,

wraz z nim kurz na oskrzelach, szafkach i szufladzie.

wgiuwgy9ywptvv7gowijsmz7h19mqcqsvm-f-hruk7kjodmwuo2clnstl_y5n0apudd8_s103_small.jpg

obrazki z netu

Gdy nasz żywot się kończąc wyparuje z główki,

rodzina nas przeklina szukając gotówki,

bo po pierwsze: niczego nikt już nie pamięta -

gdzie schowane precjoza a gdzie testamenta

i żadnego ziomala pokusa nie nęci

dorzeźbić na granicie - Cześć Jego Pamięci !!

 

@JanuszD.