Za wszystko płacą podatnicy

Najtrudniej ludziom jest walczyć ze swoją mentalnością. Społeczeństwo obywatelskie i demokratyczne wydaje się nie istnieć, co w naszym kraju jest szczególnie widoczne. Obywatelski obowiązek to przecież nie tylko branie udziału w wyborach (chociaż w tej sprawie również nie jest w Polsce dobrze), świadomy obywatel powinien zdawać sobie sprawę, że jego sytuacja i jego dobrobyt zależy dość ściśle od kondycji państwa, w którym żyje. Kondycja państwa to przede wszystkim podatki.

Nieszczęściem każdego chyba państwa jest to, że duża część jego obywateli chcą żyć na jego koszt, często nie wnosząc nic do wspólnego garnka oprócz żądań i narzekań. Wszyscy natomiast chcą podwyżek, mniejszych podatków, szybszej emerytury, krótszego czasu pracy, itp.

Państwo to taki dziwny garnek, w którym wszystko się musi zbilansować i jeżeli kolejarze, nauczyciele, pielęgniarki, czy też inna grupa społeczna dostanie więcej pieniędzy, automatycznie staną się one mniej warte. Stracą przy tym na wartości nie tylko ich pieniądze ale wszystkie pieniądze w państwie, wszyscy obywatele i ci, którzy dostali podwyżki i ci pozostali zauważą, że wszystko drożeje. Takie przyznawanie lub odbieranie, ulg, przywilejów, pomostówek, rent i odszkodowań to element gry politycznej rządu, który buduje swój wizerunek dysponując pieniędzmi podatników.

Często możemy zaobserwować jak ludzie, którzy powołani są przez nas do ochrony naszego wspólnego dobra po prostu nim szastają Podam przykład, jeden z wielu ale znany nam wszystkim - hala wystawiennicza w Katowicach. Ten co ją zaprojektował i zbudował z całą pewnością, wziął za to pieniądze. Inspektor nadzoru budowlanego, który zezwolił na użytkowanie obiektu również. Właściciel obiektu z pewnością zainkasował pieniądze za wynajęcie go na wystawę. Organizator wystawy gołębi, wziął na siebie odpowiedzialność za całą imprezę, także za bezpieczeństwo uczestników. Po wypadku natomiast pan premier, kazał nam wszystkim zapłacić za ich niedbalstwo, przyznając renty państwowe rodzinom zabitych w wypadku.

z9016974QW-2006-roku-na-terenie-MTK-zawalila-sie-najwieksza.jpg

Przynależność polityczna i różnice programów poszczególnych partii, jest sprawą drugorzędną. Służy głównie do wzbudzania emocji obywateli oraz odwracaniu uwagi od prawdziwego wizerunku polityków. Krótko mówiąc jest to mydlenie oczu, bo każdej partii politycznej chodzi tylko o władzę. Władza to możliwość rozdziału stanowisk i pieniędzy. Dużo łatwiej budować polityczny wizerunek przyznając państwową rentę niż zmusić do zapłaty odszkodowania winnych zaniedbań. Rentę i tak płacą bezbronni podatnicy – obywatele. Nie trzeba szukać i zmuszać do płacenia prawdziwych winowajców. Zwłaszcza, że często są to różne korporacje, które nie dość, że potrafią się bronić, to jeszcze mają tajemnicze powiązania.